|
„Energia odnawialna może być piękna” takie motto przyświecało konkursowi "Land Art Generator Initiative (LAGI)", którego celem jest projektowanie budowli łączących piękno architektoniczne z produkcją energii odnawialnej. Ekologiczne rozwiązania energetyczne coraz częściej są wyzwaniem dla mistrzów architektury.
Zwycięzcą wspomnianego wyżej konkursu został „Lunar Cubit” - kompleks wielkich baterii słonecznych w kształcie kopii Piramidy Cheopsa. Mają stanąć na pustyni Abu Dhabi w pobliżu miasta Masdar (Zjednoczone Emirat Arabskie) i zasilać 250 domów.
Piramidy i energetyczne mosty
Projekt „Lunar Cubit” zakłada zbudowanie ośmiu małych piramid ustawionych dookoła największej centralnej. Główna piramida jest oświetlona w różnym stopniu w zależności od faz księżyca - najjaśniej błyszczy w trakcie nowiu. Światło mniejszych wskazuje czy księżyca przybywa czy ubywa, więc piramidy oprócz funkcji produkcyjnej pełnią też rolę księżycowego kalendarza. Symbolika księżycowa ma związek z islamskim kalendarzem, a nazwa projektu „Lunar Cubit” (Łokieć księżycowy) nawiązuje do historycznej miary długości, według której starożytni Egipcjanie budowali piramidy.
Oświetlenie instalacji bazuje oczywiście na energooszczędnych diodach LED. Energia dostarczana z paneli pokrywających powierzchnię piramid ma wystarczyć dla zaopatrzenia 250 domów. Autorami projektu są Robert Flottemesch, Jen DeNike, Johanna Ballhaus i Adrian P. De Luca.
Także w ZJA powstanie kolejna ekopiramida łącząca funkcję produkcji energii z mieszkalną. To projekt o nazwie „Ziggurat” - gigantyczna szklana piramida o powierzchni 2,3 km kw, która ma pomieścić blisko milion mieszkańców. Potrzeby energetyczne tego miasta-piramidy mają zaspokajać m.in. turbiny wiatrowe. Ruch samochodowy wewnątrz piramidy będzie całkowicie zabroniony, do komunikacji posłużą pionowe oraz poziome koleje jednoszynowe. Zdaniem pomysłodawców, mieszczącego się w Dubaju biura Timelinks, na takie rozwiązanie mieszkalne potrzeba będzie tylko 10% powierzchni, która potrzebna by była na zbudowanie standardowego osiedla dla miliona osób. Na niewykorzystanych terenach będzie można spędzać wolny czas, zostaną one również nawodnione pod pola uprawne.
Twórcy nowoczesnych elektrowni starają się łączyć ze sobą jak najwięcej zalet: efektywność w wytwarzaniu energii, ekologiczność oraz efektowny wygląd. Przykładem może być zaprojektowany przez włoskich architektów most "Solar Wind" - połączenie elektrowni wiatrowej ze słoneczną. Projekt ten zdobył drugą nagrodę w konkursie "Solar Park South", w którym zadaniem było zmodernizowanie wycofanej z użycia autostrady między Bagnarą a Scillą. Zaprojektowali go: Francesco Colarossi, Giovanna Saracino i Luisa Saracino. Projekt zakłada, iż między przęsłami mostu należy umieścić 26 turbin wiatrowych, a na górze panele słoneczne. Także nawierzchnia jezdni biegnącej przez most powinna być wyłożona specjalną powierzchnią absorbująca energię słoneczną. Wedle projektantów turbiny na moście mogą wyprodukować 36 milionów kWh energii rocznie a panele 11,2 mln kWh, co w sumie pozwoli na zasilenie średnio 15 tysięcy domów.
Dom jak mini-elektrownia
Przyszłością eko energetyki zdaniem wielu specjalistów nie są olbrzymie instalacje i gigantyczne projekty (jak wspomniane wyżej w Dubaju), ale mini-elektrownie umieszczone na poszczególnych budynkach mieszkalnych. Mówi o tym np. w „Muratorze” dr Stanisław Pietruszko, prezes Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki, członek Komitetu Sterującego Europejskiej Platformy Technologicznej Fotowoltaiki, pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej:
„- To nie duże elektrownie słoneczne, ale małe systemy stosowane w budynkach mieszkalnych, w małych zakładach produkcyjnych, gospodarstwach domowych oraz rolnych na wsi będą produkowały najwięcej energii ze źródeł odnawialnych. Już 6 m2 powierzchni wystarczy na uzyskanie 1 kW mocy energii elektrycznej.(…) Jest to przy tym niezwykle efektywne wykorzystanie energii – nie ma strat energii, nie ma kosztów budowy systemów przesyłu, energia zużywana jest w miejscu produkcji.(…) aby tak się stało również w Polsce, potrzeba zachęty i rządowego systemu wsparcia dla budowy instalacji pozyskujących energię słoneczną. Osoby planujące założenie na dachu kolektorów słonecznych (zmieniających energię słoneczną w cieplną) mogą już liczyć na takie wsparcie (dofinansowanie w wysokości 45% kosztów inwestycji), natomiast instalacje fotowoltaiczne pozyskujące energię elektryczną niestety nie.” – wyjaśnia na łamach „Muratora” dr Pietruszko.
Jego zdanie potwierdzają projekty, które są już obecnie realizowane na świecie. W Chinach, które są obecnie jednym z państw najintensywniej inwestujących w technologiczne wyzwania trwają prace nad powstaniem tego rodzaju inwestycji.
Miasto ZERO i lilia
Takim projektem jest ZERO-E, autorstwa pracowni Woods Bagot i Buro Happold. To koncept opracowany dla typowego miasta w Chinach: tzw. Zero Emisyjne Miasto, w skrócie ZERO-E.
Projekt zakłada, iż takie miasto nie tylko nie będzie wytwarzać dwutlenku węgla, ale ma produkować tyle energii elektrycznej, że po zaspokojeniu własnych potrzeb będzie mogło ją dostarczać do innych odbiorców. Każdy budynek w ZERO-E będzie miał mini-elektrownie z ogniwami fotowoltaicznymi zintegrowanymi z energią ziemi. Ponadto sama przestrzeń miejska jest zaplanowana tak, by ruch publiczny odbywał się tylko pieszo, na rowerze, bądź komunikacją publiczna. Oczywiście, zero emisyjne miasto ma przetwarzać wszystkie swoje śmieci, a ścieki mają być oczyszczane i wykorzystywane ponownie do spłukiwania toalet, czy nawadniania roślin.
ZERO-E to jednak jeszcze papierowa wizja, natomiast w chińskim mieście Wuhan jeszcze w tym roku ruszy budowa wyjątkowej budowli: biurowca Wuhan New Energy Center, nazywany też Kwiatem Energetycznym. I choć nie jest to rodzaj miasta, czy elektrowni warto o nim wspomniec bowiem jest to obecnie najbardziej efektywny energetycznie budynek na świecie.
Wuhan Energy Center będzie przypominał gigantyczną 140-metrową lilię. Jego autorem jest holenderskie biuro Grontmij we współpracy z Soeter Van Eldonk architects. Biurowiec będzie siedzibą dla Instytutu Badawczego Odnawialnych Źródeł Energii i Zrównoważonego Wzrostu Gospodarki. Ma przypominać ogromny kwiat, a ułożone pod nim budynki w kształcie liści będą stanowiły zaplecze laboratoryjne. Budowla rozszerza się ku górze, tworząc rozłożyste zwieńczenie, na którego dachu powstanie olbrzymia elektrownia słoneczna. Nad tym "kwiatem" ma górować smukła wieża z turbinami wiatrowymi, która wygląda jak pręcik lilii. Przez budynek pobiegnie też 120 metrowy komin, który ma pomagać odsysać gorące powietrze na zewnątrz i wspomagać przepływ świeżego i chłodnego powietrza z kondygnacji podziemnych. Do chłodzenia pomieszczeń będzie tez wykorzystywana deszczówka. Kiedy spadnie na dach spłynie do kolistego zbiornika znajdującego się w budynku, i wówczas będzie się ją wykorzystywać m.in. do chłodzenia pomieszczeń.
Budowa Wuhan Energy Center ma ruszyć w listopadzie tego roku.
Źródło: Muratorplus, gazeta.pl, Bryla.gazeta.pl, gazdetomania.pl; ekolog.pl
|