Technika solarna
Pytanie do specjalisty
SONDA
Czy będziesz ubiegać się o dotacje do kolektorów słonecznych?
TAK
NIE
http://www.junkers.pl http://www.junkers.com

Energia inaczej

40 mln euro na energetykę wiatrową

Fundusz Enterprise Investors zainwestuje w ciągu kilku lat około 40 mln euro w energetykę wiatrową poinformował na spotkaniu z dziennikarzami partner zarządzający Enterprise Investors Michał Rusiecki.

Polish Enterprise Fund VI zarządzany przez Enterprise Investors, utworzył spółkę Wento, która zajmie się budową farm wiatrowych w Polsce.  - Obecnie negocjujemy zakup trzech projektów o łącznej mocy 200 MW, rozmawiamy też z kilkunastoma innymi partnerami. Liczymy, że w ciągu kilku miesięcy dojdzie do pierwszych transakcji - powiedział podczas konferencji prasowej Rusiecki.
Po wybudowaniu farmy wiatrowe zostaną sprzedane inwestorom strategicznym lub finansowym, a uwolnione środki Enterprise Investors przeznaczy na kolejne projekty w tej branży.
Rusiecki nie wyklucza, że oprócz inwestycji w Polsce, projekty związane z energią wiatrową Enterprise Investors będzie realizował w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Na początek najbardziej prawdopodobna jest Rumunia.
Jak przypomina PAP na koniec 2011 roku moce wytwórcze farm wiatrowych w Polsce wynosiły 1616 MW. Według szacunków, w naszym kraju jest miejsce na kilka tysięcy megawatów z tego źródła. Koszt budowy 1 MW energii wiatrowej to około 1,5 mln euro.

Źródło: wnp.pl; PAP


Parowy i ekologiczny

Jeden z największych w Europie kotłów biomasowych oddano w Elektrowni Szczecin, wchodzącej w skład Polskiej Grupy Energetycznej.

Kocioł parowy opalany jest w 100 proc. biomasą, ma moc 183 MWt i jest największy w Polsce. Rocznie ma zużywać ok. 800 tys. ton biomasy. Stosowane w nim paliwo to zrębka leśna (80 proc.) i biomasa rolna (20 proc.). Zaletą kotła jest prawie stuprocentowe spalanie paliwa, elastyczność w stosowaniu biomasy oraz wysoka niezawodność. Wraz z kotłem wybudowano niezbędną do jego funkcjonowania infrastrukturę techniczną. Kocioł ten zastąpił wszystkie eksploatowane do tej pory w Elektrowni Szczecin kotły węglowe.
Realizacja tej inwestycji ma zmniejszyć emisji do powietrza zanieczyszczeń w następujących ilościach: SO2 o 1,1 tys. ton rocznie a pyłu o 120 ton rocznie. Ponadto nastąpi redukcja wytarzanych odpadów paleniskowych o 20 tys. ton rocznie oraz zerowa emisja CO2.

Koszt inwestycji kotła na biomasę w Elektrowni Szczecin wyniósł około 430 mln zł.

Źródło: wnp.pl


Kocioł na wierzbie

Blisko 13,9 mln zł ma kosztować projekt i budowa kotła na biomasę w miejskiej ciepłowni w Grajewie. Inwestycja jest realizowana dzięki 9,1 mln zł dotacji z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego – czytamy w gazecie.pl


Kocioł w grajewskiej ciepłowni ma zacząć działać z końcem kwietnia 2013 r. Według założeń, dzięki instalacji kotła na biomasę, w sezonie letnim Grajewo będzie miało dostarczaną ciepłą wodę tylko dzięki spalaniu w tym kotle. Ma być tez produkowany prąd, ale w znacznie mniejszej skali niż ciepło.
W ciepłowni w Grajewie ma być spalane rocznie ok. 12,5 tys. ton biomasy. Spalana ma być wierzba energetyczna oraz odpady drzewno-roślinne. Wiadomo, że dzięki inwestycji 38 proc. całości energii produkowanej przez grajewską ciepłownię będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Źródło: Gazeta.pl


Na odpadach z gorzelni

5 mln zł dofinansowania na budowę biogazowni otrzyma gmina Jeziorzany z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego w ramach działania energia przyjazna środowisku. Całkowita wartość projektu to 10 mln zł informuje portal wnp.pl

Jak czytamy na portalu wnp.pl planowo biogazownia w Jeziorzanach ma mieć moc 0,5 MWe i 0,6 MWt. Wyprodukowana w niej energia wykorzystywana będzie do ogrzewania pobliskiej spółdzielni i zespołu szkół. Do wytworzenia biogazu używana będzie zielonka oraz odpady z pobliskiej gorzelni. Obiekt ma zostać oddany do użytku na przełomie 2014 i 2015 roku.

Źródło: wnp.pl



Ekologiczna śmieciarka

Zakład Oczyszczania Miasta Sopot zakupił nowoczesną śmieciarkę. Mercedes Econic NGT jest pierwszym tego typu na Pomorzu i drugim w kraju, samochodem zasilanym gazem ziemnym – informuje portalsamorządowy.pl

Gaz ziemny pozwala zredukować koszty zużycia paliwa o 40 %. Spaliny spełniają najwyższe normy pojazdów przyjaznych dla środowiska.
Pojazd wyposażony w 8 zbiorników na gaz ziemny, każdy po 80 litrów, pozwala przejechać 300 km i jest bardzo cichy. Pojazd kosztował około 584 tysięcy złotych plus koszty 5-letniego leasingu.

Źródło: portalsamorzadowy.pl


Śląskie hybrydy

Do końca sierpnia 2012 r. na terenie gminy i miasta Czerwionka-Leszczyny (woj. śląskie) stanie ponad sto innowacyjnych lamp zasilanych energią słońca i wiatru.

Jak podaje portal samorządowy.pl gmina opracowała i złożyła wniosek w konkursie Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Projekt uzyskał dofinansowanie z UE w kwocie 2 368 060,83 zł (co stanowi 85 proc. wartości zadania).
Dzięki temu na terenie gminy zamontowane zostaną: 82 lampy uliczne hybrydowe zasilane przez systemy pobierające energię wiatru i słoneczną, 25 lamp ulicznych solarnych, 18 lamp parkowych solarnych, 2 znaki drogowe oświetlane 1 modułem fotowoltaicznym.

Źródło: portalsamorzadowy.pl


Pożyczka na spalarnię w Krakowie

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pożyczy 270 mln zł na budowę spalarni odpadów komunalnych w Krakowie.


Pożyczkobiorcą jest miasto a realizuje inwestycję Krakowskiego Holdingu Komunalnego (KHK). Całość projektu ma wartość 645 mln zł i współfinansowana jest ze środków unijnych.
Kredyt z oprocentowaniem 3,5 proc. w skali roku został udzielony na preferencyjnych warunkach. Spółka komunalna będzie go spłacać do 2030.
Projekt "Program Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Krakowie" zakłada przede wszystkim budowę ekospalarni o wartości 645 mln zł, z czego 60 proc. zostanie pokryte z unijnego Funduszu Spójności. W ramach projektu przewidywany jest również zakup ok. 400 kompletów pojemników do selektywnej zbiórki oraz prowadzenie działalności promocyjnej i edukacyjnej.
Inwestycja jest ostatnim i najważniejszym elementem tworzonego od kilku lat w Krakowie kompleksowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi.


Źródło: cire.pl


Gazprom nie lubi łupkowego
 
Gazprom zebrał i ogłosił na specjalnej konferencji wszystkie argumenty przeciwników eksploatacji złóż gazu łupkowego – informuje portal cire.pl

Przede wszystkim wskazał na istotnym zagrożenia dla środowiska naturalnego, które może zostać zanieczyszczone środkami chemicznymi stosowanymi w procesie wydobycia gazu. Rada dyrektorów Gazpromu przypomniała, iż to zagrożenie spowodowało już  spowodował już zakaz wydobycia gazu we Francji, a Republika Południowej Afryki i niektóre landy Niemiec ogłosiły czasowe moratoria na prowadzenie wierceń i stosowanie metody szczelinowania hydraulicznego do czasu zakończenia oceny ich oddziaływania na środowisko. Moratorium ogłosiły również amerykańskie stany Nowy Jork i New Jersey. Gazprom wskazuje koszt produkcji gazu łupkowego w Europie, który ze względu na m.in. rygorystycznych wymogów ochrony środowiska stawianych firmom zajmującym się wydobyciem gazu, będzie dwa razy wyższy niż w USA.


Źródło:  cire.pl


Fukushima ustabilizowana

Rząd Japonii może 16 grudnia ogłosić, iż uszkodzone przez katastrofę sejsmiczną reaktory elektrowni atomowej Fukushima I są w stanie zimnego wyłączenia – za japońskim dziennikiem "Yomiuri" donosi wnp.pl

Stan zimnego wyłączenia następuje w chwili, gdy temperatura użytej do schładzania prętów paliwowych wody opada poniżej punktu wrzenia. Według "Yomiuri", premier Yoshihiko Noda może ogłosić zimne wyłączenie, ponieważ pomiary, jakie 30 listopada przeprowadziła będąca operatorem elektrowni spółka Tepco, wykazały, iż temperatura paliwa, znajdującego się w dolnych częściach obudowy poszczególnych reaktorów, ustabilizowała się. Również poziom promieniowania przy reaktorach znacznie się zmniejszył.

Zimne wyłączenie to jedno z kryteriów, które według rządu muszą być spełnione, zanim do swych domów będą mogły powrócić pierwsze z 80 tysięcy osób, ewakuowanych z 20-kilometrowej strefy wokół elektrowni.
Położona 240 kilometrów na północny wschód od Tokio elektrownia została zrujnowana 11 marca przez trzęsienie ziemi i towarzyszące mu tsunami. Była to największa awaria nuklearna od czasu wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w roku 1986.


Źródło: wnp.pl



Rosjanie chcą budować w Polsce

Rosyjska firma Rosatom zapowiedziała złożenie oferty na budowę elektrowni atomowej w Polsce. Twierdzi, że zrobi to znacznie taniej niż konkurenci - informuje "Rzeczpospolita".

Polska Grupa Energetyczna jeszcze w grudniu ogłosi przetarg na wybór technologii, a umowę z wybraną firmą chce podpisać w 2013 r. Prąd z elektrowni ma popłynąć w 2020 r.
Na razie za głównych konkurentów uważano dwa koncerny amerykańskie GE Hitachi i Westinghouse oraz dwa francuskie: Areva i EDF. Zainteresowanie przetargiem wyrażały także firmy z Kanady i Korei Płd.

Źródło: Rp.pl; wnp.pl


Oszczędności spalarni

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, według Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie budowane spalanie śmieci komunalnych dostarczą niespełna 1,5 proc. ciepła sieciowego.

Z obliczeń IGCP, na które powołuje się „Rzeczpospolita” wynika, że planowane osiem zakładów termicznego unieszkodliwiania odpadów komunalnych w Białymstoku , Poznaniu, Krakowie, Łodzi, Szczecinie, Bydgoszczy, Koszalinie i Koninie spalać będzie rocznie 1,3 mln ton śmieci, z których wyprodukować będzie można rocznie 5 do 6 tys. TJ ciepła, czyli ok. 1,2 do 1,4 proc. całej produkcji ciepła sieciowego. Według cytowanego przez "Rzeczpospolitą" prezesa Izby Jacka Szymczaka, pomimo, że wyprodukowana przez spalarnie śmieci ilość ciepła jest mała, to i tak pozwoli ona zaoszczędzić branży ciepłowniczej ok. 500 mln zł.

Źródło: Rzeczpospolita



Biogazownie rosną w siłę

Najwięcej biogazowni znajduje się w woj. Wielkopolskim, lubelskim i zachodniopomorskim informuje portal cire.pl, cytując „Bazę deweloperów i inwestorów biogaz 2011” przygotowanej przez Instytut Energetyki Odnawialnej w Polsce.

Według raportu funkcjonuje obecnie 15 biogazowni rolniczych zlokalizowanych w siedmiu województwach. Średnia moc funkcjonujących instalacji to 1,47 MW. Kolejne 65 projektów znajduje się w zaawansowanym stadium inwestycyjnym. Z kolei we wstępnej fazie realizacji znajduje się, według informacji pozyskanych przez IEO, 226 projektów biogazowni rolniczych.
Zdecydowanym liderem jest Wielkopolska (45 instalacji), która ze względu na największe w kraju uprawy kukurydzy i pogłowie zwierząt, ma najwyższy potencjał produkcji biogazu rolniczego w kraju. Kolejne miejsca pod względem liczby inwestycji we wstępnej fazie realizacji także zajmują województwa: lubelskie (26 projektów), warmińsko-mazurskie (20 projektów) i zachodniopomorskie (18 projektów).
Jak podaje cire.pl większość z 15 istniejących w kraju obiektów wybudowała i eksploatuje duńska firma specjalizująca się w hodowli świń. Poldanor posiada osiem tego typu instalacji. Rząd chce, by do 2020 roku w każdej gminie dysponującej odpowiednim potencjałem, działała średnio jedna biogazownia rolnicza.

Źródło: Cire.pl



   
Jubileusz świadectwa

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wydał pięćdziesięciotysięczne świadectwo pochodzenia energii elektrycznej wytwarzanej w odnawialnych źródłach energii – czytamy na wnp.pl


Tyle właśnie świadectw, zwanych popularnie „zielonymi certyfikatami” wydało URE od 1 października 2005 r. Świadectwa potwierdzają wytworzenie energii elektrycznej w źródle odnawialnym. Mechanizm wsparcia przedsiębiorców wytwarzających energię elektryczną w OZE jest dwukierunkowy i polega na obowiązkowym zakupie wytworzonej energii elektrycznej przez sprzedawcę z urzędu (z wyłączeniem zakupu energii elektrycznej wytworzonej z biogazu rolniczego) oraz wydawaniu przez Prezesa URE świadectw pochodzenia, które mogą być przedmiotem obrotu na Towarowej Giełdzie Energii.
 
Źródło: Wnp.pl




Tajemniczy inwestor

W Szczecinie powstanie państwowo-prywatna fabryka produkująca elementy wież wiatrowych, ustalił "Puls Biznesu".

Udziałowcami maja być tamtejsza stocznia "Gryfia",  fundusz inwestycyjny Mars oraz partner niemiecki, którego nazwy gazecie nie udało się jeszcze ustalić.

Fabryka w Szczecinie w ciągu dwóch lat osiągnie zdolności produkcyjne na poziomie nawet 60-80 tys. ton elementów konstrukcyjnych wiatraków rocznie. Szacuje się, że w 2030 r. rynek usług serwisowych tylko na polskich wodach Bałtyku będzie wart 500 mln zł rocznie, czyli 1,4 mln zł dziennie.

Źródło: cire.pl; puls biznesu





Biomasa z palmy


Prezes Urzędu Regulacji Energetyki określił zasady kwalifikacji biomasy na cele energetyczne, zakwalifikował też paliwo uzyskiwanego z palmy olejowca gwinejskiego – podaje wnp.pl

W informacji z 4 października 2011 r. prezes URE przypomniał kryteria, zgodnie z którymi paliwa lub odpady mogą być uznane za biomasę.

- Biomasa to stałe lub ciekłe substancje pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, które ulegają biodegradacji, pochodzące z produktów, odpadów i pozostałości z produkcji rolnej oraz leśnej, a także przemysłu przetwarzającego ich produkt, a także części pozostałych odpadów, które ulegają biodegradacji, oraz ziarna zbóż niespełniające wymagań jakościowych dla zbóż w zakupie interwencyjnym – przypomina URE.

Jednocześnie prezes URE zakwalifikował do biomasy na cele energetyczne paliwo w postaci pozostałości z procesu uzyskiwania oleju palmowego (z palmy olejowca gwinejskiego).

Źródło: Wnp.pl




Wielkie plany łupkowe

Jak poinformował „Dziennik Gazeta Polska”, największe koncerny mające koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce chcą pozyskiwać go dziesięciokrotnie więcej niż się obecnie wydobywa.

Gazeta przypomina, że ze złóż krajowych złóż wydobywa się obecnie 4,3 mld m sześc. gazu rocznie, a całkowite zapotrzebowanie na to paliwo wynosi 14,5 mld m sześc. Szacuje się, że w 2015 r., czyli w planowanym momencie rozpoczęcia wydobywania gazu łupkowego, Polska będzie zużywać rocznie 18 mld m sześc. błękitnego paliwa.

Kilka z firm już zadeklarowało, że w sumie chce pozyskiwać nawet 40 – 50 mld m sześc. gazu rocznie. Wszystkich firm poszukujących gaz łupkowy jest ponad dwadzieścia, ale większość z nich nie przedstawiła jeszcze ministerstwu swoich planów – czytamy w DGP.
Z informacji DGP wynika, że w najbliższym czasie ma być powołany specjalny pełnomocnik rządu ds. łupków.

Źródło: DGP, cire.pl




Biogazownia w Borzęciczkach

Na terenie gospodarstwa rolnego Borzęciczkach w Wielkopolsce Grupa Mróz wybuduje biogazownię rolniczą – informuje „Rzeczpospolita”.

Biogazownia o mocy 1 MW, w której będą wykorzystywane odpady pochodzące z gospodarstwa Borzęciczkach, ma być gotowa w kwietniu przyszłego roku. Zakład ma zaopatrywać w energię elektryczną i ciepło okoliczne obiekty należące do grupy Mróz, która zajmuje się produkcją mięsa, mleka i zbóż.

Źródło: Rzeczpospolita

 

Energia ze słońca i kokosów

Wyspy Tokelau (terytorium zależne Nowej Zelandii) od połowy przyszłego roku zamierzają czerpać 100 proc. energii z kokosów i słońca - podaje za United Press International Polska Agencja Prasowa.

Wyspy tworzą trzy atole koralowe: Atafu, Nukunonu i Fakaofo, znajdujące się mniej więcej w połowie drogi między Hawajami a Nową Zelandią. Zamieszkuje je około 1,5 tys. osób.
Zgodnie z nowym planem miejscowego rządu 93 proc. energii wkrótce będzie pozyskiwane z promieniowania słonecznego, a pozostałe 7 proc. z oleju kokosowego. Z badań przeprowadzonych na wyspach wynika, że do sprawnego funkcjonowania każdy z trzech atoli będzie potrzebował dziennie od 20 do 30 litrów oleju kokosowego (czyli około 200 orzechów kokosowych).
Przejście na energię odnawialną jest dla mieszkańców Tokelau sprawą priorytetową. Są one szczególnie narażone na zalanie, a spalanie paliw kopalnych systematycznie przyczynia się do podnoszenia się poziomu wód.

 Źródło: PAP

 

Ósma w Polsce

Odpady z chlewni i produkcji pasz będą głównym surowcem do wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej w nowej biogazowni Poldanoru w Giżynie (woj. zachodniopomorskie)- czytamy na portalu wnp.pl

To ósma biogazownia tego typu w Polsce i trzecia w województwie zachodniopomorskim. W najbliższych latach firma ma w planach budowę kolejnych pięć.

Biogazownia rolnicza w Giżynie służy do produkcji biogazu i wytwarzania energii elektrycznej oraz cieplnej. Jako surowiec stosowana jest gnojowica trzody chlewnej wymieszana z kiszonką kukurydzianą oraz produkty z produkcji roślinnej i pasz. Jak podaje portal wnp.pl wyprodukowana energia elektryczna jest częściowo wykorzystywana na potrzeby technologiczne biogazowni i pobliskiej fermy chlewnej, pozostała część (75÷85%) sprzedawana do koncernu energetycznego.

Źródło: wnp.pl

 

Atrakcyjna białostocka spalarnia

12 firm i konsorcjów z kraju i zagranicy jest zainteresowanych projektem i budową spalarni odpadów w Białymstoku - poinformowała PAP .

Przetarg na zaprojektowanie i budowę białostockiej spalarni ogłoszono w lipcu. Prowadząca postępowanie komunalna spółka Lech otrzymała dwanaście wniosków o dopuszczenie do dalszego etapu przetargu. Wśród nich znajdują się m.in. Rafako, Budimex, Polimex-Mostostal, PBG i Mostostal Warszawa a także firmy z Niemiec, Danii, Hiszpanii, Włoch i Francji.

Wybór firm dopuszczonych do kolejnego etapu przetargu może nastąpić na początku 2012 r.
Szacunkowa wartość inwestycji, która ma powstać do 2015 r., wynosi 532,6 mln zł netto, z czego 333 mln zł pochodzić mają ze środków unijnych. Według założeń spalarnia rocznie będzie utylizować 120 tys. ton odpadów. Powstanie przy ul. Andersa w Białymstoku.

Źródło: PAP, wnp.pl


Nieuciążliwa inwestycja

Jak podaje "Polska Dziennik Bałtycki", w gminie Borzytuchom w powiecie bytowskim może powstać biogazownia. 

Zwolennikiem powstania biogazowni w gminie jest jej wójt Witold Cyba. Inwestorem była by firma Joka z Tomaszowa Mazowieckiego. Na sesji Rady Gminy Borzytuchom przedstawiciel inwestora, Kazimierz Łopaciński przekonywał miejscowych radnych do poparcia planów budowy biogazowni: - Do tej pory ludzie mają złe opinie o biogazowniach. Zapewniam, że moja jest bezodorowa i nieuciążliwa. (...) Chcę w ten sposób dać gminie możliwość rozwoju.

Inwestor posiada środki na budowę 40 biogazowni w całym kraju. Ta w gminie Borzytuchom była by biogazownią rolniczą, a jej koszt to około 20 mln zł.

 Źródło: Polska Dziennik Bałtycki, cire.pl

 


 Decyzje o gazie

Nie wcześniej niż za 2-3 lata można spodziewać się pierwszych decyzji w sprawie zagospodarowania polskich złóż gazu łupkowego – czytamy w portalu cire.pl

 Podczas sierpniowej konferencji towarzyszącej targom górniczym w Katowicach prezes PGNiG Michał Szubski podkreślił, że dziś nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, czy i na ile w Polsce opłacalna będzie eksploatacja gazu niekonwencjonalnego. „ Mówimy o potencjalnej szansie, a nie o czymś, co jest zbadane, zmierzone, zważone i gotowe do sprzedaży" - podkreślił prezes PGNiG.
Jego zdaniem, szeroko rozumiane prace poszukiwawcze potrwają jeszcze rok-dwa. Prezes PGNiG podkreślił, że gaz niekonwencjonalny może być dla Polski wielką szansą, a ewentualne europejskie moratorium na poszukiwanie takiego gazu byłoby dla nas niekorzystne. Wśród przeciwników poszukiwań i eksploatacji gazu niekonwencjonalnego prezes wymienił lobby atomowe, ekologiczne oraz dotychczasowych producentów gazu ziemnego. Do barier inwestycyjnych zaliczył bolączki związane także z innymi inwestycjami, m.in. kwestię dostępu do ziemi oraz uzyskiwania pozwoleń administracyjnych.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa pierwsze w Polsce wiercenie w poszukiwaniu gazu łupkowego PGNiG rozpoczęło w 2010 r. na Lubelszczyźnie. Obecnie poszukiwania prowadzi w Polsce pięć firm, które wywierciły łącznie 13 otworów..

 Źródło: cire.pl; PAP

 


Staż jądrowy

Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie podpisała porozumienie o współpracy z firmą GE Hitachi Nuclear Energy – czytamy w cire.pl

Umowa, której głównym beneficjentem ze strony AGH jest Wydział Energetyki i Paliw, zakłada m.in. realizowanie wspólnych programów edukacyjnych dla studentów Akademii oraz realizację praktyk i staży w GE Hitachi. Obecnie w głównej siedzibie firmy (Karolina Północna, USA) na stażach przebywa czterech studentów Akademii Górniczo-Hutniczej.
GEH mógłby służyć jako dostawca technologii i niektórych urządzeń jądrowych, jak również rozwiązań inżynieryjnych i technicznych, a także usług doradczych dla takich projektów. Z kolei AGH spełniać będzie rolę dostawcy programów edukacyjnych w dziedzinach wymagających budowy i eksploatacji elektrowni jądrowej.

Źródło: cire.pl


Więcej biomasy, więcej energii

Należąca do czeskiego koncernu energetycznego CEZ, Elektrownia Skawina zamierza rozbudować dotychczasową instalację do wytwarzania biomasy i zwiększyć produkcję energii odnawialnej – podaje portal energianews.pl

Zakład w Skawinie chce zwiększyć produkcję energii odnawialnej o 6 proc. w stosunku do poziomu w 2010 r. Elektrownia wybrała już firmę zewnętrzną, która opracuje koncepcję i projekt oraz wybuduje nową instalację na biomasę.

Elektrownia rozpoczęła spalanie biomasy w 2005 r. i od sześciu lat sukcesywnie podnosi poziom produkcji zielonej energii.

Źródło: energianews.pl



Wiatr kontra fale

Zwolennicy energii wiatrowej naziemnej stopują fanów wiatru i morskich fal. Ich zdaniem energetyka wiatrowa na lądzie jest tańsza i w zasięgu ręki.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej skomentowało raport "Morski wiatr kontra atom", który na zlecenie polskiego Greenpeace i Fundacji im. Heinricha Boella przygotował Instytut Energetyki Odnawialnej – podaje portal energianews.pl

Według niego zamiast budować elektrownię jądrową o mocy 3 GW Polska powinna zainwestować w elektrownie wiatrowe na Bałtyku o mocy 5,7 GW, które wyprodukują tyle samo energii, która będzie tańsza.

- Zejdźmy na ziemię. Farmy morskie są doskonałym kierunkiem rozwoju i przyszłością energetyki odnawialnej, ale nie możemy zapominać o bieżącym rozwoju siłowni wiatrowych na lądzie - apeluje Krzysztof Prasałek, prezes  Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW). Przypomina, że o ile morskie parki wiatrowe są nadal w fazie koncepcji, to na lądzie przyłącza się koleje farmy, a wiele projektów jest na ukończeniu. Tego typu instalacje są też znacznie droższe.

Źródło: energianews.pl


Walczak w Jaworznie

W Elektrowni Jaworzno III, należącej do Południowego Koncernu Energetycznego z grupy Tauron, zamontowano w czwartek tzw. walczak kotła na biomasę o mocy 50 megawatów. To przełomowy etap inwestycji, która ma zostać sfinalizowana przed końcem przyszłego roku – podała Polska Agencja Prasowa.

Matką chrzestną walczaka, któremu nadano imię Jawor, została prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Gabriela Lenartowicz.

- Do końca 2020 r. planujemy uruchomienie mocy opartych na spalaniu biomasy na poziomie 240 MW (spalanie 100 proc. biomasy bez udziału węgla), z czego 150 MW stanowić będą nowe moce, a 90 MW modernizacje istniejących kotłów węglowych - powiedział PAP prezes Tauron Polska Energia Dariusz Lubera.

Kocioł wraz z urządzeniami pomocniczymi oraz układem składowania i podawania biomasy zostanie oddany do użytku przed końcem 2012 r. Przy stuprocentowym obciążeniu będzie spalał do 50 ton paliwa na godzinę. Będzie to, zgodnie z projektem i rozporządzeniem ministra gospodarki, w 80 proc. biomasa pochodzenia leśnego, a w 20 proc. - rolnicza.

Para z nowego kotła będzie mogła być wykorzystywana do produkcji ciepła, ponieważ będzie on połączony z istniejącym w elektrowni podstawowym układem podgrzewu wody sieciowej. Wydajność nominalna nowego kotła wyniesie 201 ton pary na godzinę.

Źródło: PAP, rp.pl

 

Japończycy nie chcą reaktorów atomowych

Większość Japończyków sprzeciwia się ponownemu uruchomieniu reaktorów atomowych, zamkniętych po tragicznym trzęsieniu ziemi z 11 marca - wynika z sondażu opublikowanego w poniedziałek przez dziennik "Nikkei" czytamy w Rzeczpospolitej.

Przed 11 marca około 30 proc. japońskiej energii elektrycznej wytwarzały 54 reaktory jądrowe rozmieszczone w całym kraju. Jednak od czasu kryzysu w elektrowni Fukushima I, poważnie uszkodzonej przez trzęsienie 35 reaktorów wciąż pozostaje zamkniętych po przeprowadzonych w nich inspekcjach bezpieczeństwa i stanu technicznego.

Opublikowana w poniedziałek przez konserwatywny dziennik ekonomiczny ankieta wskazuje, że prawie 70 proc. badanych sprzeciwia się wznowieniu pracy wyłączonych obecnie reaktorów. 47 proc. uważa, że liczba reaktorów atomowych w Japonii powinna zostać zmniejszona, a 21 proc. jest zdania, że wszystkie powinny zostać zamknięte.

Sondaż przeprowadzono telefonicznie w ciągu weekendu na próbie 893 osób.

Źródło. rp.pl; PAP 

 


W Łodzi wykształcą techników od gazu łupkowego

Jak poinformował Express Ilustrowany, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Łodzi, jako pierwszy i na razie jedyny w Polsce będzie kształcił techników gazownictwa specjalizujących się w gazie łupkowym.

Nowy program nauczania rozpocznie się już we wrześniu br. Ma być realizowany we współpracy z firmami BarnaGas-Norte z Hiszpanii i Viessmann z Niemiec. Umowę w tej sprawie podpisali Marcin Bugajski, członek zarządu województwa łódzkiego oraz Kazimierz Nowak - Prezes Zarządu Mazowieckiej Spółki Gazownictwa oraz Jan Anysz, członek zarządu Mazowieckiej Spółki Gazownictwa.

Źródło: Express Ilustrowany

 

Rodzinna elektrownia modułowa

Amerykańscy naukowcy skonstruowali nową rodzinę małych modułowych reaktorów mPower . Powstanie z nich elektrownia atomowa - poinformował za magazynem Technology Review portal cire.pl.

Inżynierowie pracują dla firmy Babcock & Wilcox znanego producenta napędów jądrowych dla statków, okrętów oraz okrętów podwodnych.

Rodzina nowych reaktorów modułowych mPower, składa się z jednostek o mocy od 125 do 750 MW, pracujących bez wymiany paliwa 4,5 roku. Mogą być montowane pojedynczo lub łączone w klastry - do 10 reaktorów. Są składane w fabryce i przyjeżdżają na plac budowy gotowe do montażu w odróżnieniu od reaktorów wielkich mocy, które trzeba składać w trakcie budowy.

Siłownia oparta na reaktorach modułowych powstaje też szybciej niż tradycyjna, a rozproszenie reaktorów i umieszczenie 2/3 konstrukcji każdego nich w wybetonowanym silosie podziemnym, ułatwia dodatkowo utrzymanie bezpieczeństwa.

Źródło: PAP , cire.pl

 


Kontrowersje wokół szczelin

Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie Zachodniej - pisze w najnowszym wydaniu prestiżowy "Economist" podało tvn.24.

Tygodnik dodaje, że kilkanaście światowych firm wydobywczych zamierza wykonać w najbliższych latach nawet 120 próbnych odwiertów, by to sprawdzić. Gazeta wskazuje jednak, że wydobycie gazu łupkowego budzi kontrowersje. Wymaga szczelinowania hydraulicznego: rozsadzania szczelin w podziemnych skałach i wpompowywania w nie wody i piasku, a czasem również chemikaliów, by wypchnąć gaz.
 Szczelinowanie jest w Polsce całkowicie nową technologią, chociaż w Kanadzie i USA jest wykorzystywana od lat. Może jednak zanieczyścić wody gruntowe, być uciążliwa dla okolicznych mieszkańców a nawet powodować wstrząsy ziemi.

Jak dodaje gazeta polski rząd musi opracować związane z nią odpowiednie przepisy. Tygodnik przypomina też, że francuski rząd wydał w maju moratorium na wydobycie gazu łupkowego tą metodą. Z kolei w Wielkiej Brytanii komitet parlamentarny odnosi się do niej przyjaźnie. Gazeta zaznacza też, że przepisy unijne pozwalają krajom członkowskim wykorzystywać swoje zasoby naturalne w sposób, jaki uznają za stosowny, jednak z poszanowaniem minimalnych standardów ochrony środowiska.

Źródło: tvn.24.pl

 


W gminie Parchowo nie chcą biogazowni

Jak podaje Polska Dziennik Bałtycki mieszkańcy gminy Parchowo nie chcą budowy biogazowni. Inwestor zawiesił więc plany budowy.


Inwestorem miała być firma BIOGAZ Zeneris. Większość mieszkańców gminy opowiedziała się przeciwko inwestycji podpisując list do wójta Andrzeja Dołębskiego. Ich zdaniem biogazownia mogłaby się stać składowiskiem odpadów z sąsiednich gmin.
Inwestor po spotkaniu z wójtem zawiesił plany budowy inwestycji. Możliwe, że poszuka innej lokalizacji bądź całkowicie z niej zrezygnuje - czytamy w "Dzienniku Bałtyckim".

Źródło: Polska Dziennik Bałtycki

 


Wodny gigant w puszczy amazońskiej

Trzecia co do wielkości na świecie elektrownia wodna powstanie w puszczy amazońskiej Brazylijski urząd ochrony środowiska wydał w ostatnich dniach maja stosowną zgodę.

Elektrownia Belo Monte ma mieć moc ponad 11 GW i - w opinii brazylijskiego rządu - jej budowa jest niezbędna ze względu na potrzeby energetyczne kraju.
Siłownia na rzece Xingu będzie trzecią co do wielkości elektrownią wodną na świecie, po chińskiej Zaporze Trzech Przełomów i elektrowni Itaipu na rzece Parana, na granicy brazylisko-paragwajskiej. Realizacja projektu w puszczy amazońskiej ma kosztować ponad 8 miliardów euro. Plany budowy elektrowni wodnej Belo Monte na rzece Xingu ostro krytykowane były i są nadal przez ekologów, obrońców praw człowieka i Kościół katolicki. Ich zdaniem budowa gigantycznej siłowni może spowodować nieodwracalne szkody w środowisku naturalnym i zagrozić egzystencji Indian mieszkających w okolicy.

Źródło: PAP , cire.pl



Ekokogeneracja chce produkować energię z odpadów

Spółka Ekokogeneracja zamierza do końca tego roku uruchomić pierwszą instalacją kogeneracyjną w Polsce, w której jako paliwo będą wykorzystywane śmieci – podaje Puls Biznesu.


Ekokogenereacja zamierza przetwarzać odpady organiczne i nieorganiczne na gaz, który w procesie spalania będzie wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej i ciepła. Spółka chce działać w małych i średnich miastach.
Pierwsza tego typu instalacja ma powstać do końca 2011 roku. Środki na realizację tej inwestycji będą pochodzić z emisji akcji i kredytu długoterminowego. Pieniądze pozyskane z emisji spółka chce wydać na uzyskanie pozwoleń budowlanych i środowiskowych oraz na sfinansowanie wkładu własnego projektów, który będzie stanowił 20-30 proc. inwestycji.

Źródło: Puls Biznesu, cire.pl

 

Ekomarina już otwarta

W Mikołajkach otwarto pierwszą z 12 ekologicznych przystani żeglarskich wyposażonych w instalacje do odbioru nieczystości z jachtów i segregacji odpadów – czytamy w Gazecie Wyborczej.


Kolejne ekomariny powstają na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, Jezioraku i jeziorze Czos. Są podłączone do sieci kanalizacji sanitarnej i wyposażone w instalacje, umożliwiające wypompowanie ścieków z jachtów. Są też przygotowane do odbioru i segregacji odpadów stałych. Na przystaniach są natryski, toalety, pralnie i zmywalnie naczyń dla żeglarzy.

W czerwcu ma być gotowa przystań w Wilkasach k. Giżycka, pod koniec sierpnia na jeziorze Bełdany, a jesienią w Mrągowie nad jeziorem Czos. Pozostałe powstaną w przyszłym roku: w Węgorzewie, Rynie, Piaskach i Piszu oraz w Zalewie, Siemianach i Iławie nad Jeziorakiem.

Sieć niewielkich portów mających wspierać ekologiczne żeglarstwo kosztowała 8 mln zł, z czego większość to środki unijne. Pieniądze na budowę ekologicznych portów pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury. Z tego samego źródła przed tegorocznym sezonem żeglarskim sfinansowano zakup pięciu łodzi hybrydowych dla policji. Są one wyposażone w kamery termowizyjne, które ułatwiają lokalizację nielegalnych zrzutów nieczystości do jezior.

Źródło: PAP, gazeta.pl

 

Rolnicy za ekoenergią

Połowa rolników chce budować instalacje, dzięki którym będzie mogła korzystać z ekologicznej energii - wynika z sondażu portalu dla rolników AgroFoto.pl, o którym czytamy w cire.pl


Wśród rolników, którzy już zdecydowali się na używanie odnawialnych źródeł energii, najpopularniejsze są biopaliwa stałe, czyli tradycyjnie drewno i słoma. Drugie miejsce zajmuje energia słoneczna, którą wykorzystuje 22 proc. właścicieli gospodarstw. Na trzecim miejscu znalazły się biopaliwa płynne - 21 proc. Jak wyjaśnia profesor Leszek Romański z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, ekspert w dziedzinie odnawialnych źródeł energii, te ostatnie cieszą się popularnością dzięki olejowi rzepakowemu. Rolnicy wykorzystują go do napędu swoich ciągników, dzięki czemu radzą sobie z wysokimi cenami paliwa.

Mniejszą popularnością wśród rolników cieszy się energia wiatrowa - 11 proc. wskazań, wodna - 9 proc. i biogazowa - 8 proc. Blisko połowa ankietowanych deklaruje w przyszłości budowę nowej, a co dziesiąty modernizację już istniejącej instalacji do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii.

Źródło: cire.pl; gazeta.pl


E-Star wchodzi na polski rynek

Węgierska spółka E-Star Alternative Plc, działająca w sektorze energii alternatywnej przejęła za 21 mln euro grupy EETEK, działającej w sektorze tzw. czystej energii m.in. na Węgrzech i w Polsce, podał E-Star w komunikacie.


E-Star liczy na wzrost przychodów o 40 mln euro w tym roku (wobec 28,5 mln euro w ub.r.). „Firma E-Star Alternative Plc. podpisała umowę przejęcia Grupy EETEK za 21 mln euro. Przejęcie zapewnia firmie E-Star możliwość skorzystania ze zdolności produkcyjnych elektrociepłowni Mielec Sp. z o.o. i Gorlice Sp. z o.o., jak również kontrolowania usług handlu energią elektryczną spółki Euroenergetyka Sp. z o.o. E-Star przejmie również FondElec Polska Sp. z o.o. oraz dwa projekty węgierskie" – czytamy w komunikacie.

E-Star podkreśla, że dzięki przejęciu wchodzi na polski rynek, gdzie m.in. uzyskuje zdolność produkcji ciepła na poziomie 258 MWt, a na Węgrzech – 13,5 MWt. Korzystając z potencjału kogeneracji, E-Star w Polsce uzyskuje zdolność produkcyjną na poziomie 31 MWe. Wraz z przejęciem spółki zależnej Euroenergetyka Sp. z o.o., E-Star wejdzie na polski rynek obrotu energią elektryczną. E-Star, który zadebiutował na głównym parkiecie GPW w marcu br., miał w ub.r. 28,5 mln euro przychodów wobec 14,0 mln euro rok wcześniej. (ISB)

Źródło: cire.pl; gazeta.pl


Latające wiatraki

Do tej pory latających elektrowni wiatrowych były zwykle oparte na idei sterowca. Okazuje się, że niewielkie "samolociki" na uwięzi znacznie lepiej wykorzystują energię wiatru.


Makani Power Airborne Wind Turbine był jednym z bardziej niekonwencjonalnych prototypów prezentowanych na ostatniej konwencji ARPA-E Energy Innovation Summit.

Na pierwszy rzut oka urządzenie przypomina raczej model samolotu niż generator prądu. Wiatr wznosi i napędza samolot latający na uwięzi. Zebrana z łopatek zainstalowanych na skrzydłach energia jest przekazywana do stacji naziemnej poprzez kabel sieciowy.
Rozwiązanie firmy Makani Power działa przy większych prędkościach wiatru. System jest najbardziej sprawny przy prędkości wiatru ok. 30 km/h, osiągając wtedy dwukrotnie wyższą wydajność niż klasyczne turbiny wiatrowe. Lekka konstrukcja dodatkowo redukuje koszty i pozwala na wzrost produkcji energii.
Firma na wdrożenie technologii otrzymała 5 milionów dolarów ze specjalnego funduszu Google.

Źródło: cire.pl; gazeta.pl


Sukces bez protestów

Elektrociepłownia Dalii w Biganos, niedaleko Bordeaux spaliła pół miliona ton biomasy w ciągu roku. To wielki sukces, który firma chciałaby powtórzyć w Polsce – czytamy W Rzeczpospolitej.


Jak informuje gazeta Dalkia wygrała w 2006 r. przetarg na wybudowanie instalacji produkującej zieloną energię. Francuski rząd rozstrzygnął wtedy przetarg na wytworzenia 300 MW mocy z odnawialnych źródeł energii, z czego zakład w Biganos uzyskał 69 MW.Wybudowanie elektrociepłowni kosztowało Dalkię 130 mln euro, przedsięwzięcie zostało ukończone w 2010 r. O jego powodzeniu decydowała wysoka sprawność zakładu i dobrze zaplanowana polityka surowcowa. W elektrociepłowni pracuje 30 osób, ale w całym regionie w przedsięwzięcie zaangażowano w sumie 90 osób. Dalkia nie odnotowała żadnych protestów mieszkańców, choć najbliższe budynki znajdują się kilkaset metrów od zakładu.

Powodzenie francuskiej elektrociepłowni zachęca Dalkię do prowadzenia podobnych inwestycji w Polsce. Francuski koncern dostarcza ciepło do sieci w 40 polskich miastach. - Rok temu rozpoczęliśmy duże inwestycje związane z biomasą w Poznaniu i Łodzi. W każdej z tych elektrociepłowni zbudujemy instalacje, które całkowicie będą spalały biomasę. To pozwoli, by w grupie Dalkia 20 proc. energii pochodziło z odnawialnych źródeł - mówi Zbigniew Opatowicz, ekspert ds. odpadów i biomasy Dalkia Polska., czytamy w portalu rp.pl. Budowa zakładu o mocy 46 MW w Łodzi i 27 MW w Poznaniu pochłonie w sumie 70 mln euro, zakłady będą rocznie potrzebowały ok. 600 tys. ton biomasy.

Na świecie grupa Dalkia posiada 176 instalacji spalania biomasy, których łączna moc wynosi 3135 MW termicznych i 664 MW elektrycznych.

Źródło: rp.pl; energianews.pl


Linią do kotła

Firma Transsystem z Woli Dalszej (Podkarpackie) dostarczy dla Elektrowni Stalowa Wola linie transportującą biomasę do kotła.


Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Transsystemu Rafał Tendaj, podpisana umowa przewiduje zaprojektowanie, produkcję oraz montaż kompletnej linii transportującej biomasę do kotła. Instalacja obsługiwać będzie rozładunek, przygotowanie, rozdrobnienie, magazynowanie i transport biomasy do młynarni kotła.
Ostateczny termin zakończenia prac przewidziany jest na wrzesień 2012 roku. Wtedy też kocioł wraz z linią technologiczną przekazany ma być inwestorowi.

Elektrownia Stalowa Wola jako pierwsza w Polsce przebudowuje swój kocioł pyłowy, opalany dotychczas węglem, na zasilany wyłącznie ekologicznym paliwem - biomasą. Inwestycja ta pozwoli znacząco zwiększyć produkcję energii odnawialnej i przez to ograniczyć emisję szkodliwych gazów do atmosfery.

Źródło: PAP


Pomysł na biogazownię

Firma Green Holding chce wybudować na terenie gminy Chorzele nowoczesną biogazownię – informuje Trybuna Opolska.


Przedstawicieli firmy Green Holding na spotkaniu z radnymi gminy zaproponowali budowę biogazowni wykorzystującej biomasę roślinnej.

– Według naszych wstępnych szacunków, na terenie gminy jesteśmy w stanie postawić biogazownię o mocy 1,7 do 2 MW energii elektrycznej i około 2 MW mocy cieplnej – poinformował prezes zarządu Green Holding, Jarosław Trzciński.

Firma ma dwie koncepcje jeżeli chodzi o zagospodarowanie wyprodukowanej energii cieplnej. Pierwsza to przekazanie energii lokalnym odbiorcom, czyli zakładom mleczarskim lub gminie. Drugi pomysł to produkcja peletu. Jak podkreślali przedstawiciele firmy gmina nie ponosi żadnych kosztów związanych z budową biogazowi.

Jak informuje TO do realizacji projektu firma powołałaby spółkę, która rozliczałaby się na terenie gminy, co dałoby wpływy z podatków. Poza tym substraty niezbędne do produkcji biogazu pozyskiwane by były od lokalnych rolników.

Władze gminy zainteresowane są budową biogazowni także z powodu możliwości oczyszczania ścieków. Biogazownie odbierałyby ścieki z mleczarni. Obecnie trafiają one do oczyszczalni, przez co działa ona całą swoją mocą i niemożliwe jest przyłączenie mieszkańców do kanalizacji. Jeżeli biogazownia odbierałaby osady z mleczarni, gmina mogłaby zainwestować w budowę kanalizacji, gdyż wtedy oczyszczalnia okazałaby się wystarczająca i mieszkańcy mogliby być podpięci do sieci miejskiej. Projekt jest obecnie tylko pomysłem, w gminie nie zapadła jeszcze żadna decyzja.

Źródło: to.com.pl


Bydgoszcz stawia na biomasę

Unikalna inwestycja na skalę krajową – mówią o nowym przedsięwzięciu przedstawiciele bydgoskiego ZEC. Nowy blok do spalania biomasy i blok gazowo-parowy to część szeregu inwestycji, których koszta mogą przekroczyć nawet miliard złotych.


Jak podaje Gazeta Wyborcza program inwestycji zaplanowanych w Zespole Elektrociepłowni Bydgoszcz (oddział PGE GiEK SA) zakłada m.in. likwidację dwóch kotłów opalanych węglem, przebudowę kotła na spalanie biomasy i budowa bloku parowo-gazowego.
- Wkrótce ruszamy z przebudową kotła nr 4 tak, aby przystosować go wyłącznie do spalania biomasy. Będzie to unikalna instalacja na skalę krajową - wyjaśnia gazecie Roman Piętka, główny specjalista ds. inwestycji ZEC. - Ze spalonej biomasy powstanie blisko 400 tys. MWh energii elektrycznej - wylicza Piętka.
Instalacja powinna powstać do końca 2012 roku. Zostaną zbudowane także silosy o pojemności 5 tys. ton biomasy.
Kolejnym krokiem będzie budowa bloku gazowo-parowego, który zastąpi dwa kotły węglowe. To najstarsze kotły w ECII, które muszą być wycofane z eksploatacji. Blok gazowo-parowy, które je zastąpi, nie emituje zanieczyszczeń pyłowych, do atmosfery trafia jedynie niewielka ilość tlenków siarki i CO2. Dzięki nowym inwestycjom zakład będzie w pełni pokrywał zapotrzebowanie całej Bydgoszczy na ciepło.
ZEC nie ujawnia kosztów zaplanowanych na najbliższe 5 lat projektów. Nieoficjalnie wiadomo, że będzie to suma przekraczająca miliard złotych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz


Miliardy na efektywność energetyczną

„Rzeczpospolita” prezentuje prognozy wydatków na inwestycje podnoszące efektywność energetyczną w naszym kraju. Jeszcze w tym roku mogą sięgnąć 4 mld zł.


Cytowany przez dziennik Eoin Lees, były doradca brytyjskiego rządu ds. efektywności energetycznej szacuje, że w 2011 roku w naszym kraju inwestycje w podnoszenie efektywności energetycznej pochłoną około 4 mld zł.

Arkadiusz Węglarz z Krajowej Agencji Poszanowania Energii potwierdza w „Rz” wiarygodność tych tej prognozy wyjaśniając, że kwota ta jest osiągalna biorąc pod uwagę wydatki Polaków miedzy innymi na wymianę okien, modernizację kotłów grzewczych, czy termoizolację, na którą w tym roku możemy wydać nawet 2 mld zł.
Jak podaje „Rzeczpospolita” w naszym kraju zużycie energii na jednostkę PKB jest dwa razy wyższe od średniej unijnej i zgodnie polityką klimatyczną UE musi zostać ograniczone do 2020 roku o 20 proc. Z tego też względu wprowadzany jest w naszym kraju system białych certyfikatów, który obejmie ok 1,9 tys. przedsiębiorstw.

Źródło: Rzeczpospolita


Wspólna rozbudowa sieci

Około 2 mld zł mają kosztować inwestycje w ramach realizacji tzw. mostu energetycznego Polska-Litwa - poinformował prezes PSE Operator Henryk Majchrzak. 200 mln euro ma pochodzić z funduszy unijnych.


Tak zwany polsko-litewski most energetyczny, którego znaczna część przebiegać będzie przez województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne tej części Polski, poprawić jakość i niezawodność zasilania odbiorców – czytamy w PAP. W Białymstoku wojewoda podlaski, samorząd województwa, starostowie podlaskich powiatów, na terenie których będą budowane linie i stacje energetyczne oraz inwestor - firma PSE Operator SA, podpisali porozumienie o współpracy.

- Strony zobowiązały się w nim do działania na rzecz sprawnego prowadzenia wszelkich procedur czy podejmowania decyzji administracyjnych dotyczących realizacji tej skomplikowanej inwestycji - wyjaśnił na konferencji prasowej wojewoda podlaski Maciej Żywno.
Jak poinformował podczas uroczystości prezes PSE Operator SA Henryk Majchrzak inwestycje, które mają być zrealizowane mają zapewnić stałe, bez przerw, dostawy energii. Podkreślał, że to skomplikowane inwestycje i ich zrealizowanie wymaga współpracy na wielu szczeblach ze strony różnych instytucji, urzędów, samorządów.
Majchrzak dodał, że trwa procedura ostatecznego przyznania środków na ten projekt, który ma być dofinansowany z UE z programu Infrastruktura i Środowisko.

W ramach projektu w Podlaskiem i części województwa warmińsko-mazurskiego zbudowane mają być linie 400 kV Ostrołęka-Łomża do stacji Narew koło Turośni Kościelnej, rozdzielnia w stacji Narew, linia 400 kV Ełk-Łomża, stacja Łomża oraz linia 400 kV z Ełku do granicy polsko-litewskiej.
Trwają prace nad uzyskaniem dla tych inwestycji decyzji środowiskowych i innych wymaganych uzgodnień, by inwestycje mogły się zacząć. Nie ma więc na razie ostatecznych przebiegów tych linii. Wiadomo też, że inwestycje te nie rozpoczną się w 2011 roku - powiedział PAP Kasacki.

Źródło: PAP


Energia ze sztucznego liścia

Naukowcy amerykańscy opracowali sztuczny liść - urządzenie, które podobnie jak prawdziwy liść, może wytwarzać energię drogą przemiany światła słonecznego i wody – poinformowała PAP za portalem Eurekalert.


Zespół naukowców pod kierownictwem dr Daniela Nocery, chemika z Massachusetts Institute of Technology (USA) stworzył urządzenie wielkości karty do gry i podobnej grubości. Na płytce silikonowej znajdują się komórki światłoczułe, elektroniczny układ do konwersji energii oraz katalizator. Urządzenie zanurzone w pojemniku z ok. 4 l wody i wystawione na działanie światła słonecznego rozkłada wodę na tlen i wodór, które mogą być przechowywane w ogniwach paliwowych. Skonstruowano je z tanich materiałów - jako katalizatorów użyto związków kobaltu i niklu.

Sztuczny liść jest urządzeniem stabilnym - w warunkach laboratoryjnych pracował bez przerwy ponad 45 godzin. Proces fotosyntezy w nim zachodzący był 10-krotnie wydajniejszy niż działający w naturalnym liściu.

Źródło: PAP


Dotacja na likwidację pieców węglowych

Władze Krakowa przygotowują specjalny program dopłat dla osób, które zdecydują się wymienić piec węglowe na proekologiczne urządzenia grzewcze. Przeznaczą na to 1,5 mln zł – czytamy w Gazecie Wyborczej


Głównym powodem takiego działania jest stan czystości krakowskiego powietrza. Stężenie pyłu przekracza w Krakowie dopuszczalną normę o 400 proc. To daje stolicy Małopolski palmę pierwszeństwa w kraju. Winą za taki stan rzeczy władze Krakowa obarczają wciąż zbyt dużą ilość indywidualnych pieców opalanych węglem. Jak podaje Gazeta Wyborcza magistrat szacuje, że takimi piecami wciąż ogrzewa mieszkania ok. 30 tys. mieszkańców Krakowa. W latach 1995 - 2009 udało się zastąpić około 20 tys. pieców bardziej przyjaznym środowisku ogrzewaniem. Inwestycje te pochłonęły 12 mln zł. To jednak nadal za mało. Dlatego krakowscy urzędnicy przygotowują tzw. program likwidacji niskiej emisji, na podstawie którego można się będzie ubiegać o dotację na proekologiczne rozwiązania grzewcze. W ramach tego programu mieszkańcy będą mogli wymienić piece węglowe na ogrzewanie gazowe, elektryczne i olejowe lub starać się o podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Biogazownia w skansenie

Nawet 43 miliony będzie kosztować budowa nowej biogazowi w Pile. Będzie gotowa za półtora roku.


Biogazownię buduje spółka wodno-ściekowa Gwda. Inwestycja stanie na terenie skansenu militarnego w Leszkowie, tuż przy torach. Gwda podpisała już umowę z prywatną firmą, na dzierżawę gruntu i już rozpoczęło się projektowanie obiektu. Biogazownia będzie kosztować od 33 do 43 mln. zł.
Pilska Gwda powiększa także kompostownię. Już teraz można na niej składować 50 tyś. ton odpadów, a w przyszłości ma trafiać tam nawet 80 tyś. ton rocznie.

Źródło: Dziennik Polska


Pożyczka dla mleczarni

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku zobowiązał się pożyczyć SM Mlekovita prawie 5 mln zł na montaż urządzeń do produkcji energii cieplnej i elektrycznej – czytamy w Gazecie Wyborczej.


Za uzyskane fundusze spółdzielnia z Wysokiego Mazowieckiego zakupi i zamontuje w zakładzie cztery agregaty kogeneracyjne zasilane gazem ziemnym. Całkowity koszt tej inwestycji to 6,5 mln zł, a otrzymane dofinansowanie pozwoli pokryć koszty przedsięwzięcia w 75 proc. Oprocentowanie pożyczki ustalono na 3 proc., a jej spłata ma nastąpić w 27 ratach, do końca 2018 roku.

Biorąc pod uwagę fakt zużywania przez zakład mleczarski dużych ilości energii montaż agregatów jest bardzo efektywny. Dzięki tej technologii uzyskuje się 54,6 proc. użytecznej energii cieplnej, 38,1 proc. to elektryczność w czystej postaci, a straty energetyczne to jedynie 7,3proc.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok


Warszawski biurowiec Rondo 1 jako pierwszy w Europie wieżowiec otrzymał certyfikat ekologiczny LEED Gold w kategorii "Budynki istniejące". Ponadto jest pierwszym certyfikowanym europejskim biurowcem, w którym jest więcej niż jeden najemca – podaje Gazeta Wyborcza.

W Rondzie 1 mieści się ponad 70 firm i instytucji, zatrudniających łącznie 5,5 tysiąca osób. Dwie trzecie tych pracowników dociera do swoich biur komunikacją miejską, co miało istotny wpływ w procesie certyfikowania.

Dokument ów to zwieńczenie ponad rocznego procesu wdrażania w Rondo 1 nowych rozwiązań przyjaznych dla środowiska naturalnego. W tym czasie w budynku udało się zmniejszyć zużycie wody o 30 proc. oraz zredukować ilość żarówek zawierających związki rtęci. W budynku stosuje się wyłącznie biodegradowalne środki czystości, a 10 proc. energii elektrycznej zużywanej w biurowcu została wyprodukowana w elektrowniach wiatrowych. Audyt przeprowadzony przez USGBC w lutym 2010 roku wykazał ponadto, że 61 proc. odpadów z budynku jest segregowanych, a prawie 63 proc. osób pracujących w Rondo 1 dociera do pracy komunikacją miejską. - Certyfikat LEED potwierdza, że dbamy nie tylko o jakość oferowanej powierzchni i komfort najemców, lecz także o środowisko naturalne - stwierdził w rozmowie z Gazetą Wyborczą Karol Bartos, z firmy MGPA, do której należy wieżowiec. W procesie certyfikacji Rondo 1 uczestniczyły: Hochtief Development Poland, zarządzająca obiektem, oraz Epstein, firma architektoniczna zajmująca się także doradztwem w zakresie certyfikacji LEED.

Źródło: gazeta.pl


Ekologiczne ponad podziałami

Bydgoszcz i Toruń podpisały umowę na budowę ze środków unijnych ekologicznej spalarni śmieci, która będzie także produkować energię elektrycznej i ciepło – czytamy w Pulsie Biznesu.


Projekt, którego realizacja będzie kosztowała oba miasta 600 mln zł otrzyma dofinansowanie ze środków unijnych w wysokości 340 mln zł.
W ramach tej inwestycji powstanie zakład spalania odpadów wyposażony w turbinę upustowo-kondensacyjną umożliwiającą produkcję energii elektrycznej i ciepła. Według założeń instalacja ma wytwarzać ilość ciepła, która prawie całkowicie zabezpieczy potrzeby miasta poza okresem grzewczym, a wytworzona w niej energia elektryczna ma w pełni zabezpieczyć potrzeby inwestorów w Bydgoskim Parku Przemysłowym.
„PB” przypomina, że w całym kraju trwają pracę nad 17 tego typu projektami i w najbliższym czasie można się spodziewać kolejnych umów na ich dofinansowanie ze środków unijnych. Dziennik wymienia projekt Krakowa wart 782 mln zł, który UE dofinansuje kwotą 385,5 mln oraz Konina, który na przedsięwzięcie budowy spalarni za 207 mln zł otrzyma aż 155 mln zł dofinansowania z UE.

Źródło: Puls Biznesu


Amerykańskie sinice wytworzą prąd

Naukowcy z firmy Joule Unlimited ogłosili, że zmodyfikowali genetycznie bakterie, które będą mogły wytwarzać paliwo bez udziału biomasy.


Jak podaje „Rzeczpospolita” za czasopismem "Photosynthesis Research" technologia z Joule Unlimited to swego rodzaju rewolucja. Dotychczasowe bowiem technologie wykorzystujące bakterie do wytwarzania paliwa bazowały na biomasie: kukurydzy albo glonach. Jednak zdaniem Billa Simsa, dyrektora generalnego Joule Unlimited, otrzymywane w ten sposób biopaliwo jest zanieczyszczone i trzeba je poddawać obróbce, co rodzi kolejne koszty. - Ale dzięki cyjanobakteriom (czyli popularnym sinicom - red.) wyeliminowaliśmy biomasę z tego biochemicznego równania – twierdzi Sims.

Z informacji przekazanych przez Joule Unlimited wynika, że cyjanobakterie hodowane na obszarze pół hektara rocznie dostarczą 55 tys. litrów paliwa do silników dieslowskich. Cena ropy z takiej hodowli nie przekroczy 25 euro za baryłkę (159 l). Baryłka etanolu kosztowałaby 40 euro.

Specjaliści z Joule Unlimited rozpoczęli już w Stanach Zjednoczonych poszukiwania terenów nadających się do wprowadzenia tej technologii na wielką skalę. Dyrekcja firmy uważa, że będzie to możliwe już za dwa lata.

Źródło: Rzeczpospolita


Pierwsi na Wschodzie

Lubelska firma Krawietz przygotowuje się do uruchomienia ekologicznej elektrociepłowni, pierwszej we wschodniej Polsce – informuje Gazeta Wyborcza.


- Mamy zamiar uruchomić bioelektrociepłownie w Lublinie, Chełmie i Dorohusku - mówi lubelskiej Gazecie Krzysztof Krawietz, menedżer projektu.
Inwestycja to dwie linie produkcyjne: w pierwszej będzie wytwarzany ekologiczny substytut węgla z biomasy, na drugiej będzie się odbywać produkcja z substytutu energii cieplnej i elektrycznej. Instalacja ma mieć moc 100 MW. - Nie jest to oszałamiająca wielkość, ale na razie wystarczająca - mówi Krawietz.
Wytwarzane ciepło może być sprzedawane na wolnym rynku i z powodzeniem może ogrzewać mieszkania. Ale może być także użyte w procesie toryfikacji w zakładzie. Prąd będzie sprzedawany i może trafiać do lubelskich mieszkań.
W Polsce jest zaledwie kilka bioelektrociepłowni. Inwestycja Krawietz będzie pierwszą we wschodniej Polsce. - Może nie jest to duża instalacja, ale i tak jesteśmy w stanie wyprodukować rocznie 480 gigawatogodzin, a w porównaniu z tradycyjnymi elektrociepłowniami zaoszczędzimy środowisku 320 tysięcy ton dwutlenku węgla - wylicza Krawietz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin


Docieplić urzędy

Jak poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”, w kwietniu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomi drugą turę wsparcia na termomodernizację budynków użyteczności publicznej, z którego mogą korzystać samorządy i inne podmioty.


Dotacje i preferencyjne pożyczki przeznaczone są na projekty od 2 mln zł. Według Jana Rączki, prezesa NFOŚiGW, na którego powołuje się DGP, dotacje mogą wynieść do 30 proc. kosztów projektów, a pożyczki będą oprocentowana na poziomie WIBOR plus 0,5 pkt proc. – do 60 proc. ich wartości.
Na wsparcie termomodernizacji fundusz przeznaczył na lata 2010 – 2013 ponad 0,5 mld zł na dotacje i 1 mld zł na pożyczki – czytamy w DGP.

Źródło: dziennik.pl


Będą lobbować za jądrową

Z inicjatywy Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza powstało stowarzyszenia na rzecz budowy elektrowni jądrowej w regionie.


Na spotkanie zorganizowane 12 stycznia w siedzibie izby w Gdańsku stawiło się blisko 50 osób. Byli pomorscy biznesmeni, przedstawiciele świata nauki, organizacji otoczenia biznesu, eksperci z dziedziny energetyki jądrowej oraz samorządowcy. Zgodnie zawiązali organizację o nazwie „Stowarzyszenie na rzecz elektrowni jądrowej w województwie pomorskim”, której prezesem został Waldemar Dunajewski, pełnomocnik RIGP ds. energetyki jądrowej, prezes gdańskiego oddziału Stowarzyszenia Elektryków Polskich SEP.

- Stowarzyszenie ma na celu zbudowanie pozytywnej atmosfery społecznej wokół budowy elektrowni jądrowej w województwie, jak również przygotowanie do tego przedsięwzięcia otoczenia biznesowego Pomorza – twierdzi nowo wybrany prezes stowarzyszenia.

Celem statutowym stowarzyszenia jest szerokie wsparcie działań mających na celu budowę elektrowni jądrowej w województwie. Organizacja chce pobudzać świadomość społeczną regionu, informować o walorach inwestycji i jej realnym funkcjonowaniu. Stowarzyszenie planuje także promować regionalne przedsiębiorstwa jako ewentualnych podwykonawców i kontrahentów dla tej inwestycji.

Źródło: Regionalna Izba Gospodarcza Pomorza, cire.pl


Elektryczny Solaris

Jak poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”, wielkopolski producent autobusów Solaris prowadzi prace nad prototypem autobusu elektrycznego.


Koszt projektu autobusu elektrycznego szacowany jest na ponad 9 mln zł - czytamy w DGP. Pierwszy egzemplarz takiego pojazdu ma być gotowy w czerwcu, a uruchomienie seryjnej produkcji planowane jest za dwa lata.
Według zarządu Solarisa to właśnie autobusy elektryczne, a nie hybrydy czy pojazdy z silnikiem diesla, są przyszłością komunikacji miejskiej na świecie.

Źródło: dziennik.pl; cire.pl


Nuklearna współpraca biznesu i nauki

Jak informuje portal cire.pl GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) podpisała umowy o współpracy ze Stocznią Gdańsk, RAFAKO oraz m.in. Politechniką Gdańską.


Podpisane porozumienia są kolejnymi zawartymi przez GE Hitachi w Polsce. Firma szuka w Polce producentów elementów konstrukcyjnych, wyposażenia, a także usługodawców inżynieryjnych oraz dba o współpracę z naukowcami..

- Stocznia Gdańsk uważa, że porozumienie o współpracy, które daje możliwość dostarczania dużych komponentów stalowych na potrzeby potencjalnych przyszłych konstrukcji elektrowni jądrowych jest zgodne ze strategią dla Stoczni Gdańsk i rozwojem przedsiębiorstwa - powiedział dla cire.pl Andrzej Stokłosa, prezes Stoczni Gdańsk. - Od dwóch lat Stocznia Gdańsk inwestuje znaczne środki w nowoczesny i bardzo zaawansowany zakład produkcyjny. Inwestycje te są przygotowane na potrzeby dużych potencjalnych projektów produkcyjnych, które mogą być prowadzone przez GE Hitachi Nuclear Energy w przyszłych projektach nuklearnych.

Także przedstawiciel RAFAKO cieszy się z nawiązanej współpracy.
- Nasza firma ma długą tradycję w budowie komponentów wykorzystywanych przy projektach nuklearnych na całym świecie. Oczekujemy na możliwość zaoferowania naszych kompetencji GE Hitachi w obszarze wykonania projektu, możliwości produkcyjnych i inżynieryjnych oraz zapewnienia jakości przy potencjalnych projektach nuklearnych w Polsce” - powiedział cire.pl Krzysztof Burek, wiceprezes RAFAKO.
W uroczystości podpisania umów o współpracy wzięli udział przedstawiciele zarządu RAFAKO, Stoczni Gdańsk oraz reprezentanci władz Politechniki Gdańskiej, Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, Uniwersytetu Szczecińskiego i Politechniki Koszalińskiej oraz władze regionalne i przedstawiciele parlamentu.

GEH wspomaga także polska kadra techniczną i studentów oferując im stypendia i szkolenia oraz praktyki zagraniczne. Wraz powyższymi porozumieniami o współpracy GE Hitachi przekazało również Politechnice Gdańskiej dwie licencje na oprogramowanie GE GateCycleTM w celu szkolenia nowej kadry wysoko wykwalifikowanych inżynierów w zakresie obsługi elektrowni jądrowych.
Oprogramowanie GE GateCycleTM do bilansów cieplnych jest wykorzystywane do modelowania obiegu pary i jest cennym narzędziem służącym do przeszkolenia studentów inżynierii.

Źródło: CIRE.PL


W Nowej Rudzie nie chcą biogazowni

Mieszkańcy Nowej Rudy nie chcą biogazowni i bioelektrowni w swoim mieście. Boja się smrodu, toksyn i problemów z ciężkim sprzętem dowożącym biomasę– czytamy w Gazecie Wrocławskiej. Pod protestem podpisało się już 1,5 tys. osób.


Biogazownia, bioelektrownia i zakład produkcji nawozów mają być wybudowane na ośmiu hektarach gruntu w Słupcu, tuż obok podstrefy ekonomicznej. Inwestorem jest firma Bioenergy z Wrocławia. Adam Szymański, pełnomocnik Bioenergy zapewnia, że inwestycja nie będzie uciążliwa i w rozmowie z Gazeta Wrocławską wylicza korzyści: ponad 50 miejsc pracy, gwarancja zbytu dla płodów rolnych okolicznych rolników.
Pierwszy etap inwestycji pochłonie 62 mln zł.
Te argumenty nie przekonują jednoznacznie Tomasza Kilińskiego, burmistrza Nowej Rudy. Bioenergy czeka teraz na jego decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach.
- Mam dużo wątpliwości - tłumaczy Kiliński, przywołując opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, która znalazła kilkanaście niejasności w przedstawionym przez inwestora raporcie oddziaływania na środowisko. Brak jest m.in. analizy, czy i w jakim stopniu zakłady będą zanieczyszczać środowisko. Poza tym ich uruchomienie w tej części miasta jest niezgodne z planem zagospodarowania przestrzennego.
Tymczasem Bioenergy zapowiada, że jeśli firma nie otrzyma zgody, to pozwie gminę do sądu o odszkodowanie. Przygotowanie inwestycji pochłonęło bowiem sporą kwotę. - Kiedy robiliśmy wstępne rozpoznanie, nikt z urzędu nie wspomniał, że inwestycja w tej części miasta jest niemożliwa. Mamy na to dokumenty - twierdzi w Gazecie Szymański.

Źródło: Gazeta Wrocławska


ABM Solid zainwestuje w biogazownie

ABM Solid, spółka zajmująca się budownictwem przemysłowym i mieszkaniowym zamierza w przyszłym roku utworzyć oddział, który będzie prowadził działalność w zakresie energetyki odnawialnej – czytamy w „Pulsie Biznesu”.


Cytowany przez dziennik Marek Pawlik, prezes ABM Solid ujawnia, że na początek firma zamierza zainwestować w biogazownię o mocy 2 MW w województwie małopolskim.
Docelowo spółka chce pełnić rolę dewelopera biogazowni i sprzedawać przygotowane projekty operatorom energetycznym.
Prezes Pawlik szacuje, że w ciągu 4-5 lat może powstać w naszym kraju nawet kilkaset biogazowni o mocy 2 MW każda.
„PB” przypomina, że największe doświadczenie w Polsce w budowie biogazowni ma firma Poldanor, która posiada dotychczas sześć obiektów tego typu, a do 2013 roku liczba ta ma się podwoić.

Źródło: Puls Biznesu


Milionowa inwestycja Wodociągów Kieleckich

Jeden z najnowocześniejszych w Polsce obiektów przeróbki osadów ze ścieków uruchomiono we wtorek w oczyszczalni ścieków Sitkówka –informuje kielecka Gazeta Wyborcza.


Budowa Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych kosztowała prawie 50 mln zł i trwała ok. 2 lata. Dzięki niej stała się możliwa utylizacja osadów w wysokich temperaturach, co powoduje powoduje niższą emisję szkodliwych substancji. Stacja korzysta z energii odnawialnej. Jest to pierwsza spalarnia osadów ściekowych na terenie województwa świętokrzyskiego i jedna z dziesięciu w całej Polsce.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce


Choinki ogrzeją stolicę

Po raz drugi koncern energetyczny Vattenfall wspólnie z największymi spółkami komunalnymi stolicy przeprowadza akcję zbierania świątecznych choinek.


Drzewka, które do końca lutego trafią na warszawskie śmietniki zostaną spalone w kotłach elektrociepłowni i posłużą do produkcji zielonej energii na potrzeby Warszawy. Efektem zeszłorocznej akcji było zebranie 90 ton (ok. 23 tys. sztuk) drzewek, które następnie przerobiono na biomasę. Uzyskane w ten sposób paliwo trafiło do kotłów w Elektrociepłowni Żerań i zostało wykorzystane do produkcji ciepła i zielonej energii elektrycznej.

Z wyliczeń Vattenfall wynika, że 100 ton choinek zastępuje 60 ton węgla, a 60 ton węgla pozwala na produkcję 920 GJ ciepła (wystarczy na ogrzanie 30 mieszkań 60 m2 przez rok) lub 128 MWh energii elektrycznej (roczne zużycie energii przez 50 rodzin).

Źródło: wnp.pl


Tańszy od ekogroszku

Jak poinformowała „Polska Dziennik Zachodni” w styczniu 2011r. rozpocznie się testowanie eksperymentalnego rodzaju opału, który w przyszłości może zastąpić ekogroszek, a nawet sam węgiel. Nowe paliwo opracowali naukowcy z Politechniki Śląskiej.


Eksperymentalny opał składa się w 60 procentach ze zwykłego węgla oraz specjalnej mieszanki opracowanej przez gliwickich naukowców. Węgiel pochodzi z dwóch kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej - Krupińskiego i Budrysa. Został wybrany, bo charakteryzuje się wysoką kalorycznością oraz niską zawartością popiołu i siarki.
Z informacji gazety wynika, że nowe paliwo będą testować w swoich domach emerytowani górnicy z Jastrzębia. W przypadku pozytywnego wyniku testu Polski Koks może rozpocząć nowego paliwa produkcję jeszcze w tym sezonie grzewczym. Szacuje się, że będzie ono nawet o 30 procent tańsze od ekogroszku, którego tona kosztuje ok. 750 zł.

Źródło: Polska Dziennik Zachodni


Przyjazny i zielony

W Poznaniu powstanie pierwszy „zielony biurowiec”. Ma zużywać o 25 proc. mniej energii a do jego budowy użyte będą materiały budowlane pochodzące z recyklingu.


Ekologiczny biurowiec wybuduje Skanska Property Poland przy ul. abpa Baraniaka, nad Jeziorem Maltańskim. Będzie to 14 tys. m kw. na pięciu kondygnacjach. Budowa zakończy się prawdopodobnie w 2013r.

Jak informuje Gazeta Wyborcza projekt poznańskiego biurowca nie jest jeszcze znany, dlatego nie wiadomo, jakie konkretne ekologiczne rozwiązania będą zastosowane wewnątrz. Firma informuje jednak., że budynek będzie miał certyfikat LEED, potwierdzający energooszczędność i ekologiczność obiektu. Takim certyfikatem legitymują się inne budynki Skanska powstałe w podobnych technologiach, co poznański biurowiec: w Warszawie i Wrocławiu. Są tam wodooszczędne urządzenia sanitarne, czujniki CO2, okna rozmieszczone tak, by maksymalnie wykorzystać światło dzienne, deszczówka w spłuczkach i zraszaczach roślin a na zewnątrz punkt ładowania elektrycznych samochodów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


Praca z wiatrem

Według najnowszych prognoz Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (EWEA) sektor energetyki wiatrowej stworzy ok. 250 tys. nowych miejsc pracy w Europie w ciągu nadchodzącej dekady – czytamy w portalu Cire.pl. Oznacza to 450 nowych stanowisk co tydzień przez najbliższe 10 lat.


„Energetyka wiatrowa nie tylko przyczynia się do poprawy sytuacji zawodowej pojedynczych osób, ale również pomaga ożywić podupadające europejskie miasta i całe regiony. Wiele z nich stanowiło niegdyś centra przemysłu stoczniowego. Po jego załamaniu energetyka wiatrowa okazała się szansą na stworzenie nowych perspektyw rozwoju” – podaje cire.pl za komunikatem PSEW.
Znaczna część miejsc pracy znajduje się w dotyczy produkcji, innymi obszary zatrudnienia to te związane z projektowaniem, instalacją, obsługą oraz konserwacją farm wiatrowych. Ponadto pracę można znaleźć również w consultingu, przy projektach badawczych oraz w sektorze finansowym. Największe rynki pracy związane z energetyką wiatrową są w Danii, Niemczech oraz Hiszpanii, a więc pionierach tej branży. Jednakże inne kraje nie pozostają w tyle, np. Wielka Brytania, która bardzo dynamicznie rozwija morską energetykę wiatrową. Branża cały czas potrzebuje inżynierów, techników oraz kierowników budowy i kierowników projektów.
EWEA przewiduje, że ok. 2025 r. w Europie sektor offshore prześcignie lądową energetykę wiatrową pod względem liczby zatrudnionych. Do 2030 r. ponad 60% wszystkich zatrudnionych w energetyce wiatrowej będą stanowić pracownicy sektora morskiego.

Źródło: Cire.pl


Pierwsze kroki do spalarni

Władze Płocka rozpoczęły negocjacje z firmami, które zadeklarowały chęć budowy instalacji do termicznej utylizacji odpadów komunalnych.


Jak informuje Gazeta Wyborcza na ogłoszenie ratusza odpowiedziało dziewięć firm krajowych i zagranicznych. Po weryfikacji negocjacje zaczęły się z siedmioma. Projekt magistratu zakłada budowę instalacji w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Byłaby to największa inwestycja, która powstałaby w Płocku w ten sposób.
- Liczę, że negocjacje uda się zakończyć w pierwszym kwartale przyszłego roku – mówi gazecie Wyborczej wiceprezydent Dariusz Zawidzki i dodaje, że prowadząca negocjacje komisja będzie ustalać ceny odbioru odpadów dla Płocka. Dla pozostałych odbiorców z innych terenów inwestor ustali je sam.

Dariusz Zawidzki podkreśla, że instalacja może powstać w różnych miejscach. Jej budowa może być zrealizowana na terenie Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Kobiernikach, ale - gdyby wywoływała negatywne reakcje - może ona także zostać zbudowana w samym Płocku w pobliżu zakładu produkcyjnego Orlenu czy w Płockim Parku Przemysłowo-Technologicznym. Instalacja ma kosztować 300-400 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Płock


Decyzja o biogazowni w Łapach

Gmina Łapy wydała decyzję środowiskową potrzebną inwestorowi do uzyskania pozwolenia na budowę biogazowni w Łapach (Podlaskie). Biogazownia ma powstać na terenie zlikwidowanej Cukrowni Łapy – informuje Polska Agencja Prasowa.


Wydając pozytywną decyzję środowiskową, przedstawiciele urzędu miejskiego podkreślili, że biogazownia w Łapach nie będzie należeć do zakładów, które miałyby stwarzać zagrożenie poważnymi awariami i zagrażałyby środowisku. Inwestycję chce budować utworzona w grudniu 2009 r. Biogazownia Łapy spółka z o.o, zależna od PGE Energia Odnawialna SA. Pracę w biogazowni ma znaleźć początkowo 7 osób, przedsiębiorstwo ma współpracować z rolnikami, głównie producentami buraków cukrowych i kukurydzy. Według szacunkowych danych PGE, potrzebne będą uprawy na obszarze około 1 tys. hektarów.Biogaz w Łapach będzie powstawać w "procesie fermentacji beztlenowej substratów, np. kiszonki buraka cukrowego, kukurydzy i zbóż w zbiornikach nazywanych fermentatorami".

Instalacja w Łapach miałaby produkować 7 mln 320 tys. metrów sześciennych biogazu, z którego z kolei, w wyniku spalania w silniku gazowym, miałoby być produkowane rocznie 16,4 tys. MWh energii elektrycznej i 62 tys. 350 GJ energii cieplnej.

Źródło: PAP


Polski patent na energię

W Wałczu powstanie jedyny na świecie zakład produkujący jednocześnie węgiel drzewny i „Zielona” energię elektryczną – informuje Gazeta Wyborcza.


To zupełnie nowatorski pomysł polskich inżynierów, finansowany przez polski fundusz inwestycyjny BBI Zeneris NFI oraz kredytowany przez polski bank przy udziale środków unijnych z Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrostu Konkurencyjności Przedsiębiorstw.
- Wyjątkowość wynika z wykorzystania synergii procesów technologicznych. Produkować będziemy węgiel drzewny, a nadmiar energii cieplnej, która będzie powstawać w procesie jego produkcji, będzie przetwarzana na energię elektryczną i oddawana do sieci - mówi Gazecie Wyborczej Andrzej Kowalczyk, prezes spółki OZEN Plus. Gaz drzewny powstający w wyniku produkcji węgla drzewnego będzie w pełni wykorzystany do celów produkcyjnych. Dodatkowo do produkcji energii elektrycznej wykorzystywana będzie słoma (ok. 20 tys. ton rocznie). Roczna produkcja ma wynieść 52 tys. MWh - to ilość wystarczająca na potrzeby komunalne całego Wałcza – czytamy w Gazecie.
Zarząd spółki OZEN Plus szacuje, że ok. 65 proc. przychodów będzie czerpać ze sprzedaży węgla drzewnego i brykietu, a pozostałe 35 proc. dochodów przyniesie sprzedaż prądu.
Projekt zakładu wykonał Energoprojekt Katowice. Proces technologiczny został opatentowany. - Mamy opinie instytucji naukowych potwierdzające, że do tej pory nikt na świecie nie stosował takich rozwiązań - zapewnia Gazetę Kowalczyk. Koszt inwestycji - ponad 120 mln zł. Dotacja wyniosła 33,3 mln zł.

Źródło: Gazeta.pl/szczecin


O atomie w autobusie

Atomowy Autobus - Mobilne Laboratorium" wyruszy 26 listopada z Warszawy w dwutygodniową trasę objazdową po 12 największych ośrodkach akademickich w Polsce. Celem projektu Fundacji Forum Atomowe jest przekazywanie wiedzy z dziedziny energetyki jądrowej – czytamy w portalu wnp.pl


Podczas wizyty w uczelniach miejscowi studenci będą mogli odwiedzić prezentowane w autobusie stoisko dydaktyczno-informacyjne, na którym pracownicy Fundacji przedstawią doświadczenia i odpowiedzą na pytania z dziedziny energetyki jądrowej i ochrony radiologicznej.
Stoisko będzie podzielone na dwie przestrzenie. Tematem pierwszej będzie "Promieniotwórczość i ochrona radiologiczna". Pracownicy Fundacji podczas pokazów przeprowadzą tam m.in. pomiary promieniowania jonizującego emitowanego przez przedmioty codziennego użytku, np. sól dietetyczną, nawóz sztuczny czy materiały budowlane. Druga część stoiska będzie dotyczyć ściśle energetyki jądrowej. Będzie można prześledzić działanie elektrowni jądrowej rozpoczynając od pojedynczego rozszczepienia jądra uranu do generowanie prądu przez turbiny.
Oprócz pokazów zaplanowane są także seminaria prowadzone przez pracowników Fundacji o tematyce naukowej i społecznej. Seminaria w zależności od zapotrzebowania odwiedzanej uczelni dotyczyć będą tematów: budowy, zasad działania i eksploatacji energetycznych reaktorów jądrowych; obaw społecznych związanych ze skutkami promieniowania, próby odpowiedzi na pytanie, czy awaria taka jak w Czarnobylu może się powtórzyć. "Atomowy Autobus - Mobilne Laboratorium" będzie pierwszym projektem o zasięgu ogólnopolskim, który zrealizuje Fundacja.

Źródło: wnp.pl


Niezależne Berno

Pierwsza w Europie spalarnia śmieci z ekologiczna instalacją , która ma zastąpić piec do spalania śmieci powstaje w Szwajcarii – informuje portal wnp.pl


Urządzenia dla nowej spalarni budowanej przez Energie Wasser Bern dostarczy ABB. Obiekt będzie pierwszym tego rodzaju w Europie, wykorzystującym zarówno stację energetyczną zasilaną czystą biomasą i zakład pracujący w układzie gazowo-parowym. To rozwiązanie zastąpi przestarzały piec do spopielania śmieci.
Firma ABB będzie również odpowiedzialna za budowę połączenia energetycznego wysokiego napięcia z Berno, stolicą Szwajcarii. Nowa spalarnia ma zostać oddana do użytku w 2012 roku. Zakład będzie wytwarzać około 250 000 MWh energii cieplnej i 338 000 MWh energii elektrycznej rocznie, znacząco zmniejszając uzależnienia Berna od zewnętrznych dostaw energii.

Źródło: wnp.pl


Więcej linii przesyłowych

Ponad 4 mld zł do 2015r. chcą wydać operatorzy na budowę nowych linii przesyłowych i stacji elektroenergetycznych. To dobra wiadomość dla producentów energii odnawialnej – informuje portal cire.pl


Kwota ta nie obejmuje pieniędzy, które mają być wydane na rozbudowę istniejącej sieci. Informacje o budowie nowych linii zapowiedział PSE Operator, który do 2013 r. zamierza zbudować w Polsce ok. 2200 km nowych linii 400 kV i 11 stacji elektroenergetycznych. A jak podaje na łamach cire.pl Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej spółki MEW, to dobra informacja, bo pojawiają się możliwości budowy ekoelektrowni (np. wodnych) w miejscach, w których dotychczas było to nieopłacalne ze względu na duże odległości od linii przesyłowych.
Wg. cire.pl MEW zamierza do końca 2013 roku zainwestować w odnawialne źródła energii ponad 130 mln zł. Celem firmy jest uruchomienie elektrowni wodnych o łącznej mocy przekraczającej 6 MW. W październiku spółka rozpoczyna pierwszą inwestycję na Śląsku, gdzie kosztem 4,9 mln zł powstania elektrownia woda o mocy 0,5 MW.

Źródło: CIRE.PL


Polski łupek interesujący

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorki optymistycznie ocenia zainteresowanie amerykańskich koncernów polskim gazem łupkowym - podaje Polska Agencja Prasowa.


Takie informacje minister przekazał dziennikarzom po spotkaniu w Nowym Jorku z przedstawicielami amerykańskich firm. - To byłaby to wielka szansa i na bezpieczeństwo energetyczne i w ogóle na rozwój naszego kraju" – cytuje ministra PAP.

Sikorski uczestniczył w Nowym Jorku w spotkaniu nowo utworzonej Polsko-Amerykańskiej Rady Biznesu. Zrzesza ona około 20 wielkich korporacji amerykańskich obecnych już na rynku w Polsce m.in. kilka firm naftowych, które prowadzą tam poszukiwania gazu łupkowego. Zadeklarowały one, że będą promować w USA wizerunek Polski jako doskonałego kraju do inwestowania.

Źródło: PAP


Fioletowy certyfikat już jest

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wydał pierwszy w Polsce fioletowy certyfikat. To świadectwo pochodzenia energii z jednostki opalanej metanem – wyjaśnia portal cire.pl


Nowy rodzaj świadectwa wprowadzony został styczniową nowelizacją ustawy Prawo energetyczne. Świadectwo uzyskać mogą przedsiębiorcy wytwarzający energię elektryczną w w jednostce opalanej metanem uwalnianym i ujmowanym przy dołowych robotach górniczych w czynnych, likwidowanych lub zlikwidowanych kopalniach węgla kamiennego lub gazem uzyskiwanym z przetwarzania biomasy.

Źródło: CIRE.PL


Światowe Dni Innowacji – w Poznaniu

Mając na uwadze promocję wielkopolskiej gospodarki, wzmocnienie jej konkurencyjności i wsparcie innowacyjnych rozwiązań Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego po raz czwarty zorganizował konferencję ŚDI.


I tym razem do Poznania przyjechali goście nie tylko z całej Polski, ale i świata, przedstawiciele m.in.: Brazylii, Kanady, Niemiec i Indii. Głównym tematem rozmów była rola metropolii w gospodarce i energii odnawialnej. Istotnym jest też - jak powiedział PAP gospodarz spotkania, Marszałek Wielkopolski Marek Woźniak, ŚDI - wymiana dobrych praktyk i informacji.
- Trzy lata temu w regionie były dwa parki technologiczne, dziś jest dwanaście. Jest całe grono przedsiębiorstw, które dostrzegły szansę w innowacyjnych rozwiązaniach – mówił PAP Marszałek Woźniak.
Obradom towarzyszyły otwarte imprezy edukacyjne i promujące innowacyjną gospodarkę, m.in.: konkurs na innowacyjny gadżet, warsztaty dla dzieci oraz wystawa "Wielkopolski Dom 2020".

Źródło: PAP


Ekologiczny kocioł w Tychach

Jak informuje portal Wnp.pl - elektrociepłownia Tychy z Grupy Tauron otrzymała z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach promesę dofinansowania do kwoty 30 mln zł na kocioł spalający 100 proc. biomasy.


Jest to jeden z etapów inwestycji noszącej nazwę „Odbudowa mocy ciepłowniczej w Elektrociepłowni Tychy.” W jej ramach, oprócz owego kotła wraz z całą instalacją w elektrociepłowni powstanie nowe, podstawowe źródła ciepła, czyli blok ciepłowniczo – kondensacyjny o mocy 55MWe i 86MWt. Dodatkowo, dla zrealizowania maksymalnego zapotrzebowania na moc cieplną, mają zostać wybudowane kotły wodne. Zakończenie procesu ww. inwestycji EC Tychy planowane jest na koniec 2015 roku – czytamy w wnp.pl. Koszt inwestycji zamknie się w kwocie 670 mln zł.

Źródło: wnp.pl


Biomasa zamiast miału

Po 30 latach bez remontu grajewski PEC marzy o gruntownej modernizacji. Dzięki niej miał węglowy w dużej mierze zastąpić mogłaby wierzba energetyczna.


Ciepłownia w Grajewie nie była remontowana od 30 lat. Jej modernizacja może pochłonąć nawet 12 mln zł. PEC będzie starał się uzyskać dofinansowanie inwestycji z Unii Europejskiej w ramach programu rozwoju regionalnej infrastruktury ochrony środowiska. Dotacja może sięgać nawet 85 proc. kosztów inwestycji. Resztę dołoży Urząd Miasta Grajewo.
Obecnie biomasa stanowi zaledwie 20 proc. opału w grajewskim PEC-u. Po przebudowie jej udział ma wzrosnąć. W 2009r. w przedsiębiorstwie pozyskano i spalono 617,3 ton biomasy, po modernizacji planowane jest spalanie 1,5 tys. ton w kotle na biomasę o mocy ok. 5,5 MW. Biomasy będzie pozyskiwana z własnych upraw PEC–u, który prowadzi plantacje wierzby energetycznej o powierzchni 30 ha. Przedsiębiorstwo planuje poszerzenie areału własnych upraw wierzby.

Źródło: energia.org.pl


Śmierdzące z pożytecznym

Biogaz z gdańskiej oczyszczalni ścieków posłuży jako źródło do produkcji energii elektrycznej i cieplnej.


Jak czytamy na portalu wnp.pl : „Spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna otrzymała dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na realizację projektu "Energetyczne wykorzystanie biogazu na oczyszczalni ścieków Gdańsk-Wschód". Szacowany koszt przedsięwzięcia to 24 mln zł, dotacja dla GIWK wynosi 7 mln zł.”
W ramach inwestycji GIWK planuje zbudowanie instalacji służąca do produkcji energii elektrycznej i cieplnej na bazie biogazu oraz infrastruktury niezbędna do prawidłowej eksploatacji.
Prace budowlane realizuje wyłoniona w drodze przetargu firma Degremont SA. Planowany termin uruchomienia instalacji to przełom pierwszego i drugiego kwartału 2011 roku.

Źródło: wnp.pl


Miękinia czeka na ekoinwestorów

W podwrocławskiej gminie Miękinia władze chcą zdobyć inwestorów kusząc ich – odpadami rolniczymi.


Jan Marian Grzegorczyn, wójt gminy chciałby, aby powstały tam trzy biogazownie. - W naszej gminie zainwestowały firmy z wielu branż – mówi dla Polski The Times. - Biogazownie należy traktować jak normalne, komercyjne przedsięwzięcie – dodaje.

W Miękinii są fermy drobiowe, hoduje się też trzodę chlewną. Odpady z takiej działalności mogą być wykorzystane do wytwarzania energii, np. właśnie przez biogazownie. Te jednak także mają swoje warunki: muszą mieć zapewnione ciągłe dostawy biomasy a także odbiorcy wytwarzanej energii i ciepła. Z tym jednak nie ma na razie problemu, władze deklarują, że chętnie skorzystają z ekologicznego ogrzewania w budynkach użyteczności publicznej.

Źródło: energia.org.pl; Polska the Times


Miliony na kocioł

PGE Zespół Elektrowni Dolna Odra podpisał dwie umowy o wartości około 18 mln zł z wykonawcami dodatkowych prac w ramach projektu budowy kotła opalanego biomasą w Elektrowni Szczecin.


Pierwsza umowa dotyczy modernizacji układów automatyki w Elektrowni Szczecin, druga budowy estakady technologicznej wraz z rurociągami oraz budową kanałów spalin od kotła do elektrofiltru i od elektrofiltru do komina.

Oba przedsięwzięcia zrealizuje konsorcjum z udziałem Mostostalu Zabrze-Holding oraz BMH Technology Oy i Gliwickiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego. Z konsorcjum tym PGE ZEDO podpisało 31 lipca ubiegłego roku umowę na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych związanych z budową kotła opalanego biomasą w Elektrowni Szczecin.

Źródło: CIRE.PL


Biogaz z krowiego łajna

Pierwsza ukraińska biogazowa elektrownia kogeneracyjna zakończyła pomyślnie pierwszy etap eksploatacji w mleczarni należącej do firmy Ukrainian Milk Company.


Paliwem dla elektrociepłowni jest biogaz pozyskany z nawozu 4 tysięcy krów, który jest spalany w silniku gazowym. Elektrociepłownia o mocy elektrycznej 625 kWe i cieplnej 686 kWt pozwala zastąpić 1,2 mln m3 gazu ziemnego rocznie, dzięki czemu przewidywane oszczędności w emisji CO2 sięgają 18 tys. ton.

Pierwszy etap eksploatacji elektrociepłowni miał miejsce w czasie najsurowszej zimy ostatniego 20-lecia, gdy temperatura utrzymywała się na poziomie od -25°C do -30°C. Jak zapewnia ukraińska firma, pomimo niskich temperatur biogazownia funkcjonowała na dobrym poziomie.

Źródło: CIRE.PL


Turbiny dla edukacji

Jak podaje portal echodnia.eu na osiedlu świętokrzyskim w Kielcach zostaną zamontowane miejskie turbiny wiatrowe.


Turbiny, w wersji windspire, powstaną przy szkole podstawowej nr 33 i zespole szkół nr 14. Inicjatorem inwestycji jest wydział ochrony środowiska Urzędu Miasta: - Zależy nam na połączeniu dwóch rzeczy: wykorzystania ekologicznych źródeł energii oraz edukacji - powiedział portalowi echodnia.eu Robert Urbański, dyrektor wydziału. Jak podaje portal echodnia.eu koszt jednej turbiny, której praca generuje hałas o natężeniu 20 decybeli, to ok. 50 tys. zł.

Źródło: echodnia.eu, cire.pl


Energia z krematorium

Jak podaje Gazeta Wyborcza coraz więcej duńskich krematoriów odprowadza ciepło ze swoich pieców do lokalnych sieci grzewczych.


Według tygodnika "The Copenhagen Post" od kwietnia krematoryjny recykling stosuje z krematorium w Aalborgu, czwartym co do wielkości mieście Danii. Wkrótce w jego ślady pójdą krematoria w Kopenhadze, Svendborgu, Randers i Holsterbro.

Opalane gazem krematoria rozgrzewają się do 1000 st. C. Zgodnie z prawem dym pochodzący ze spalania zwłok musi zostać schłodzony do 150 stopni w specjalnych kominach, które jednocześnie odfiltrowują rtęć. Ernst Jansen z duńskiego stowarzyszenia właścicieli krematoriów tłumaczy, że krematoria odprowadzające ciepło do sieci grzewczych nie muszą budować drogich instalacji kominowych i płacić za hektolitry wody potrzebne do ich chłodzenia. - To najbardziej sensowny sposób na pozbycie się nadmiaru ciepła powstającego przy spalaniu zwłok - mówi Jansen o krematoryjnym recyklingu.

Wątpliwości etyczne wyjaśniła w 2006 r. Duńska Rada Etyki, która orzekła, że przy odprowadzaniu ciepła ze spalania zwłok nie dochodzi do "niegodnego traktowania ciała ludzkiego".

- Myślenie ekologiczne zastępuje tradycyjny sposób postrzegania rzeczy. Jako chrześcijanie powinniśmy troszczyć się o to, co stworzył Bóg, a więc też środowisko naturalne.
- opowiada "Gazecie" prof. Peder Agger, szef Duńskiej Rady Etyki. Tłumaczy, że na decyzji Rady przeważyły argumenty ekologiczne: - Ciało, z którego spalania ciepło podlega ponownemu użyciu w sieci grzewczej, zostawia mniejszy ślad węglowy, a tym samym nie zwiększa globalnego ocieplenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Tauron idzie z wiatrem

200 mln zł będzie kosztowała spółkę Tauron Ekoenergia budowa farmy wiatrowej w okolicach Wicka na Pomorzu.


Jak podaje „Rzeczpospolita” firma poinformowała już o zamówieniu na dostawę, montaż, uruchomienie i serwis dwudziestu elektrowni wiatrowych o mocy 2 megawatów każda. Chodzi też o budowę infrastruktury towarzyszącej, w tym dróg dojazdowych, placów montażowych, fundamentów dla turbin wiatrowych, sieci średniego napięcia, itp. Zgodnie ze strategią grupy, do 2020 roku grupa zamierza potroić ilość energii produkowanej z odnawialnych źródeł. Obecnie grupa wytwarza prąd z odnawialnych źródeł energii w 35 elektrowniach wodnych o łącznej mocy wytwórczej 131,2 megawatów. W ub. r. Tauron wyprodukował 0,9 terawatogodziny ”zielonej” energii.

Źródło: rp.pl


Polska przyszłość

Polskie produkty przyszłości Anno Domini 2009 to m.in. nawóz granulowany, ekologiczne paliwo, terapia przeciwnowotworowa – laureaci XIII edycji konkursu.


Konkurs odbywa się pod patronatem ministra gospodarki, a jego organizatorem jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. W tym roku nagroda "Polski Produkt Przyszłości" przyznana została w czterech kategoriach: wyrób przyszłości w fazie przedwdrożeniowej, wyrób w fazie wdrożeniowej oraz technologia przyszłości w fazie przedwdrożeniowej, technologia w fazie wdrożeniowej.

Nagrody otrzymały Zakłady Chemiczne "Alwernia" za granulowany nawozowy siarczan magnezu; Instytut Tele- i Radiotechniczny z Warszawy za sterownik energetyczny z analizatorem jakości energii; Uniwersytet Jagielloński za terapię przeciwnowotworową opartą na modyfikowanym szczepie Salmonelli oraz Instytut Farmaceutyczny z Warszawy - za technologię wytwarzania substancji aktywnej imatinib.
Jury konkursu przyznało również specjalną nagrodę ministra gospodarki dla produktu o największym potencjale w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Otrzymał ją projekt "Stałe paliwo odnawialne marki FUID", zgłoszony przez Fluid Kooperacja z Sędziszowa.

Konkurs "Polski Produkt Przyszłości" jest organizowany od 1997 r. Ma upowszechniać innowacyjne technologie. Laureaci konkursu mają prawo do posługiwania się w promocji swego produktu znakiem i hasłem "Polski Produkt Przyszłości".
Do tegorocznej edycji konkursu zgłoszono 42 innowacyjne projekty. 24 wnioski nadesłały firmy, 16 - jednostki badawczo-rozwojowe, a dwa - osoby fizyczne.

Źródło: PAP


Zestresować algi

W Lublinie powstaje największe w Polsce laboratorium do badań alg. Naukowcy z Instytutu Agrofizyki PAN będą opracowywać w nim alternatywne paliwa.


- Nasze laboratorium będzie największym tego rodzaju w Polsce i jednym z największych w Europie. Chcemy stworzyć wokół niego zespół badaczy z Lublina, Krakowa i Poznania - wyjaśnia Gazecie Wyborczej prof. Jerzy Tys z Instytutu Agrofizyki PAN. Celem naukowców jest stworzenie metody pozwalającej na przemysłową hodowlę glonów i ich wykorzystania jako alternatywnego paliwa. - W nasionach rzepaku jest jakieś 40 proc. tłuszczu, a w niektórych gatunkach alg nawet 70 proc. Na zbiór rzepaku, trzeba czekać rok, a glony są w stanie tylko w ciągu doby trzykrotnie powiększyć swoją masę - opowiada naukowiec. - Jest tylko jeden problem - algi produkują tłuszcz w chwilach stresu. Więc trzeba opracować metodę ich trwałego stresowania.

Trzon laboratorium stanowić będzie 12 fotobioreaktorów. Zostały zakupione za pieniądze unijne - podobnie jak i reszta wyposażenia Środowiskowego Laboratorium Energii Odnawialnej Instytutu Agrofizyki im. Bohdana Dobrzańskiego PAN. Większość urządzeń jest już podłączona. Ostatecznie laboratorium ma zostać oddane do użytku wraz z końcem czerwca. Jego koszt to 25 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin


Nowi urzędnicy od energetyki

W Ministerstwie Spraw Zagranicznych powstał wydział ds. polityki energetycznej. Zajmie się wzmacnianiem bezpieczeństwa dostaw ropy i gazu i wspieraniem dalszego rozwoju wewnętrznego rynku energii.


Nowy wydział w Departamencie Polityki Ekonomicznej resortu składa się z ekspertów MSZ oraz dawnego Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.
Specjaliści od energetyki w MSZ będą brać udział w pracach nad nowymi aktami prawnym UE, a także nad nowymi strategiami, takimi jak Strategia Energetyczna dla Europy na lata 2011-2020. Ponadto będą z innymi resortami wypracowywać stanowiska Polski wobec inicjatyw podejmowanych w Unii Europejskiej. W związku z prezydencją Polski w UE w II połowie 2011 roku i jej energetycznym priorytetem, wydział będzie także uczestniczył w wypracowywaniu nowych instrumentów wzmacniających bezpieczeństwo dostaw surowców do UE. Chodzi m.in. o południowy korytarz energetyczny, który ma doprowadzić kaspijski gaz i ropę do Europy oraz o politykę wschodnią.

Źródło: PAP


Miejski program ekologiczny

Władze Lublińca walczą o czyste powietrze i będą dopłacać do indywidualnych inwestycje energooszczędne.


Każdy, kto zgłosił się do programu prowadzonego przez władze miasta, a mającego na celu ograniczenie zanieczyszczeń atmosfery, może otrzymać dofinansowanie do 20 tys. zł. Musi je przeznaczyć na wymianę kotła ogrzewającego dom, wymianę okien, bądź ocieplenie budynku. Ankiety wypełniło ponad 500 osób, głównie właściciele domków jednorodzinnych.

W związku z dużym zainteresowaniem Lubliniec postanowił rozłożyć program na trzy lata. Pieniądze na jego realizację będą pochodziły z pożyczki, którą zaciągnie miasto w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Samorząd wystąpił o ponad 10 mln zł (to 20 proc. budżetu miasta). - Wprawdzie jest to pożyczka, ale jeżeli program zostanie zrealizowany jak należy, są ogromne szanse na umorzenie długu - informuje Krzysztof Klepacz z wydziału inwestycji lublinieckiego magistratu.

Lubliniec założył, że sfinansuje aż 70 proc. inwestycji: m.in. ocieplania domów, wymiany okien, kotłów na ekologiczne, resztę kosztów będą musieli ponieść sami mieszkańcy. Dofinansowanie będzie jednak i tak spore, bo 10 mln w przeliczeniu na jeden dom daje ok. 20 tys. zł. Zanim mieszkańcy dostaną pieniądze, będą musieli wykonać inwestycje i przedstawić faktury.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa


Słodka energia

Notowana na warszawskiej giełdzie spółka Astarta przymierza się do produkcji biogazu - donosi "Parkiet".


Jak czytamy w dzienniku, energia ma być produkowana z odpadów powstających przy produkcji cukru. Władze spółki liczą, że inwestycja zwiększy efektywność energetyczną Astarty. Obecnie cukrownie spółki opalane są gazem. Rzeczniczka spółki powiedziała "Parkietowi", że spółka prowadzi zaawansowane rozmowy z partnerami dotyczące produkcji biogazu. Na razie Astarta nie chce jednak zdradzać szczegółów projektu.

Źródło: Parkiet


Łomżyńskie veto dla biogazowi

Mieszkańcy łomżyńskiego Osiedla Kraska nie chcą w swoim sąsiedztwie nowej inwestycji –biogazowni. Obawiają się smrodu i zanieczyszczeń.


Mieszkańcy obawiają się inwestycji, która, według nich, negatywnie wpłynie na ich życie. Nawet jeżeli instalacja do przetwarzania odpadów jest hermetyczna, to pozostaje problem ich dowozu i składowania – argumentują. – Przecież te odpady będą śmierdziały.

Władze miasta są zdziwione „zbiorowym aktem dezinformacji”, jak określają błędne – ich zdaniem – informacje, rozsiewające niepokój wśród łomżyniaków. By to wyjaśnić, spotkali się z mieszkańcami. Niestety, nie doszło do zmiany ich opinii, choć jest pozytywny element wynikający z tej dyskusji: mieszkańcy zgodzili się na spotkanie z inwestorem.

- Jesteśmy gotowi spotkać się z potencjalnym inwestorem, by dowiedzieć się czegoś więcej – tak Stefan Sutyniec, przewodniczący rady osiedla, podsumował stanowisko mieszkańców Kraski.

Źródło: www.cire.pl


Blok za miliard

Największego na świecie bloku energetycznego opalanego biomasą powstanie w Elektrowni Połaniec – zapowiada GDF SUEZ Energia Polska S.A. Inwestycja, warta jest miliard złotych – podaje gazeta.pl


W "zielonym bloku" spalana będzie biomasa drzewna i biomasa pochodzenia rolniczego - głównie palety ze słomy. Umożliwi to produkcję energii dla potrzeb ponad 400 tys. gospodarstw domowych oraz obniżenie emisji dwutlenku węgla o 1,2 miliona ton rocznie.
Umowa na budowę "zielonego bloku" podpisano z firmą Foster Wheeler.
Zatrudniająca 200 tys. osób na pięciu kontynentach Grupa GDF Suez to trzeci co do wielkości producent energii odnawialnej w Polsce - ma ok. 9 proc. udział w tym rynku. Produkcja odbywa się w elektrowni w Połańcu, gdzie od kilku lat realizowane są kolejne inwestycje zwiększające udział biomasy współspalanej z węglem. Dzięki nim od 2004 roku wyeliminowano emisję ponad trzech mln ton CO2.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce


Francuskie inwestycje w Polsce

Jak podaje „Rzeczpospolita” francuska Dalkia zainwestuje W Poznaniu i Łodzi 280 mln zł w produkcję zielonej energii.


Francuska grupa ciepłownicza wybuduje w Poznaniu i Łodzi piece fluidalne, które będą spalały razem 600 tys. ton biomasy rocznie. — Jest to największy projekt inwestycji w biomasę Dalkii na świecie — stwierdzil prezes firmy Pascal Bonne.

W 80 proc. biomasa będzie pochodziła z lasów. Pozostałą część dostarczą rolnicy oraz plantacje miskantusa należące do samej Dalkii. — Roczne wydatki na dostawy biomasy wyniosą 168 mln zł, ale zostaną one zrekompensowane mniejszą emisją dwutlenku węgla i wpływami ze sprzedaży zielonych certyfikatów za produkcję energii elektrycznej — ocenił Andrzej Strumiłło, wiceprezes Dalkia Polska.

Inwestycje zostaną ukończone w ostatnim kwartale przyszłego roku.

Źródło: rp.pl


Zielony i największy na świecie

W elektrowni w Połańcu powstanie największy na świecie bloku energetycznego opalanego wyłącznie z biomasą. Umowę o budowę tej inwestycji GDF SUEZ Energia Polska S.A. zawarła z Foster Wheeler.


Zakończenie inwestycji o nazwie „Zielony Blok” planowane jest na grudzień 2012r. Całkowity koszt tej inwestycji wyniesie ponad miliard złotych. Energia wyprodukowana dzięki niej wystarczy dla potrzeb ponad 400 tysięcy gospodarstw domowych oraz obniżenie emisji CO2 o 1,2 miliona ton rocznie. W bloku będzie spalana biomasa drzewna i rolnicza, głównie pelety ze słomy.

GDF SUEZ Energia Polska S.A. jest już obecnie trzecim co do wielkości producentem energii odnawialnej w Polsce, a jej udział w tym rynku wynosi ok. 9% - czytamy w portalu Cire.pl Spółka rozpoczyna również szeroki program rozwoju energetyki wiatrowej. Budowa pierwszej farmy wiatrowej Jarogniew-Mołtowo rozpoczęła się w marcu a jej uruchomienie planowane jest na grudzień tego roku.

Jego moc wyniesie 190 MW i będzie w nim spalana biomasa drzewna oraz biomasa pochodzenia rolniczego, głównie pelety ze słomy. Umożliwi to produkcje zielonej energii wystarczającej.

Źródło: CIRE, Gazeta.pl


Chcesz zarobić, kup turbinę

Gdańska Energa Obrót zamierza wprowadzić wkrótce na rynek klientów indywidualnych leasing lub zakup niewielkich turbin wiatrowych bądź paneli słonecznych. Swoich odbiorców kusi możliwością produkcji i sprzedaży prądu.


Energa Obrót zamierza zaoferować odbiorcom leasing lub zakup paneli słonecznych, niewielkich turbin wiatrowych i pomp ciepła. Cena zestawu to ok. 50 tys. zł. Energa zakłada, że jeśli otrzyma dofinansowanie z funduszy unijnych, to w przypadku leasingu inwestycja zwróci się odbiorcy w pięć lat (, a w przypadku zakupu w ciągu ok. 10 lat.

Najciekawsze w całym projekcie są możliwości, jakie daje leasing czy zakup turbiny wiatrowej. Instalując pompę ciepła, można obniżyć koszty ogrzewania domu, ale ciepła nie da się sprzedać komuś innemu. W przypadku produkcji prądu jest inaczej i Energa chce, żeby jej klienci stali się jednocześnie producentami prądu na sprzedaż bez konieczności posiadania na to koncesji.

Źródło: energia.org.pl; PAP


Pożegnanie z węglem

Dzięki inwestycji wartej 55 mln zł Elektrociepłownia "Zielona Góra" SA przestanie korzystać z węgla. Będzie to możliwe poprzez instalację kotłów olejowo-gazowych.


Umowę w tej sprawie elektrociepłownia podpisała 5 marca br. Wykonawcą inwestycji jest konsorcjum firm Mostostal Warszawa SA i Comax Sp. z o.o. w Katowicach. Umowa dotyczy projektu, budowy, dostawy urządzeń i wyposażenia, ich montażu i uruchomienia.

Układ kotłów olejowo-gazowych, który powstanie w formule realizacji "pod klucz", ma zostać oddany do eksploatacji do 30 czerwca 2012 roku.

Przedsięwzięcie pozwoli na znaczącą poprawę jakości powietrza w Zielonej Górze. Do atmosfery nie będą już trafiały szkodliwe substancje towarzyszące spalaniu węgla. Dodatkową korzyścią będzie zmniejszenie ilości energii elektrycznej zużywanej przez sam zakład.

Źródło: energia.org.pl; PAP


Oczyścić plaże, zdobyć energię

Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie i sopocki samorząd wspólnie ze szwedzkim Treleborgiem realizować będzie trzyletni projekt produkcji biogazu z glonów.


Naszym celem nie jest poszukiwanie najlepszego źródła energii, tylko zrobienie czegoś z masą glonów zalegającą na plaży - tłumaczy prof. Grażyna Kowalewska z IOPAN. - Szwedzi kończą właśnie budowę biogazowni, w której do odpadów rolnych, np. gnojówki, dodawane są glony.
W Sopocie nie ma jeszcze biogazowi, ale współpraca opiera się głównie na badaniach i analizach. - Chcemy w naszych badaniach zebrać informacje dla potencjalnych inwestorów, przygotować plan zagospodarowania glonów zalegających na plaży w skali całego województwa - dodaje prof. Grażyna Kowalewska.
Zarówno glony zalegające na plaży, jak i gnojówka spuszczana przez rolników do rowów, która z wodami gruntowymi dostaje się do Bałtyku, powodują zjawisko eutrofizacji, czyli zwiększającej się żyzności wody. Podwyższony tego stan to m.in. wzmożony rozwój sinic, trujących glonów skutecznie odstraszających od kąpieli.
Realizacja projektu kosztować ma ok. 600 tys. zł, większość środków pochodzić będzie z funduszy unijnych, władze kurortu wyłożą ok. 80 tys. zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto


SPEC ogrzeje Stadion Narodowy

Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej podpisało umowę przyłączeniową Stadionu Narodowego. Wartość inwestycji sięgnie 1 mln zł.


Spółka zabiegała o tego klienta od 2008 roku. W ramach umowy SPEC odpowiednio przebuduje istniejącą magistralę ciepłowniczą, zbuduje nową komorę ciepłowniczą oraz ponad 200 metrów. Rury, które będzie montować spółka, dostarczy Finpol Rohr - producent należący do grupy kapitałowej SPEC. Sieć pod ciągami komunikacyjnymi i fasadą Stadionu zostanie ułożona w tzw. rurach osłonowych, dzięki temu ewentualna wymiana instalacji na tych odcinkach będzie prostsza i możliwa bez naruszania terenu.
SPEC, zgodnie z ustalonym z NCS harmonogramem, zacznie swoje prace 1 lipca 2010 roku. Potrwają one do 25 sierpnia 2010 roku, a do 29 września nastąpi ich odbiór. Wartość inwestycji wynosi blisko 1 mln zł. Z analiz spółki wynika, że zwróci się ona już po pierwszym roku dostarczania ciepła do Stadionu Narodowego.

Docelowo ciepło dostarczane przez SPEC będzie ogrzewać nie tylko płytę boiska, ale także dotrze w postaci centralnego ogrzewania i ciepłej wody do 4 restauracji, sal wystawienniczych i konferencyjnych, klubów VIP i kibica, biur, sklepu dla fanów, Muzeum Sportu, fitness clubu, ośrodka rehabilitacyjnego, szatni i toalet zaplanowanych w obiekcie. Ciepło będzie dostarczane na podstawie odrębnej umowy na dostawę ciepła między COS a SPEC.

Źródło: CIRE.PL



Gminy Warmii i Mazur nie chcą płacić za oświetlenie dróg krajowych na skrzyżowaniach czy węzłach. Uważają, że oświetlenie dróg powinna finansować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) – informuje PAP.

Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zwrócił się do ministra gospodarki, by ten podjął działania na rzecz zmiany prawa energetycznego tak, by to zarządcy dróg ponosili koszty utrzymania ich oświetlenia, a nie gminy, na terenie których te drogi się znajdują.

Wedle prawa energetycznego do gminy należy zaopatrzenie w energię elektryczną ulic, placów i dróg publicznych znajdujących się na jej terenie. To oznacza, że gmina zobowiązana jest ponosić koszty finansowania oświetlenia dróg publicznych, choć nie jest zarządcą drogi.

Według wojewody gminy województwa warmińsko-mazurskiego mają coraz większy problem z ogromnymi kosztami oświetlenia dróg publicznych, nie będących w ich zarządzie.
Na Warmii i Mazurach trwają przebudowy i modernizacje odcinków dróg krajowych: nr 16, nr 51 a także nr 7 Gdańsk-Warszawa. Tym samym rosną koszty utrzymania oświetlenia, które są znaczne - np. gmina Barczewo musi przejąć 219 lamp na odcinku drogi krajowej nr 16 i ponosić koszty dostawy energii elektrycznej. Wiceburmistrz Barczewa Marek Szter powiedział PAP, że po wielomiesięcznych bojach gmina podpisała w końcu umowę z GDDKiA w sprawie oświetlenia odcinków dróg krajowych.
Podkreślił jednak, że zdaniem samorządowców prawo energetyczne jest ułomne. Gmina Barczewo rocznie na oświetlenie odcinków tych dróg przeznacza ze swego budżetu kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zdaniem wojewody taki stan rzeczy prowadzi do uszczuplenia i tak skromnego budżetu warmińsko-mazurskich gmin.
Jak podaje wojewoda, np. gmina Janowiec Kościelny będzie miała na odcinku drogi krajowej "siódemki" 231 lamp średniej mocy, których koszt utrzymania szacowany jest na 100-150 tys. zł rocznie. Zdaniem wojewody prawo energetyczne powinno zostać tak zmienione, by zarządcy dróg ponosili koszty utrzymania dróg będących w ich zarządzaniu. Tak sformułowany zapis będzie sprawiedliwy i w dużym stopniu odciąży budżety gmin.

Jednocześnie wojewoda zwrócił się do ministra finansów, przewodniczących sejmowych komisji finansów publicznych oraz komisji gospodarki o poparcie w tej sprawie.

Źródło: PAP

 

Ekologiczny gazociąg

Przedstawiciele Państw liderów regionu Bałtyku rozmawiali w Helsinkach o ekologii. Premier Rosji Władimir Putin przekonywał o braku ekologicznych zagrożeń gazociągu Północnego – podaje Polska Agencja Prasowa.

Premier Rosji tłumaczył, że przy budowie gazociągu pod dnie Bałtyku "będą użyte najbardziej współczesne i unikalne technologie", dzięki czemu podmorska trasa dostaw gazu do Europy będzie bezpieczną ekologicznie, pewną i działającą bez zakłóceń.
Wskazał, że oficjalną zgodę na budowę Nord Stream wyraziły Niemcy, Dania i Szwecja, a kończą się odpowiednie procedury w Finlandii. Według Putina wydatki ma ekspertyzy ekologiczne, jakie zostały poniesione przy tej inwestycji był najwyższe w historii regionu bałtyckiego. Przekonywał też, że gazociągi idące po dnie morskim to żadna nowość:
- Ponad jedna trzecia dostaw gazu do Europy realizowana jest na trasach położonych na dnie Morza Północnego, Czarnego i Śródziemnego. I to wszystko funkcjonuje normalnie – zauważył premier, jak informuje PAP.

Źródło: PAP


Miliony na wiejską infrastrukturę

Ponad 120 milionów zł z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich otrzymają opolskie gminy na poprawę infrastruktury. Samorządowcy podpisali umowy z Marszałkiem Województwa na m.in.: dofinansowanie budowy kanalizacji, wodociągów i pozyskiwanie energii odnawialnej – podaje PAP.


Dzięki pieniądzom powstanie m.in. 359 kilometrów sieci kanalizacyjnych i 96 kilometrów sieci wodociągowych oraz 550 oczyszczalni ścieków w tym 546 przydomowych, a także stacja uzdatniania wody. Dofinansowanie otrzymają też gminy, które inwestują w nowoczesną gospodarkę odpadami komunalnymi i w energię odnawialną - w tym latarnie zasilane energią słoneczną, oraz solarny system podgrzewania wody w krytej pływalni.
Największa kwota, jaką gminy mogły dostać na realizację swoich planów to 4 miliony zł. Całość gminnych inwestycji, które otrzymały dofinansowanie pochłonie ok. 250 milionów zł.
Zdaniem członka zarządu Opolszczyzny, Tomasza Kostusia projekty dotyczące rozwoju infrastruktury na terenach wiejskich są obecnie najważniejsze. - Bo cóż z tego, że będziemy mieli odnowioną salę spotkań, czy elewacje kościoła, jeśli nie będzie kanalizacji, czy wodociągu? Te środki mają strategiczne znaczenie dla poprawy tego, co się dzieje na wsi opolskiej" – powiedział PAP Kostuś.

Źródło: Polska Agencja Prasowa


Milejów szuka partnera

Zlokalizowana na Lubelszczyźnie gmina Milejów planuje w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego budowę biogazowni i szuka partnera inwestycji – donosi „Puls Biznesu”.


Biogazownia ma być zlokalizowana w pobliżu oczyszczalni ścieków oraz dawnych zakładów przetwórstwa warzywnego i ma produkować energię elektryczną, ciepło oraz biometan - relacjonuje dziennik.

Cytowany przez „PB” Tomasz Suryś, wójt gminy Milejów szacuje koszt budowy biogazowni o mocy 1 MW na 10-15 mln zł. Podkreśla, że jeśli prywatny partner sfinansuje przygotowanie dokumentacji technicznej przedsięwzięcia, wzrosną szanse gminy na uzyskanie unijnego wsparcia dla tej inwestycji.

Gmina planuje także budowę kotłowni opalanej słomą, tę inwestycje również chce zrealizować w ramach partnerstwa publiczno - prywatnego .

Źródło: Puls Biznesu


Laureaci GreenEvo

Kapituła ministerialnego konkursu GreenEvo – Akcelerator Zielonych Technologii zakwalifikowała do I etapu programu pierwszych 29 pionierskich zielonych technologii.


Do programu kompleksowego rozwoju GreenEvo – Akcelerator Zielonych Technologii, realizowanego przez Ministerstwo Środowiska zgłosiło się 57 podmiotów. Spośród nich kapituła złożona z wybitnych ekspertów z dziedziny przedsiębiorczości i technologii oraz przedstawicieli instytucji rządowych, zakwalifikowała do udziału w projekcie najciekawsze polskie rozwiązania w zakresie zielonych technologii.
- GreenEvo to polska szansa na udział w toczącym się ciągle podziale tortu, którym jest globalny rynek zielonych technologii. Na konkretnych przykładach pokażemy, jak przyspieszyć rozwój polskiego zielonego rynku innowacji. – cytuje ministra środowiska, Andrzeja Kraszewskiego portal Cire.pl.

Z zakresu OZE na liście zakwalifikowanych projektów znalazły się miedzy innymi: technologia brykietowania wilgotnej agrobiomasy, technologia wytwarzania odnawialnej energii elektrycznej i ciepła z biogazu w wyniku kontrolowanej fermentacji metanowej, refleksowo próżniowy kolektor słoneczny podążający za Słońcem, technologia spalania peletu, a także lampy solarne wykorzystują turbiny wiatrowe i moduły fotowoltaiczne.

Wybór 29 najlepszych projektów to pewien etap przedsięwzięcia. Zakwalifikowane firmy przez najbliższe pół roku będą pilnie obserwowane, ale też skorzystają z niebagatelnej pomocy: indywidualnego doradztwa w zakresie transferu technologii, możliwości pozyskiwania funduszy oraz strategii działań marketingowych.
Najciekawsze projekty wyłonione w drugim etapie konkursu będą promowane poprzez portal internetowy GreenEvo.gov.pl oraz katalog, który będzie łączył prezentację najciekawszych technologii z unikalnymi danymi na temat polskiego rynku technologii. Jego wydanie jest planowane jest na jesień.

Źródło: cire.pl


Ciepło tańsze i własne

Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa chce wybudować własną ciepłownię zasilaną gazem – informuje serwis www.nowiny24.pl.


Jak tłumaczy w portalu szef spółdzielni Tomasz Leonard, głównym powodem inwencji jest wysoka podwyżka cen ciepła.- Monopolistyczne praktyki Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Tarnobrzegu sprawiły, że musimy wybudować kotłownię gazową.

Kotłownia TSM na osiedlu Dzików ma powstać obok budynku administracji przy ulicy Tarnowskiego. Jak zapewnia prezes TSM, będzie spełniać wszelkie normy związane z ochroną środowiska.Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa wraz z Spółdzielnią Mieszkaniową „Siarkowiec” planuje także budowę ciepłowni na osiedlu Siarkowiec. Inwestycje mają zostać sfinansowane ze środków własnych spółdzielni.

Źródło: www.nowiny24.pl


Z Cegielskiego do Bangladeszu?

Zarząd poznańskiej spółki H. Cegielski przygotowuje dla oferty na budowę czterech elektrowni napędzanych silnikami okrętowymi w Bangladeszu – informuje Polska Agencja Prasowa.


Spółka opracowuje projekty dla tych lokalizacji, które zostały pokazane władzom spółki podczas styczniowej handlowej wizyty zarządu H. Cegielski Poznań SA w Indiach i Bangladeszu. Jeżeli H. Cegielski wygra przetargi w Bangladeszu to zbuduje cztery elektrownie o łącznej mocy około 50 MW, co dałoby firmie przychody w wysokości około 70 milionów euro.

Spłata inwestycji będzie pochodziła z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży energii elektrycznej z wybudowanych elektrowni.

Źródło: PAP


Enea kupiła biogazownie

Koncern energetyczny Enea podpisał umowę kupna biogazowni w Liszkowie - podała Enea w komunikacie prasowym.


Spółka nie ujawniła jednak wartości transakcji ani mocy instalacji. Polska Agencja Prasowa dowiedziała się, że obiekt ma moc przekraczającą 2 MW, a wartość transakcji mogła sięgać 20 mln zł.

Dzięki transakcji Enea uzyskuje sporo korzyści: energię elektryczną, która będzie podlegać obrotowi, zielone certyfikaty potwierdzające pochodzenie energii ze źródeł odnawialnych oraz energię cieplną, która zgodnie ze wstępnym porozumieniem będzie w przyszłości dostarczana do zlokalizowanego w pobliżu przedsiębiorstwa produkcyjnego" - mówi komunikat prasowy koncernu Enea.

"Biogazownia pracuje w oparciu o substraty pochodzenia roślinnego stosowanego w odpowiednich proporcjach. W skład mieszanki wchodzą odpady z produkcji przetwórstwa warzyw, mączki ziemniaczanej, wywaru pogorzelnianego i wysłodki z buraków cukrowych. Liszkowo posiada jednocześnie kontrakty gwarantujące stałe i stabilne dostawy substratu, a tym samym nieprzerwaną produkcję i maksymalne bezpieczeństwo planowanych dostaw energii i ciepła" – dodano w komunikacie.

Źródło: PAP


Oszczędnie dzięki biomasie

Około 7 mnl zl zaoszczędziła w ubiegłym roku Elektrownia Stalowa Wola.  Paląc biomasę, płaciła mniej za emisję CO2 – podaje strona www.echodnia.eu.


Elektrownia spaliła w 2009 r. sto tysięcy ton biomasy. - Podczas spalania biomasy wyemitowaliśmy w powietrze dwutlenek węgla, ale jest to tak zwana "zerowa emisja". Przyjmuje się bowiem, że drzewa rosnąc pobierały do fotosyntezy dwutlenek węgla, a teraz przy spalaniu go oddają - powiedział portalowi www.echodnia.eu prezes elektrowni Janusz Teper.

J Elektrownia Stalowa planuje budowę kolejnego kotła do spalania biomasy na terenie Elektrowni II. W ciągu dziesięciu lat w elektrowni zrezygnuje się całkowicie ze spalania węgla. Do wytwarzania energii cieplnej i elektrycznej będą wykorzystywane tylko gaz i biomasa.

Źródło: www.echodnia.eu, cire.pl


Elektrownia Bełchatów, największy producent energii elektrycznej z Polskiej Grupy Energetycznej, rusza z projektem wartym ponad 600 mln euro!

Tyle bowiem będzie kosztowała instalacja CSS - do wychwytywania i przechowywania dwutlenku węgla. Zdecydowało o tym walne zgromadzenie akcjonariuszy elektrowni. Urządzenia mają być wybudowane przy budowanym obecnie bloku e Elektrowni Bełchatów. Dwutlenek węgla ma być transportowany gazociągami do Wierzchowic. Według planów PGE przygotowywane bloki w Turowie i Opolu również mają umożliwiać składowanie CO2 pod ziemią. Głównym wykonawcą zarówno bloku, jak i instalacji CCS jest francuski koncern Alstom. Jak deklarują władze spółki w Polsce, od strony technicznej nie ma żadnych zagrożeń dla dotrzymania wszystkich terminów. Kocioł energetyczny ma zostać rozpalony we wrześniu 2010 r. Na koniec kwietnia następnego roku będzie on gotowy do przyłączenia do niego instalacji CCS. Ona sama ma być w wersji demonstracyjnej gotowa w 2015 roku. Komisja Europejska przyznała PGE 180 mln euro na realizację tego nowatorskiego projektu. Technologia CCS jest dofinansowywana przez Unię Europejską, bo wciąż znajduje się w fazie eksperymentalnej. Jej zwolennicy zaznaczają, że instalacja CCS w Bełchatowie ograniczy o jedną trzecią ilość dwutlenku węgla emitowanego przez nowy blok. Krytycy natomiast argumentują, że jednocześnie jej przyłączenie o tyle samo obniży efektywność produkcji energii. Będzie to pierwsza tego typu instalacja w kraju i jedna z kilku jak dotąd w Europie.

Źródło: Rzeczpospolita


Oszczędnie w Carlsbergu

Ponad 20 mln zł na modernizację instalacji energetycznych browarów wydał w ciągu kilku ostatnich lat polski oddział koncernu browarniczego Carlsberg


- Poprzez wymianę paliwa węglowego i ciężkiego oleju opałowego na gaz ziemny została ograniczona emisja gazów cieplarnianych, a łączny efekt modernizacji browarów i zmiany paliwa to obniżenie emisji CO2 o 40% przy ponad trzy i półkrotnym wzroście produkcji – podaja przedstawiciele koncernu.

Najważniejsze inwestycje dotyczyły m.in. wymiany kotłowni węglowych i olejowych na zasilane gazem ziemnym, modernizacji maszynowni chłodniczych we wszystkich browarach, modernizacji technologii oczyszczania ścieków w Brzesku, czy wprowadzenia energooszczędnej technologii beztlenowego oczyszczania ścieków.

- Od 1990 roku do 2008 roku produkcja browarów należących do Carlsberg Polska (Browary Okocim w Brzesku, Bosman w Sierpcu, Kasztelan w Sierpcu) wzrosła niemalże 3,5 krotnie, a zużycie energii cieplnej wzrosło tylko o 30%, natomiast zużycie energii elektrycznej wzrosło ponad 2 krotnie (tzn. wyprodukowano ponad 3-krotnie więcej piwa zużywając do tego tylko 2-krotnie więcej energii elektrycznej) - chwalą się przedstawiciele Carlsberga.

Grupa Carlsberg jest czwartym, co do wielkości międzynarodowym producentem piwa. Na podstawie danych z 2008 roku wśród grup piwowarskich zajmuje pierwsze miejsce pod względem niskiego poziomu zużycia energii i wody, poszanowania mediów.

Źródło: cire.pl


Pierwszy prąd z osmozy

Będzie wytwarzany – w Norwegii, a ściślej w miejscowości Hurm niedaleko Oslo.

Skandynawia znana z nowinek ekotechnologicznych i tym razem nie zawiodła. Pierwsza na świecie elektrownia osmotyczna została oficjalnie otwarta przez norweską księżnę Mette-Mait. Jest to pilotażowy projekt, dzięki któremu państwowy koncern energetyczny Statkraft chce na dużą skalę przetestować możliwości wytwarzania energii dzięki zjawisku osmozy.

Zasadą działania elektrowni jest samorzutne przenikanie słodkiej wody przez półprzepuszczalną membranę do wody morskiej, czyli słonej. Napływ wody słodkiej do zbiornika z wodą morską spowoduje wzrost ciśnienia, wykorzystany następnie do napędu turbiny generatora.

Norwegowie mają za sobą dziesięć lat prac naukowo-badawczych w tej dziedzinie. Podkreślają, że chodzi o energię odnawialną, której produkcja nie obciąża środowiska.

Źródło: PAP


Raport WWF o polskim budownictwie

Jeśli nowo powstające budynki będą zachowywać wysokie energooszczędne standardy, kraj mógłby wyemitować rocznie o blisko milion ton CO2 mniej, a w perspektywie roku 2020 zaoszczędzić ponad 13 miliardów złotych - twierdzi w swoim raporcie WWF (World Wildlife Fund.


- Inwestorzy i deweloperzy muszą zacząć budować racjonalniej – apeluje w portalu wnp.pl Wojciech Stępniewski, kierownik projektu „Klimat i energia” WWF Polska. - Istnieje znaczny potencjał oszczędności kosztów, energii, a także – co za tym idzie –zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, jeśli Polska wykorzysta możliwości tkwiące w nowobudowanych budynkach. Aby tak się stało muszą ich do tego zmobilizować bardziej restrykcyjne normy budowlane.

WWF zwraca uwagę, że w sytuacji gdy Unia Europejska wprowadza coraz ostrzejsze normy dotyczące charakterystyki energetycznej budynków, Polska normy te łagodzi. Równolegle z wprowadzeniem systemu świadectw energetycznych, polski rząd obniżył znacznie wymagania w zakresie ochrony cieplnej budynków, co sprzeczne jest z tendencją we Wspólnocie. - Polski rząd zamiast motywować deweloperów i inwestorów indywidualnych poprzez nowoczesne prawo w dziedzinie ochrony cieplnej, liberalizuje je, a certyfikaty energetyczne zamiast stać się narzędziem wzrostu efektywności cieplnej w budynkach są postrzegane jako ukryty podatek – mówi Stępniewski.

Według danych prezentowanych przez WWF Polska średnie całkowite zużycie energii finalnej w Polsce wynosi dziś rocznie ponad 850 TWh. Jedną czwartą tej energii można by zaoszczędzić. Większość tego potencjału (67 proc. czyli 142,5 TWh/rok) stanowi właśnie efektywne wykorzystanie ciepła w budynkach. Uproszczone wyliczenie wskazuje, że wykorzystanie potencjału pozwoliłoby zrezygnować z produkcji ciepła z węgla w 460-ciu średniej wielkości ciepłowniach w Polsce.

Źródło:wnp.pl


Domowe tańsze niż wspólne

Prawie 700 przydomowych oczyszczalni ścieków zostanie wybudowanych we wsiach gminy Łuków w latach 2010-2011, dzięki dotacji z Unii Europejskiej.


Całkowity koszt tej inwestycji wynosi ponad 10 mln zł. Środki na jej zrealizowanie zostały pozyskane z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (4mln zł), pozostała część zostanie dołożona z budżetu gminy i od zainteresowanych tym rozwiązaniem mieszkańców wsi. Ci, którzy już zadeklarowali, że chcą zainwestować w przydomowe oczyszczalnie, zapłacą za nie ok. 1,5 tys. zł, co stanowi niecałe 15% wszystkich kosztów.

Obecnie w wiejskiej gminie Łuków dostęp do wodociągów zbiorowych aktualnie ma ponad 4 tysiące gospodarstw, jednak ścieki odprowadza do oczyszczalni jedynie około 700. Prawie 400 jest podłączonych do kanalizacji. Kolejnych 300 ma przydomowe oczyszczalnie. Właśnie to rozwiązanie władze gminy chcą zastosować w większej liczbie gospodarstw.

Źródło: Wnp.pl


Zbyt wolno o biopaliwach

Przedłużają się prace nad nowelizacją ustawy o biopaliwach. Spowodować to może, że w 2010r. wprowadzenie do sprzedaży paliwa B& nie będzie możliwe.


- W Ministerstwie Gospodarki przygotowano projekt ustawy i zamiarem Ministerstwa Gospodarki jest procedowanie projektu w możliwie szybkim trybie – dowiedział się portal wnp. pl się w resorcie. -- Zgodnie z zasadami prowadzenia prac legislacyjnych projekt ustawy zostanie umieszczony na stronach internetowych MG oraz przesłany do konsultacji branżowych w momencie przekazania projektu do uzgodnień międzyresortowych - przekazało Ministerstwo Gospodarki.

W opinii przedstawicieli branży producentów paliw zobligowanych do przestrzegania wymogów Narodowego Celu Wskaźnikowego jest to jednak o wiele zbyt wolne tempo.

- Wszystko wskazuje na to, że na nowelizację ustawy i odpowiednie rozporządzenie Ministra Gospodarki przyjdzie nam jeszcze poczekać - przyznaje Leszek Wieciech, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. - Prace nad projektem się wydłużają a wraz z nimi maleje szansa na zrealizowanie NCW w 2010 roku, co nie będzie możliwe bez wprowadzenia na rynek B7 - zauważa nasz rozmówca. Przypomina również, że za niespełnienie celu wskaźnikowego producentom grożą wysokie kary. - Jeśli B7 trafi na rynek w połowie roku, to może być już za późno na zrealizowanie NCW - ostrzega Leszek Wieciech.

Źródło: Wnp.pl


Opłacalne ciepło z odpadów

Wielka Brytania wprowadzi większe dopłaty do produkcji energii z odpadów pochodzenia rolniczego.
.

Tego rodzaju produkcją zainteresowani są nie tylko rolnicy, ale też duży przemysł. Nowe dopłaty do produkcji ogrzewania z materiałów odnawialnych wejdą w życie od 2011 roku. Brytyjskie firmy składujące odpady i ścieki już spalają metan do produkcji energii. Nowe dopłaty spowodują prawdopodobnie szersze zastosowanie odpadów w produkcji energii, między innymi w ogrzewaniu i transporcie.

Trend rozpoczął się w Niemczech, gdzie biopaliwo jest dodawane do sieci gazowej. W Szwecji wiele samochodów porusza się na gaz, a Hiszpania ma ambicję, by w przyszłym roku połowa madryckich autobusów miejskich jeździła na gaz, powiedział Johann Hudde ze szwedzkiego Greenlane Biogas.

Brytyjscy farmerzy chcą wykorzystać nowe dopłaty pozyskując biopaliwo w zakładach beztlenowych (AD), zasilanych mieszanką łajna, trawy, zbóż takich jak kukurydza i i odpadków żywnościowych. Produkt końcowy jest bogaty w azot i może być stosowany zamiennie z nawozem.

Perspektywa wyższych dopłat skłoniła w zeszłym roku Climate Change Capital do zainwestowania sześciu milionów funtów (9,64 miliona dolarów) w brytyjską spółkę Renewable Zukunft, która produkuje biopaliwa.

Nowe brytyjskie dopłaty to element brytyjskiego program, którego celem jest produkowanie do 2020 roku 15 procent energii ze źródeł odnawialnych takich jak drewno, wiatr i słońce. Obecnie jest to 2-3 procent.

Źródło: Reuters, Onet.pl


Małe – bezpieczniejsze

PKP Energetyka zamierza inwestować w elektrownie biogazowe i wiatraki – informuje „Puls Biznesu”.


PKP Energetyka zamierza budować elektrownie biogazowe o mocy rzędu 5 MW i chce ich postawić w ciagu sześciu lat tyle, żeby zaspakajać 25 proc. swojego zapotrzebowania na energię (około 875 GWh). Decyzja spowodowana jest ekonomia, jak tłumaczył „PB” Tadeusz Skobel, prezes PKP Energetyka, spółka doszła do wniosku, że ze względu na to, iż dysponuje infrastrukturą sieciową rozproszoną na terenie całego kraju, lepszym dla niej rozwiązaniem będzie inwestowanie w małe źródła wytwarzania energii zamiast w duże elektrownie.

Źródło: Pb.pl


Świńskie odchody napędzają turbiny

Duńscy naukowcy udowodnili, że świńskie odchody mogą być źródłem energetycznego gazu.


Chodzi o metan, który naukowcy z duńskiego Aalborg University pod przewodnictwem dr Trakarn Prapaspongsa, po przeprowadzeniu odpowiedniego procesu uwolnili ze świńskich odchodów.

Do tej pory przy próbach przetwarzania tego materiału problemem były uwalniające się gazy cieplarniane.

Duńczycy postanowili przeprowadzić testy metodą beztlenowej fermentacji. Bakterie rozkładają odpady przez podgrzewanie ich w zbiorniku pozbawionym tlenu. Następnie uwalniają metan, który jest stosowany do napędzania turbin gazowych wykorzystywanych w generatorach.

Być może, dzięki temu odchody z wieluset hodowli świń będą mogły stać się nie tylko przykrym odpadem, ale źródłem prądu.

Źródło: ekoblogia.pl


Elektryczna honda w europejskich salonach

Szefowie Hondy zapowiedzieli, że ich elektryczne auta pojawią się nie tylko w USA, ale i w salonach Europy – podała Gazeta Wyborcza


Na październikowej konferencji w Tokio Takanobu Iko, szef koncernu, poinformował, że samochody na baterie spod znaku Hondy wyjadą także na japońskie i europejskie ulice.

Data wprowadzenia na rynek nowych aut nie jest znana, ale prototyp EV-N (taką nazwą Honda ochrzciła nowy model) było można obejrzeć na wystawie Tokyo Moto Show, podaje Bloomberg. Rynek samochodów elektrycznych jest najprężniej rozwijającym się rynkiem ekologicznych aut.

Według analiz firmy IHS Global Insight liczba samochodów korzystających jedynie z silnika elektrycznego wzrośnie z 9,5 tys. w tym roku do ponad 58 tys.

Źródło: gazeta.pl


Bateria jak moneta

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, amerykańscy naukowcy zbudowali bateryjkę jądrową wielkości monety, która może działać kilkadziesiąt a nawet kilkaset lat.


Kierowany przez dr Jae Wan Kwona zespół z Uniwersytetu Missouri zbudował działający prototyp takiej baterii. Jak podkreślają jego twórcy, niewielka bateria ma miliony razy większą pojemność niż podobne tradycyjne bateryjki. Do tego ma funkcjonować kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset lat bez przerwy — twierdzą.

Technicy Uniwersytetu Missouri wykorzystali do jej produkcji nowy materiał (ciekły półprzewodnik), który pozwolił im zminiaturyzować całe ogniwo. Półprzewodnikowa płytka nie ulega bowiem uszkodzeniu i daje to możliwość radykalnego zmniejszenia wymiarów baterii.

Amerykański wynalazek znajdzie zastosowanie w miniaturowych urządzeniach mechanicznych. Prawdopodobnie zrobionych na zamówienie wojska.

Źródło: Rzeczpospolita


Ze skażonych pestycydów - prąd

Czescy naukowcy opracowali metodę pozyskiwania surowca do produkcji brykietów węglowych ze skażonych odpadów. Pomogą władzom Jaworzna w pozbyciu się 200 tysięcy ton śmiertelnie groźnych substancji po produkcji pestycydów w Zakładach Organika-Azot.

Metodę opracował inż. Tomaš Ocelka i jego współpracownicy, czescy naukowcy z Instytutu Zdrowia Publicznego w Ostrawie. Chodzi o "wyrwanie" chloru, który w połączeniu ze związkami organicznymi tworzy bardzo toksyczne substancje. Używa się do tego aktywnego węgla. W tym procesie powstaje popiół wolny od toksyn oraz bezpieczne paliwo w postaci bryłek węglowych, które można wykorzystać w elektrowni do produkcji prądu.

Dr Grzegorz Gzyl z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach chwali tę metodę:

- Metoda inż. Ocelki została przetestowana laboratoryjnie. Próbki z Jaworzna świetnie się do utylizacji nadają. Zawierają mocno skoncentrowane chemikalia - podkreśla. Dodaje, że ostrawski Instytut to znana i ceniona na świecie placówka naukowa.

O tym jak groźne dl calej Polski jest jaworznickie składowiska świadczą dane Greenpeace. Według tej organizacji teren wokół zakładów jest skażony pestycydami, metalami ciężkimi (głównie ołowiem) i cyjankami. - Próbki wody z Jaworzna trafiły do naszego laboratorium w Wielkiej Brytanii. Wyniki nie pozostawiły żadnych wątpliwości, że to miejsce jest niezwykle niebezpieczne dla ludzi - podkreśla Łukasz Supergan, koordynator kampanii Greenpeace Polska.

Składowisko odpadów toksycznych w dolinie potoku Wąwolnica jest groźne nie tylko w kraju. Woda wypłukuje trucizny ze składowiska, które trafiają do rzek. Istnieje nawet ryzyko, że chemikalia mogą zatruć państwa całego rejonu Morza Bałtyckiego.

Pomysł likwidacji jaworznickich odpadów nową technologią współfinansuje Unia Europejska.

Źródło: rzeczpospolita.pl, energia.org.pl


Biogazownie do produkcji energii

30 biogazowni służących do produkcji energii elektrycznej, zamierza wybudować w ciągu najbliższych pięciu lat spółka z grupy giełdowego Kopeksu.

Każda z nich ma kosztować ok. 20 mln. Na początek mają ruszyć dwie instalacje, które powstaną w Rzeczycach koło Gliwic i Zalesiu w woj. opolskim. Pierwszy prąd z zakładu w Rzeczycach powinien popłynąć na przełomie 2009 i 2010 roku.

W przyszłym roku planowana jest budowa czterech kolejnych instalacji. Każda dysponować będzie mocą około jednego megawata. Docelowo biogazowni ma być 30, co oznacza łączne nakłady na ich budowę rzędu 600 mln zł.

Wiceprezes Kopeksu Tadeusz Soroka, szacuje, że jedna biogazownia powinna przynosić ok. 1,5-2 mln zł zysku rocznie. Powodzenie energetycznych projektów uzależnione jest jednak przede wszystkim od nowego systemu publicznego wsparcia dla produkcji energii z biogazu.

Biogazownia to instalacja, dzięki której z odpadów roślinnych, zwierzęcych czy organicznych (np. z przemysłu spożywczego) lub z osadów ściekowych powstaje gaz, zasilający agregaty do wytwarzania prądu.

Źródło: PAP


Palone pióra – dadzą ciepło

Firma Indykpol uruchomiła instalację zgazowania pierza oraz kotłownię gazową, która umożliwia usuwanie odpadu, jakim jest pierze indycze z jednoczesnym wytworzeniem ciepła.

Paliwem wejściowym będzie pierze. Uzyskane w procesie jego spalania ciepło będzie wykorzystywane w procesach produkcyjnych w Indykpolu oraz do ogrzewania.

Instalacja ta pozwoliła na całkowite wyeliminowanie spalania węgla w istniejącej ciepłowni z jednoczesną produkcją energii odnawialnej. Moc instalacji wynosi 3,5 MW i w całości zabezpiecza dostawę ciepła do firmy Indykpol. Instalacja jest w stanie zutylizować 10 000 ton piór rocznie.

Źródło: Cire.pl


„Zielona Flaga” dla polskich szkół i pzredszkoli

17 polskich szkół i przedszkoli dołączyło do międzynarodowego grona placówek troszczących się o środowisko naturalne. Certyfikaty "Zielonej Flagi" wręczono 7 września we Wrocławiu.


W tym roku przyznano je już po raz trzeci. Aby otrzymać tytuł świadomych ekologicznie, szkoły muszą przedstawić projekt dotyczący ochrony środowiska i propagowania postaw proekologicznych, a następnie go realizować.

- Mogą to być różne działania, od recyklingu, po oszczędzanie wody i energii - wyjaśnia Rafał Serafin, dyrektor fundacji Partnerstwo dla Środowiska, która koordynuje program na terenie Polski. - Warunkiem niezbędnym jest spełnienie tzw. siedmiu kroków. Najpierw każda placówka musi stworzyć własny kodeks ekologiczny oraz grupę roboczą lub komitet lokalny do wdrażania i nadzorowania realizacji projektu. Na początku i po wykonaniu prac przeprowadzany jest audyt, który ma wykazać, jak wyglądała sytuacja ekologiczna w regionie oraz czy program przyczynił się w jakiś sposób do zmiany tego stanu. Przez cały czas jego realizacji szkoła jest monitorowana, również pod kątem jego integracji z programem nauczania oraz wpływu na stan wiedzy i świadomości ekologicznej otoczenia.

Wyróżnione placówki dołączyły do grona 15 tysięcy szkół z 46 krajów całego świata, które w ramach międzynarodowego programu "Eco-Schools" współpracują ze sobą w celu promowania postaw proekologicznych.

Certyfikat "Zielonej Flagi" przyznawany jest na rok. Po upływie tego czasu można ponownie starać się o jego uzyskanie. Program "Szkoły dla Ekorozwoju" realizowany jest od 2001 roku i obecnie skupia ponad 500 szkół z całego kraju. Szkoły objęte programem mogą liczyć nie tylko na wyróżnienia. Jest on też dla nich szansą na promocję własnej placówki i regionu, a także na otrzymanie bezpośredniego wsparcia finansowego.

- Na tle innych krajów wypadamy bardzo dobrze - cieszy się Serafin. - Należy pamiętać, że jesteśmy w gorszej sytuacji niż na przykład szkoły brytyjskie, ponieważ w Anglii wszelkie tego typu akcje są wspierane finansowo przez rząd. U nas patronami takich programów są głównie organizacje pozarządowe.

Źródło: gazeta.pl


Ciepło z meblowych odpadów

Elektrociepłownia na biomasę może powstać w nieczynnej przyszpitalnej kotłowni w Oleśnie

Na pomysł wykorzystania starej kotłowni do celów energetyczno-ekologicznych władze powiatu wpadły po wizycie w we Włoszech i Austrii.
- Co do tego, że trzeba stawiać na odnawialne źródła energii nie mamy wątpliwości – przekonuje w „Nowej Trybunie Opolskiej” Stanisław Belka, wicestarosta oleski.
- We Włoszech i Austrii podpatrzyliśmy jak to działa.
Powiat podjął rozmowy z lokalnymi firmami z branży meblarskiej, które muszą się pozbywać odpadów drzewnych. Według wstępnych szacunków elektrociepłownia kosztowałaby ona ponad 10 mln zł. Ale 80 procent kosztów może sfinansować Unia.
- Powinno to być wspólne przedsięwzięcie powiatu, gminy i lokalnych firm z branży drzewnej - mówi „NTO” wicestarosta. - Te ostatnie, jak również Lasy Państwowe zaopatrywałby elektrociepłownię w odpady drzewne, które teraz odwożą do innych odbiorców poza Olesnem, płacąc wysokie koszty transportu.
Elektrociepłownia mogłaby ogrzać szpital, pobliskie osiedle mieszkaniowe oraz budynek komendy policji. Wytworzoną energię ze źródeł odnawialnych zakłady energetyczne są zobowiązane przyjąć w każdej ilości.

Źródło: nto.pl; energia.org.pl


Prąd z odpadów

Prototypowy zakład do utylizacji odpadów z odzyskiem energii – może zostać uruchomiony w Polsce.

Spośród 10-11 mln ton odpadów komunalnych produkowanych rocznie w Polsce, aż 95 proc. wciąż trafia na wysypiska. Dla porównania, w Niemczech na wysypiska trafia tylko 20 proc. śmieci komunalnych, 20 proc. do spalarni, ale aż 60 proc. jest poddanych recyklingowi bądź kompostowaniu.
Problem polskich miast polega też na tym, że już od 2010 roku przepisy unijne nakazują ograniczenie ilości odpadów składowanych na wysypiskach. Jak twierdzą specjaliści z Kamitecu, budowane spalarnie nie wystarczą do wywiązania się z zobowiązań wynikających z przepisów UE. Nie ma też nadal dobrej technologii kompostowania odpadów komunalnych, a sam kompost słabej jakości, bowiem znajduje się w nim wiele substancji niekorzystnych dla środowiska.
Technologia do głębokiego recyklingu odpadów komunalnych ACREN umozliwia przetwarzanie śmieci na energię elektryczną i ciepło, w procesie znacznie efektywniejszym pod względem ekonomicznym i ekologicznym od utylizacji w spalarniach. Nośnikiem energii są paliwa gazowe, płynne i stałe, które dalej mogą być wykorzystane do produkcji energii, w tym elektrycznej, w dowolnym miejscu i czasie. Jak wyjaśnia Jakub Jurzak, dyrektor ds. rozwoju Kamitec - koszt budowy instalacji ACREN wahać się będzie pomiędzy 30 a 50 proc. kosztu spalarni. Progiem rentowności jest roczny przerób 15 tys. ton śmieci.
Prace nad technologią ACREN są współfinansowane z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Źródło: wnp.pl


Gorące Karpaty

Gigantyczny zbiornik wrzątku znajduje się 1,5 kilometra pod wodą w niecce podhalańskiej – odkryli naukowcy Polskiej Akademii Nauk.

Raport naukowców PAN-u wykonany na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego wykazuje, że w Małopolsce jest blisko 50 miejsc, w których można wykonać odwierty geotermalne, a wodę używać do ogrzewania domów.
Najgoręcej jest w Karpatach, w niecce podhalańskiej. Zasoby ciepłej wody wynoszą tam około miliarda metrów sześciennych, a wydajność źródła to 700 metrów sześciennych na godzinę. Taka ilość gorącej wody może zaspokoić potrzeby ciepłownicze całego Podhala. Zbiornik z wodą znajduje się na głębokości od 1600 do 2600 m, a jej temperatura wynosi ok. 90 stopni Celsjusza.
Ciepłe źródła odkryto też w Łękawicy, Tarnowcu, Brzesku, Bochni, Radłowie.
Ciepło zmagazynowane we wnętrzu Ziemi jest ogromne. Do głębokości około 10 kilometrów przekracza ono ilość ciepła zgromadzoną we wszystkich złożach gazu ziemnego i ropy naftowej na świecie aż 50 tysięcy razy. W niektórych miejscach złoża ciepłych i gorących wód oraz pary znajdują się tak blisko powierzchni Ziemi, że mogą być wydobywane za pomocą otworów wiertniczych - jak właśnie jest w Małopolsce.

Źródło: Dziennik


Ciężko o gazownie

Ministerialny program mający wspierać powstanie biogazowi w każdej gminie może być trudny w realizacji - przestrzega „Rzeczpospolita”.

Mimo, iż do 2013 r. z różnych źródeł krajowych i unijnych ma być przeznaczonych na budowę biogazowni aż 2,2 mld zł – jak podaje „Rz” Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej – wielu z inwestorów nie otrzymuje wsparcia finansowego z uwagi na wysokie kryteria i niski poziom dofinansowania. Gazeta daje przykład wniosków o dotacje składanych w ubiegłym roku do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z 29 przyjętych wniosków dla projektów budowy biogazowni, szansę na pozytywne rozpatrzenie ma mniej niż połowa. Wnioski odpadały z powodu niespełnienia kryteriów i wiele firmy rezygnowało ze względu na niski poziom dofinansowania. Niektórzy inwestorzy liczyli na dotacje w wysokości ok. 50 proc. kosztów realizacji przedsięwzięcia, a mogli uzyskać tylko 15 proc. „Rz” pisze, że na 80 wniosków przyjętych w tym roku w działaniu 9.4 – wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych - projektów biogazowych jest tylko 11, wiatrowych zaś – 63.

Według gazety jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wymóg uwzględnienia w inwestycji przyłączenia elektrowni do sieci, a wiele biogazowni nie ma rozpatrzonych wniosków o przyłączenie. W konsekwencji pieniądze zarezerwowane na biogazownie mogą zostać rozdysponowane między przedsiębiorców inwestujących w inne źródła energii.

"Rzeczpospolita” zwraca też uwagę, że w ramach Program Rozwoju Obszarów Wiejskich projekty biogazowni stanowią tylko 1 proc., bo jest to program dla firm z branż leśnej i spożywczej.

Źródło: cire.pl; Rzeczpospolita


Pełnomocnik jądrowy

W województwie Pomorskiem powstanie "oddział" pełnomocnika rządu ds. budowy elektrowni jądrowych – pisze „Polska Dziennik Bałtycki”.

Oddział będzie funkcjonował w ramach powołanego przez marszałka województwa zespołu, zajmującego się przygotowaniami regionu do realizacji budowy elektrowni jądrowej.

Szczegóły funkcjonowania „oddziału" zostaną omówione w połowie września, podczas wizyty Hanny Trojanowskiej w Gdańsku.

Źródło: cire.pl; Polska Dziennik Bałtycki


Miliony na biogazownie

Ministerstwo Rolnictwa ma 30 mln euro na wsparcie budowy biogazowni rolniczych - poinformował w Chęcinach (Świętokrzyskie) wiceminister Kazimierz Plocke.

Minister przyjechał do wsi Łukowej koło Chęcin, by spotkać się z mieszkańcami, którzy narzekają na odór z funkcjonującej w ich miejscowości chlewni. Zadeklarował, że ministerstwo jest gotowe wesprzeć działania tamtejszego inwestora, by zbudował on biogazownię. Dodał, że po stronie inwestora leży przygotowanie projektu, łącznie z uzyskaniem pozwolenia na budowę i zbilansowanie możliwości dostarczania materiału do funkcjonowania biogazowni.

Dyrektor Departamentu Rynku Rolnego Kazimierz Żmuda poinformował, że resort będzie wspierał biogazownie rolnicze, począwszy od małych - o mocy 15 KW, do dużych o mocy 1-2 MW, bo poziom środków pomocowych z UE nie pozwala na dofinansowanie większych. Według ministra, wybudowanie biogazowni o mocy 1 MW kosztuje 15-17 mln zł.

Plocke poinformował, że minister środowiska także będzie dysponował środkami unijnymi na ten cel poprzez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przypomniał, że do 2020 roku Polska ma uzyskać efekt w postaci 20 proc. energii zielonej w krajowym systemie mocy. Biogazownie wpisują się w ten projekt.

Według przedstawicieli resortu rolnictwa w Polsce są obecnie cztery biogazownie rolnicze funkcjonujące przy chlewniach. Zlokalizowane są w województwach pomorskim i zachodniopomorskim. Ostatnia powstała w miejscowości Koczała i ma moc 2,2 MW. Po środki na biogazownie dostępne w ramach programu Infrastruktura i Środowisko wystąpiło już 60 podmiotów, najczęściej są to samorządy.

Źródło: PAP, cire.pl


Algi w baku

Korporacja Exxon Mobil poinformowała, że zamierza podjąć swą pierwszą inwestycję w biopaliwa redukujące emisję gazów cieplarnianych. Bohaterem przedsięwzięcia maja być algi.

Inwestycja będzie partnerskim przedsięwzięciem (wartym 600 milionów USD) z z firmą Synthetic Genomics Inc. Jednak pojawienie się paliw z alg na stacjach zaopatrywanych przez Exxon będzie możliwe dopiero za kilka lat i pochłonie kolejne miliony dolarów.

„To nie będzie łatwe, w dodatku nie mamy gwarancji sukcesu” stwierdził Emil Jacobs, vice prezydent Exxon Mobil Research and Engineering Co. w wywiadzie z Associated Press..”

Wg Jacobsa, projekt składa się z trzech zasadniczych etapów: identyfikacji gatunków alg najbardziej przydatnych i opłacalnych, określenia najlepszej metody ich hodowli oraz opracowania metody pozwalającej na produkcję paliwa w ilościach i do celów komercyjnych.

Poza potencjałem tkwiącym w produkcji paliw na szeroką skalę, algi wykazują inne zalety. Mogą być uprawiane z wykorzystaniem gleby i wody nieodpowiednich dla zbóż i innych roślin jadalnych, wchłaniają dwutlenek węgla i produkują olej o strukturze cząsteczkowej podobnej do produktów ropopochodnych, które Exxon obecnie przetwarza.

Suma 600 milionów dolarów obejmuje 300mln kosztów poniesionych przez Exxon w związku z własnymi badaniami, oraz drugie tyle dla Synthetic Genomics – jeśli badania i rozwój przyniosą oczekiwane rezultaty.

Źródło: www.energetyka.xtech.pl


Odnawialna i inteligenta sieć w wojskowej bazie

W największej bazie piechoty morskiej na świecie powstanie specjalny, inteligentny system zarządzania energią współpracujący z lokalną siecią. GE otrzymało na to 2 miliony USD

Wzrost bezpieczeństwa i sprawności energetycznej oraz promocja czystszych, alternatywnych źródeł energii dla baz wojskowych USA – to cele, na które GE otrzymało fundusze z Federalnego Funduszu Rozwoju Departamentu Obrony.

Pieniądze zostaną przeznaczone na pokazowy projekt inteligentnej sieci w bazie Twentynine Palms w Kalifornii. To główny ośrodek szkoleniowy dla operacji morskich, do którego na manewry Combined Arms Exercises przybywają przedstawiciele armii całego świata. GE zaprojektuje i zaprezentuje inteligentny system zarządzania energią, który umożliwia optymalne wykorzystanie energii generowanej i przechowywanej na terenie bazy, przy jednoczesnej współpracy z lokalną siecią energetyczną w bardziej wydajny sposób. Ponadto urządzenia w bazie otrzymają rozwiązania pozwalające im na korzystanie z odnawialnych źródeł energii (jak energia słoneczna), co zmniejszy ich negatywny wpływ na środowisko.

Zgodnie z Aktem Przydziałów dla Obronności na rok 2009, w ubiegłym roku amerykańskie instalacje wojskowe pochłonęły 3.8 mld kWh energii, co jest ilością wystarczającą na zapewnienie prądu w 350 000 amerykańskich gospodarstw domowych. Oprócz wysokich kosztów energii dla tych instalacji, problemem jest zapewnienie im zasilania nawet w przypadku awarii sieci. To główne wyzwania, którym sprostać musi inteligentny system zarządzania siecią.

„Projekt inteligentnej mikrosieci GE pokaże, w jaki sposób bazy wojskowe mogą poszerzyć swoje bezpieczeństwo i niezależność, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów.” mówi John Kern, manager GE SmartGrid Research Lab. „Projekt ten posłuży jako model dla innych jednostek wojskowych i jednocześnie zademonstruje podobnym ośrodkom, takim jak fabryki czy uczelnie techniczne, jakie korzyści mogą czerpać z zastosowania bardziej inteligentnych sieci energetycznych”.

Źródło: PAP, rp.pl


Energetyczne liście

Jak donosi "New Scientist" naukowcy University of California w Berkeley opracowali sztuczne liście, które wytwarzają energię dzięki procesowi parowania.

Autorem pomysłu jest Michel Maharbiz, który współpracował z kolegami z University of Michigan oraz Massachusetts Institute of Technology, by zbudować "liście" ze szklanych płytek z siecią rozgałęziających się rurek wypełnionych wodą, przypominających żyłki liścia. Najcieńsze, końcowe odcinki kanalików sięgają do brzegów płytki i mają otwarte końce, co pozwala wodzie swobodnie odparowywać.

Odpowiednio rozmieszczone metalowe płytki sprawiają, że wystarczy przerywać strumień pobieranej przez sztuczny liść wody pęcherzykami powietrza, aby dochodziło do generowania energii elektrycznej.

Sztuczne liście opracowane przez Michela Maharbiza z University of California w Berkeley także tracą wodę dzięki parowaniu, co pozwala przemieszczać wodę, a co za tym idzie - generować energię.

Źródło: zielonaenergia.org.pl, ekologia.org.pl


Słońce w zielonogórskich szpitalach

Baterie słoneczne ogrzeją wodę w szpitalu w Zielonej Górze i Gorzowie. Łączny koszt dofinansowania z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego to ponad 3 mln zł.

Szpital w Zielonej Górze dostał ok. 600 tys. zł, gorzowska lecznica ponad 2,5 mln zł. Zielona Góra na początek stawia na kolektory słoneczne w budynku, w którym dziś mieści się położnictwo, ginekologia, neonatologia i onkologia. Na dachu porodówki stanie 60 baterii słonecznych.

- Szpital jest takim miejscem, gdzie najwięcej ciepłej wody zużywa się właśnie latem, m.in. ze względów epidemiologicznych. Ogromne zużycie ciepłej wody notuje się przede wszystkim na porodówce - mówi Waldemar Taborski, dyrektor szpitala w Zielonej Górze. Dodaje, że to właśnie latem nasłonecznienie jest największe, więc oszczędności na ciepłej wodzie będą wówczas niemałe. Z wyliczeń specjalistów wynika, że kolektory słoneczne dostarczą ok. 53 proc. rocznego zapotrzebowania na ciepło. Prace nad projektem i montaż powinny ruszyć już jesienią tego roku. Oznacza to, że latem 2010 r. szpital już zacznie podgrzewać ciepłą wodę za pomocą kolektorów. Cała inwestycja pochłonie 660 tys. zł.

Gorzowska inwestycja będzie dużo większa niż ta w Zielonej Górze. W lecznicy powstanie największy w regionie i drugi co do wielkości w Polsce park z bateriami słonecznymi. Baterie zajmą powierzchnie niemal 900 m kw. Staną na niezabudowanej działce przy ul. Dekerta.

- Mamy już gotową dokumentację i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do końca tego roku szpital postawi baterie słoneczne. Całość zamknie się w kwocie 3 mln zł - tłumaczy Kamil Jakubowski, dyrektor szpitala ds. organizacyjno-eksploatacyjnych.

Dzięki bateriom lecznica będzie miała ciepła wodę praktycznie za darmo. Podobne instalacje zamontowano już w kilku szpitalach m.in. w Chorzowie i w Częstochowie. Tamtejszy szpital - zbliżony wielkością do gorzowskiej placówki (ponad 700 łóżek w 20 oddziałach) - zbudował instalację ogrzewania wody za ponad 4 mln zł. System baterii składa się z blisko 600 luster. Wydajność tej instalacji to około 1,3 MW.

Źródło: gazeta.pl


Setki milionów na zieloną energię na Pomorzu

W Dolnej Odrze powstanie największy w Polsce kocioł do spalania biomasy i instalacje odsiarczania spalin, które pozwolą zdecydowanie ograniczyć emisje CO2, SO2 i pyłu.

Do końca 2012 roku PGE zainwestuje ponad 730 mln zł w ZE Dolna Odra na przyjazne dla środowiska wytwarzanie energii. Jedną z głównych inwestycji będzie budowa największego w kraju kotła do spalania biomasy. Jej koszt to 435 mln zł. Inwestycja obok korzystnych efektów środowiskowych ma szansę przyczynić się do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości.

– Pomorze Zachodnie ma bardzo duży potencjał wytwarzania biomasy, z której korzystają i będą korzystać elektrownie ZE Dolna Odra. Wartość rynku biomasy w regionie oceniana jest na ok. 160 mln zł rocznie. To są pieniądze, które mogą popłynąć do lokalnych przedsiębiorców dostarczających biomasę elektrowniom – mówi Jerzy Kondratowicz, prezes PGE Zespół Elektrowni Dolna Odra.

Kolejną dużą, proekologiczną inwestycją ZE Dolna Odra będzie budowa instalacji odsiarczania spalin w Elektrowni Dolna Odra. Instalacja zostanie oddana do użytku w marcu 2012 roku i zostanie wybudowana kosztem ok. 300 mln zł.

Do 2012 roku PGE planuje zainwestować w całej Polsce 38,9 mld zł w budowę nowych oraz modernizację istniejących mocy wytwórczych, w nowe technologie, aktywa dystrybucyjne, wydobywcze i wytwórcze.

Źródło: cire.pl, Gazeta Prawna


Problemy z dopłatami do biomasy

Polska musi do 2020 roku zwiększyć produkcję energii z OZE z 5-6 % do 15%, a do 2030 roku prawdopodobnie do 20 %. Zdaniem specjalistów do realizacji takiego celu niezbędne jest zwiększenie produkcji zielonej energii - napisała Gazeta Prawna. Tymczasem rząd wycofuje się z dopłat do upraw roślin energetycznych.

Dotychczas produkcja zielonej energii rosła przede wszystkim dzięki współspalaniu węgla i odpadów drzewnych, nie ma jednak szans na to, aby do elektrowni trafiło więcej drewna.

- Lasy Państwowe nie widzą realnych możliwości dalszego zwiększania podaży drewna na cele energetyczne. Poza tym energetyka, zwłaszcza duża, poprzez regulacje prawne jest zmuszona przy współspalaniu do zwiększania udziału biomasy nieleśnej. Energetyka powinna mieć do dyspozycji w 2020 roku około 11 mln ton biomasy, w tym 6 mln ton nieleśnej. Oznacza to konieczność zwiększenia produkcji biomasy innej niż pochodząca z lasu o 30 razy, gdy tymczasem plantacji roślin energetycznych, na których energetyce zależy najbardziej - wierzby, miskantusa czy ślazowca - jest bardzo mało.– powiedział cytowany przez „Gazetę Prawną” Krzysztof Sienicki z Vattenfall Heat Poland.

W sumie na potrzeby energetyki należałoby obsadzić roślinami energetycznymi około 200 tys. ha. (aktualnie jest to około 10 tys ha) – czytamy w „Gazecie Prawnej”.

Niestety, w momencie gdy energetyka zaczyna zwracać uwagę na potencjalny brak krajowej biomasy nieleśnej, znikają dopłaty uzupełniające do upraw roślin energetycznych i dopłaty do zakładania ich plantacji.

- Płatność do uprawy roślin energetycznych oraz pomoc do plantacji trwałych mogą być stosowane jedynie do końca 2009 r. W listopadzie 2008 r. Rada Unii Europejskiej, po dyskusji na temat Wspólnej Polityki Rolnej, podjęła decyzję o zniesieniu od 2010 roku systemu płatności z tytułu roślin energetycznych – wyjaśnia w „Gazecie Prawnej” Małgorzata Książyk, dyrektor Biura Prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Energetycy zapowiadają, że będą walczyć o utrzymanie dopłat do zakładania plantacji, bo właśnie związane z tym koszty, to według nich największa bariera inwestycyjna dla rolników.

- Chcemy podjąć walkę o utrzymanie dopłat do zakładania plantacji, bo wprowadzono to dofinansowanie raptem w 2007 roku. Plantacje jeszcze się nie rozwinęły, a rząd się już wycofuje z dopłat – powiedział „Gazecie Prawnej” Krzysztof Sienicki.

Źródło: wnp.pl; gazeta prawna


Żarnowiec na szczycie

Kampania informacyjna o energetyce jądrowej na terenie woj. pomorskiego i lobbowanie za umiejscowieniem elektrowni atomowej nad Jeziorem Żarnowieckim – to plany działań na najbliższe dwa, trzy lata.

Wówczas, bowiem rząd podejmie ostateczną decyzję o lokalizacji elektrowni atomowej. Jak stwierdziła Hanna Trojanowska, wiceminister gospodarki, pełnomocnik rządu ds. rozwoju energetyki jądrowej w Polsce podczas zorganizowanej w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym konferencji pt. "Przyszłość energetyki jądrowej w Polsce": - Żarnowiec ma przewagę nad innymi przewidywanymi lokalizacjami elektrowni atomowych w Polsce. Atutem rejonu Jeziora Żarnowieckiego jest też fakt, że była już tu budowana elektrownia atomowa, została po niej niezbędna do funkcjonowania takiego zakładu infrastruktura.

Ważne jest też przygotowanie społeczeństwa do realizacji tej inwestycji. Dlatego, zaraz po wakacjach zacznie się w Pomorskiem kampania informacyjna na temat energetyki jądrowej. Przede wszystkim kampania ta zostanie skierowana do młodego pokolenia, które będzie czerpać korzyści z elektrowni.

Źródło: Dziennik Bałtycki


Współwspalanie z biomasą

Będzie się odbywać w PGE Elektrownia Turów S.A., która uruchomiła instalację spalania biomasy w blokach 5 i 6. Dzięki tej inwestycji elektrownia zwiększy produkcję energii elektrycznej obniżając emisję CO2. Wartość inwestycji wyniosła ok. 8 mln zł.

Prace związane z wybudowaniem instalacji do współspalania biomasy z węglem brunatnym trwały od września 2008 roku do końca maja 2009 roku.

- Zdecydowaliśmy się na tę inwestycję ponieważ nasze analizy wykazały, iż wytwarzanie „energii zielonej” w procesie współspalania węgla z biomasą, jest dla nas bardzo opłacalne. Zachętą jest też wsparcie finansowe ze strony państwa w postaci tzw. zielonych certyfikatów przyznawanych producentom energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych - mówi Roman Walkowiak, Prezes Zarządu Dyrektor Generalny PGE Elektrowni Turów.

Wydajność zabudowanej instalacji to 80 Mg biomasy na godzinę. Biomasa dostarczana będzie do elektrowni transportem samochodowym i magazynowana pod wiatą o pojemności 1200 Mg, co odpowiada dwudobowemu zapotrzebowaniu na biomasę ze strony PGE Elektrowni Turów S.A.. Przewiduje się, iż w Elektrowni spalać się będzie maksymalnie 180 000 Mg biomasy (łącznie dla obu kotłów) pochodzenia leśnego oraz pochodzenia rolniczego.

Inwestorem i właścicielem instalacji do współspalania biomasy w Elektrowni Turów jest Przedsiębiorstwo Usługowo-Produkcyjne „ELTUR-SERWIS” Sp. z o.o. które jest w 100% własnością Elektrowni Turów.

Źródło:cire.pl


Energia z żeglarskich „odpadów”

Naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego pracują nad projektem produkowania energii ze spalania nieczystości i ścieków pochodzących z żaglówek i łodzi motorowych, które pływają po Wielkich Jeziorach Mazurskich.

Nad projektem pracuje profesor Mirosław Krzemieniewski z wydziału ochrony środowiska.

- Każdego roku po Wielkich Jeziorach Mazurskich pływa od 10 do 12,5 tysiąca żaglówek. Szacuje się, że na wodzie przebywa 50 tysięcy żeglarzy. Połowa jachtów pływających po jeziorach jest wyposażona w toalety chemiczne - powiedział PAP prof. Krzemieniewski. Środki chemiczne używane w toaletach chemicznych są jednak silnie bakteriobójcze i powstająca mieszanina fekaliów i tych substancji chemicznych wymaga odpowiedniej technologii oczyszczania.

Jak dowodzi profesor Krzemieniewski - najlepszą technologią oczyszczania ścieków z toalet z żaglówek są procesy beztlenowej biodegradacji. A w wyniku fermentacji nieczystości z toalet chemicznych uzyskuje się biogaz, który zawiera wysokoenergetyczny metan. W Polsce korzystając z doświadczeń takich krajów jak Niemcy czy Austria buduje się biogazownie zasilane kiszonką z kukurydzy. Jak wyliczono 4,5 tony kiszonki z kukurydzy zaspokaja całoroczne zapotrzebowanie energetyczne jednego gospodarstwa domowego. Produkcja energii w polskich biogazowniach wyłącznie z biomasy roślinnej jest dość droga. Koszt produkcji tony kiszonki z kukurydzy wynosi obecnie do 70 do 90 zł, więc aby obniżyć te koszty można by ją mieszać np. z odchodami zwierzęcymi lub ściekami z toalet chemicznych na żaglówkach.

Źródło: PAP


Intencja z odpadami

Miasto Kalisz i Grupą Energia podpisali list intencyjny o produkcji energii elektrycznej z wykorzystaniem komunalnych odpadów.

Kalisz i okoliczne gminy produkują miesięcznie ok. 200 ton odpadów. Miasto poszukuje sposobu na ich częściowe zagospodarowanie i wykorzystanie. Z kolei należąca do Grupy Energa elektrociepłownia w Kaliszu, zaopatrująca część miasta w ciepło, planuje rozbudowę o dodatkowy blok energetyczny opalany biomasą o mocy kilkunastu MW. Idea współpracy zakłada, że biomasa byłaby pozyskiwana z utylizacji posegregowanych odpadów komunalnych.

- Dzięki tej współpracy strony osiągnęłyby trzy cele: poprawę bezpieczeństwa dostaw energii cieplnej dla miejskiego systemu ciepłowniczego, zagospodarowanie części odpadów komunalnych oraz pozyskanie nowego źródła energii odnawialnej - wylicza Roman Szyszko, wiceprezes Energa.

Współpraca przewiduje prowadzenie w Kaliszu przyjaznej środowisku gospodarki odpadami komunalnymi, wykorzystanie ich, jak również innych paliw alternatywnych, jako źródła dla produkcji energii odnawialnej oraz stworzenie warunków do takiej produkcji, która pozwoli zaoferować mieszkańcom miasta relatywnie niską cenę ciepła.

Źródło: gazeta.pl


Chętnych do produkcji brak

Elektrownia w Koninie buduje powstanie specjalny kocioł przystosowany do produkcji czystej energii z wykorzystaniem biomasy. Problem w tym, że w regionie nie ma zbyt wielu producentów roślin energetycznych.

Na razie biomasę w konińskich elektrowniach dokłada się do węgla brunatnego, jednak do 2012 roku w elektrowni „Konin” powstanie specjalny kocioł przystosowany do produkcji czystej energii - informuje „Glos Wielkopolski”.

Obecnie spalana jest tam głównie biomasa leśna, natomiast zgodnie z rozporządzeniami Ministerstwa Gospodarki, paliwem ma być biomasa rolna. Ze względu na koszty transportu, najbardziej opłacalna jest uprawa roślin energetycznych w promieniu 50 kilometrów od elektrowni. Tymczasem rolnicy w regionie konińskim nie są zainteresowani przechodzeniem z tradycyjnych upraw na rośliny energetyczne typu wierzba czy słoneczniki. Elektrownia konińska musi sprowadzać biomasę z innych rejonów Polski.

Problem tkwi z jednej strony w rozdrobnieniu gospodarstw, z drugiej w braku promocji informacji o możliwościach sprzedaży biomasy. Zdaniem energetyków najlepszym wyjściem jest powstanie grup producenckich, które uprawiałyby rośliny energetyczne i je od razu przerabiały. Elektrownia w Koninie zainteresowana jest umowami nawet na 15 lat.

Źródło:Głos Wielopolski, cire.pl


Zielona energia pozwala oszczędzić

Przedstawiciele prawie 100 firm z Pomorza uczestniczyli w majowej konferencji "FRII - Energia odnawialna. Realne oszczędności”.

Spotkanie przygotował Punkt Kontaktowy Programów Ramowych UE Politechniki Koszalińskiej oraz Centrum Doradczo-Inwestycyjne CEDIR.

Uczestników konferencji interesowały nowe rozwiązania dotyczące czystej energii, ale także możliwości zdobywania pieniędzy z funduszy.

W jednym z referatów wygłoszonych na konferencji została przedstawiona pompa ciepła - transformator darmowej energii. Te urządzenia, stosowane w ogrzewnictwie, pobierają energię cieplną z gruntu, z jezior, rzek, a nawet ścieków czy wysypisk śmieci. Mówiono również o systemach solarnych wykorzystujących energię słoneczną, a konkretnie o fotowoltaicznych systemach nazywanych też elektrowniami słonecznymi - to jedna z najprężniej rozwijających się gałęzi przemysłu w Europie. Była też mowa o energooszczędnych obiektach czy o certyfikatach energetycznych budynków, te certyfikaty od początku tego roku muszą posiadać wszystkie nowo wybudowane lub wprowadzane do obrotu nieruchomości.

Konferencja stała się także okazją do podsumowania projektu "Rozwój i aktywizacja gminy w oparciu o lokalne odnawialne źródła energii”, który dotyczył wykorzystania biomasy pochodzenia rolniczego na potrzeby energetyczne.

Źródło: Głos Koszaliński


Biomasa zasilą mieszkańców

Łęczyńska Energetyka w Bogdance zamierza zmodernizować swoją ciepłownię. Dzięki budowie nowego bloku energetycznego będzie w stanie wytwarzać dla mieszkańców Łęcznej nie tylko ciepło, ale i energię elektryczną – poinformował Kurier Lubelski.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mieszkańcy Łęcznej skorzystają z nowego źródła energii w 2014 roku. Do tej pory Łęczyńska Energetyka produkowała jedynie ciepło. Teraz kończy prace nad dokumentacją budowy nowego bloku energetycznego. W ciągu roku wybrany zostanie wykonawca inwestycji, która, jak dowiedział się Kurier, ma kosztować około 500 mln zł.

- Energie cieplna i elektryczna wytwarzane będą z jednego paliwa. Będzie to głównie muł węglowy, który powstaje w procesach wzbogacania węgla w kopalni Bogdanka - wyjaśnia Marek Martyn, prezes spółki Łęczyńska Energetyka.

Oprócz mułu węglowego paliwem do produkcji energii będzie też biomasa. Władze spółki postawiły na wierzbę, ale nie wykluczają także wykorzystania innych roślin, takich jak topinambur, mozga trzcinowata czy kukurydza. Dla potrzeb inwestycji Łęczyńska Energetyka zasadziła już 150 ha wierzby.

- W przyszłości będziemy pozyskiwać biomasę od okolicznych rolników. Mamy nadzieję, że chętnie włączą się do współpracy - dodaje prezes Marek Martyn i podkreśla, że po modernizacji elektrociepłownia ma wytwarzać ok. 77 MW prądu i 69 MW ciepła. Energia zasilać będzie przede wszystkim kopalnię Bogdanka, która jest w posiadaniu większości kapitału zakładowego Łęczyńskiej Energetyki. Z inwestycji skorzystają też mieszkańcy Łęcznej, do których oprócz ciepła z nowej elektrociepłowni popłynie też prąd.

Źródło: Kurier Lubelski


Śmieciowy gaz zmieniony w energię

Na składowisku odpadów w Hryniewiczach (woj.podlaskie) powstała elektrownia na gaz, powstały w wyniku spalania śmieci. Jest w stanie zaopatrzyć w energię około pięciu tysięcy gospodarstw domowych i redukuje nieprzyjemny zapach wysypiska.

- Budowę elektrowni finansowała spółka Ener-G. My też mamy pewne zyski ze sprzedaży energii - zaznaczał na onferencji prasowej w ostatnim tygodniu maja Janusz Szymczukiewicz, prezes spółki Lech.

Janusz Świerkula, dyrektor operacyjny Ener-G, mówił, że jego firma wciąż szuka kolejnych składowisk, na których mogłaby montować swoje małe elektrownie. Na razie ma kilkanaście lokalizacji. W tym właśnie Hryniewicze.

- Stacja ma moc 1150 kW, na razie działa na 50 proc. mocy, ale od poniedziałku będziemy wykonywać dodatkowe ujęcia gazu na składowiskach - dodawał Świerkula. - Czyli od 4500 do 5000 gospodarstw domowych będziemy mogli zaopatrzyć w energię.

Źródło: gazeta.pl


Projądrowy apel polskich naukowców

O zdecydowane działania na rzecz wprowadzenia w Polsce energetyki jądrowej zaapelowało Zgromadzenie Ogólne Polskiej Akademii Nauk. Tekst zawierającej taki zapis uchwały, dotyczącej rozwoju energetyki w Polsce, uczeni przekazali mediom 21 maja.

Jak podkreślono w uchwale, energetyka jądrowa nie powoduje szkodliwych emisji i zapewnia produkcję taniej energii elektrycznej, przy wykorzystaniu zasobów paliwa rozszczepialnego, mogącego zastąpić wyczerpujące się zasoby węgla.

-Wprowadzenie w Polsce od roku 2020 energetyki jądrowej - poprzedzone wyborem optymalnych konstrukcji reaktorów jądrowych i najkorzystniejszych lokalizacji elektrowni (…)wznowieniem i unowocześnieniem kształcenia specjalistów w zakresie energetyki jądrowej na uczelniach - stanie się istotnym elementem dywersyfikacji struktury wytwarzania energii elektrycznej, zapewniającym wzrost bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju - ocenili naukowcy w uchwale.

W uchwale podkreślili, że w ostatnich latach w gospodarce światowej wystąpił szereg niekorzystnych zjawisk wymuszających nowe podejście do polityki energetycznej.

- W związku ze wzrostem liczby ludności i poziomu cywilizacyjnego, zwiększa się zapotrzebowanie na energię - alarmują naukowcy. - Z tego powodu światowe zasoby konwencjonalnych źródeł energii, jakimi są paliwa kopalne, szybko wyczerpują się i narasta niebezpieczeństwo kryzysu energetycznego.

W Polsce dominującymi źródłami energii pozostaną w najbliższych dziesięcioleciach węgiel kamienny i brunatny - przewidują uczeni. Jednak, jak zaznaczyli, warunkiem dalszego wykorzystywania węgla będzie spełnianie coraz ostrzejszych wymagań w zakresie emisji szkodliwych substancji.

Autorzy uchwały dodali, że jako ważne uzupełnienie węgla powinien być traktowany gaz ziemny - najczystszy i najwygodniejszy w użyciu konwencjonalny nośnik energii.
Zgromadzenie Ogólne PAN liczy 323 członków i jest najwyższym organem Akademii.

Źródło: wnp.pl, pap


Koreańskie pływy energetyczne

W Korei Południowej uruchomiono pierwszą w kraju elektrownię pływową, w której do napędu turbin wykorzystuje się energię przypływów i odpływów morza. Jej moc wynosi tysiąc kilowatów.

Seulskie media podkreślają, że zbudowanie tego obiektu stawia Koreę Południową w gronie liderów w opracowywaniu technologii wykorzystania energii morza i oznacza początek nowej epoki odnawialnych i ekologicznie czystych źródeł energii.

Zaprojektowana przez południowokoreańskich specjalistów, bez wykorzystania zagranicznych technologii, elektrownia pływowa Uldolmok zbudowana została na wyspie Chindo.

Elektrownie pływowe buduje się nad brzegami mórz, gdzie poziom wody zmienia się znacząco dwukrotnie na dobę. Do ich zalet zalicza się niskie koszty produkcji elektryczności, a do mankamentów duże nakłady na budowę oraz niestabilną moc, wskutek czego siłownie takie mogą pracować tylko w połączeniu z innymi typami elektrowni.

Obecnie na świecie na alternatywne źródła energii przypada około 20 proc. zużywanej na świecie elektryczności, zaś na elektrownie pływowe niespełna jeden procent.

Źródło: wnp.pl, pap


Jądrowy pełnomocnik

Donald Tusk powołał pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej. Została nim Hanna Trojanowska.

Pełnomocnik ma opracować projekt stworzenia energetyki atomowej w kraju i jego wdrożenie. W szczególności do jego zadań należy stworzenie projektu koncepcji z uwzględnieniem liczby, wielkości i możliwych lokalizacji elektrowni jądrowych, a następnie określenie kosztów rozwoju energetyki jądrowej i budowy infrastruktury towarzyszącej.

Musi też wyznaczyć granice pomocy rządowej dla tej energetyki. Chodzi m.in. o inicjację procesów legislacyjnych, edukacji, proces informacji, szkolenie kadr, rozbudowę zaplecza naukowo-badawczego i profesjonalny dozór jądrowy.

- Moja nominacja jest ogromnym wyróżnieniem dla wieloletniej pracy specjalistów i fachowców przekonanych o walorach energetyki jądrowej i konieczności jej wdrożenia w Polsce. - powiedziała Hanna Trojanowska podczas pierwszej konferencji prasowej.

Jak oświadczyła, w pierwszej kolejności skupić się będzie chciała na aspektach prawnych. Najważniejsza będzie zapewne specjalna ustawa w sprawie energetyki jądrowej, a w ślad za nią pójdą nowelizacje kilku innych ustaw, od prawa budowlanego, ochrony środowiska, po zamówienia publiczne.

- Proces legislacyjny powinien być zakończony w grudniu 2010 roku – stwierdziła minister Trojanowska.

Ostatnio (od 1997 r.) Hanna Trojanowska pracowała w Polskich Sieciach Energetycznych (od 2007 r. w PGE) na stanowisku dyrektora Departamentu Energetyki Atomowej. Wcześniej pracowała m.in. w gdańskim biurze projektów „Energoprojekt” Oddział Warszawa i Fundacji Ochrony Powietrza Atmosferycznego w Warszawie. W latach 1990-1991 była stypendystką Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w UK Nucklear Electric, Nuclear Safety Division w Bristolu i Knutsford w Wielkiej Brytanii. Z wykształcenia jest inżynierem o specjalności energia atomowa, po ukończeniu Wydziału Elektrycznego Politechniki Praskiej (CVUT).

Źródło: pap


Szansa upadłych cukrowni

Do 10 sierpnia 2009r. powinno być gotowe studium wykonalności pilotażowych instalacji energetycznego wykorzystania biomasy w zlikwidowanych cukrowniach Wożuczyn i Łapy, należących do Krajowej Spółki Cukrowej.

Pilotażowy projekt stworzenia biogazowi w byłych cukrowniach w Wożuczynie i Łapach Krajowa Spółka Cukrowa chce zrealizować wspólnie z firmą PGE Energia Odnawialna, należącą do grupy Polskiej Grupy Energetycznej.

Szacunkowy koszt inwestycji w Wożuczynie to ponad 110 mln zł, a w Łapach niemal 162 mln zł. W obu cukrowniach mają powstać kompleksy energetyczno-paliwowe, w których obok biogazowni funkcjonować mają instalacje do produkcji biopaliw. Kompleksy mają mieć po 5-10 MW mocy elektrycznej, nie licząc biopaliw.

- Liczymy na to, że umowę na realizację tych projektów podpiszemy przed końcem grudnia tego roku. Oddanie obu kompleksów do użytku planowane jest na 2011 rok - powiedział Wojciech Adamczyk, wiceprezes PGE Energia Odnawialna.

Według niego ok. 30-40 proc. kosztów przedsięwzięcia powinny stanowić środki pomocowe, głównie dotacje z Unii Europejskiej. Pozostała część to środki własne partnerów i kredyty.

- Nie czekając na efekty pilotażowego projektu, przygotowujemy do podobnego przedsięwzięcia dwie kolejne lokalizacje, zlikwidowane cukrownie w Częstocicach i Żninie - powiedział Marcin Kulicki, prezes KSC.

Źródło: wnp.pl


Brytyjczycy poszukują gazu

Badania sejsmiczne złóż gazu na terenie Wielkopolski zakończyła brytyjska firma Aurelian Oil Gas - informuje „Puls Biznesu”.

Jak pisze „PB położone pod Poznaniem złoże Siekierki kryje zasoby gazu szacowane na prawie 5,8 mld m sześc., a maksymalnie na 16,1 mld m sześc. Jeżeli wyniki badań potwierdzą się, to zasoby złoża Siekierki stanowią jedną piętnastą aż do jednej trzeciej całych rezerw PGNiG.

Brytyjczycy zamierzają rozpocząć wydobycie w drugiej połowie przyszłego roku, a eksploatacja złoża na ruszyć pełną parą w 2012 r. Rozmowy z potencjalnymi klientami jeszcze trwają. Przez najbliższe kilkanaście miesięcy spółka wyda 55 mln euro na dwa odwierty i zakład przetwarzania gazu. Koszy realizacji całego projektu szacowany jest na 250-300 mln euro. Spółka planuje rocznie wydobywać około 120 mln m sześc. gazu.

Aurelian Oil&Gas jest właścicielem połowy udziałów firmy Energia Zachód, która ma koncesję na poszukiwanie i próbną eksploatację złóż gazu na terenach w pobliżu Poznania. Największym akcjonariuszem Aurelian z udziałem 13 proc. został w zeszłym roku fundusz Kulczyk Investment.

Źródło: Puls Biznesu, Gazeta.pl


Energia z kiszonki

Nowoczesna biogazownia rolnicza powstała w połowie kwietnia w miejscowości Koczała, w województwie pomorskim

Energia elektryczna produkowana jest tutaj z odchodów zwierzęcych (gnojowicy) oraz z kiszonki z kukurydzy w ilości odpowiadającej średniemu zapotrzebowaniu energetycznemu dla około 5000 gospodarstw domowych.

Energia z elektrowni w Koczale zostanie przede wszystkim zużyta na potrzeby pobliskiej fermy trzody chlewnej oraz wytwórni pasz, a nadwyżka będzie sprzedawana do sieci. Jednocześnie w biogazowni jest wytwarzana energia cieplna, którą spółka Poldanor, producent trzody chlewnej, wykorzystuje na potrzeby technologiczne biogazowni oraz do ogrzewania własnych budynków produkcyjnych - czytamy w informacji prasowej Poldanoru.

Biogazownia w Koczale to czwarta taka inwestycja spółki Poldanor: pierwszą biogazownię wybudowała w roku 2005 w Pawłówku, a kolejne powstały w Płaszczycy i Kujankach, wszystkie na terenie województwa pomorskiego.

Poldanor planuje w najbliższych trzech latach budowę kolejnych dziewięciu biogazowni. Inwestycje te realizowane będą w województwie pomorskim i zachodniopomorskim. Łączna moc wszystkich istniejących i zaplanowanych instalacji biogazowych firmy wyniesie docelowo ok. 13 MWe.

Źródło; cire.pl; wnp.pl


W Tarnowie powstanie elektrociepłownia gazowa

List intencyjny w tej sprawie podpisały już: Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach, Polimex-Mostostal oraz Tauron Polska Energia.

Nowa elektrociepłownia o planowanej mocy 200 MW ma powstać na terenie Azotów Tarnów. Produkcja energii ma się odbywać na bazie gazu ziemnego i modernizacji istniejącej elektrociepłowni.
Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach będą odpowiedzialne za przygotowanie analizy możliwości wydzielenia zakładu energetycznego Azotów Tarnów oraz opracowanie koncepcji współpracy z miastem Tarnów w zakresie odbioru ciepła oraz odbioru ciepła i energii elektrycznej. Polimex-Mostostal zobowiązał się do opracowania koncepcji i założeń technicznych, przygotowanie wariantów finansowania inwestycji. Firma ta ma się również zająć ewentualną realizacją planowanej inwestycji, może ona także zostać operatorem nowej elektrociepłowni.

Tauron Polska Energia opracuje warunki odbioru nadwyżek energii elektrycznej.

Źródło: cire.pl


Atom w Niemenie

Zapadła decyzja lokalizacyjna dla rosyjskiej elektrowni jądrowej, która ma powstać w Obwodzie Kaliningradzkim – informuje „Rzeczpospolita”.

Według informacji dziennika elektrownia jądrowa ma być wybudowana w rejonie Niemeńskim niedaleko od miejscowości Niemen, około sześćdziesiąt kilometrów od granicy polskiej i kilka od litewskiej.

„Rzeczpospolita” przypomina, że elektrownia o mocy 1150 MW ma rozpocząć pracę w 2015 roku, a koszty jej budowy są szacowane na 5 mld euro.

Jednocześnie dziennik zwraca uwagę, że usytuowanie elektrowni w pobliżu granicy z Litwą świadczy o tym, że Rosjanie są zainteresowani eksportem energii do swojego sąsiada, a to z kolei może zniweczyć litewsko-polsko-łotewsko-estońskiej plany budowy nowej elektrowni jądrowej w Ignalinie na Litwie.

Źródło: cire.pl, rp.pl


Dwa funty na 60 km

Amerykańska firma Evoasis planuje przeobrazić brytyjskie, stare stacje benzynowe w punkty ładowania pojazdów zasilanych elektrycznie - poinformował portal branżowy PetrolPlaza.

Stacje mają być wyposażone w poczekalnie na wzór tych na lotniskach, gdzie kierowcy będą mogli kupić napoje czy żywność.

Evoasis właśnie przygotowuje do otwarcia pierwszą tego typu placówkę w Londynie, gdzie znajdzie się do 12 stanowisk ładowania, z ktorych każde będzie w stanie naładować akumulatory samochodu w ok. 20 minut. Do końca 2009 roku ma powstać kolejnych pięć tego typu stacji. Jak poinformował Simon Lloyd, rzecznik Evoasis, firma będzie się dzieliła przychodami z obecnymi właścicielami byłych stacji paliw. Spółka rozmawia także z supermarketami w rodzaju Tesco, w sprawie instalacji punktów ładowania na parkingach.

Naładowanie przeciętnego pojazdu ma kosztować ok. 2 funtów. Średni zasięg pojazdu zasilanego elektrycznością wynosi ok. 60 km. Ich sprzedaż w Wielkiej Brytanii jest niewielka głównie ze względu na brak punktów ładowania. W 2008 na drogi Wielkiej Brytanii wyjechały 1322 pojazdy tego typu.

Źródło: dziennik.pl

 
Tajemniczy prototyp

Owiane tajemnicą miejsce, ale nie sama technologia – we wschodniej Polsce powstaje pierwsza elektrownia wytwarzająca prąd z alg. Wart około 140 milionów euro projekt ma zostać ukończony w 2011 roku i ma generować dość energii, by zasilić 80 tysięczne miasto - czytamy w Dzienniku.

Elektrownia będzie generować 53 megawaty energii, jednakże 11 megawatów będzie na miejscu zużywane przez sam zakład.
- Aby uzyskać taką samą moc z biopaliwa tradycyjnymi metodami, trzeba by zasiać 45 tysięcy hektarów rzepakiem. Plantacja z alg zajmie pięć hektarów - powiedział Tadeusz Zakrzewski, prezes Krajowej Izby Biopaliw, który doradza inwestorom.

Hodowla alg odbywać się będzie w zbudowanych z żywicy, wysokich na 8 metrów silosach napełnionych wodą. Zapewnienie roślinom w zbiornikach optymalnych warunków umożliwi ich bardzo szybki przyrost, dzięki czemu ‘plony’ będzie można zbierać nawet trzy razy na dobę. W tym procesie produkcji energii zostanie całkowicie wyeliminowana emisja CO2 do atmosfery.

- Jeśli pomysł wypali, inwestor planuje postawić w innych regionach Polski sześć kolejnych elektrowni o podobnej mocy.” – stwierdził Zakrzewski.

Źródło: dziennik.pl


Miasto przyjazne naturze

W Danii powstaje całkowicie bezemisyjne miasto Sonderborg - do 2030r. emisja CO2 stanie się w nim niemal zerowa. Dlatego też to przedsięwzięcie nazywa się Project Zero.

Duńczycy uważają, że głównym źródłem emisji dwutlenku węgla do atmosfery są m.in. budynki, dlatego w Sonderborgu powstaną energooszczędne domy, zbudowane z użyciem najnowocześniejszych technologii, ograniczających emisję gazów cieplarnianych. Oprócz kolektorów słonecznych pozwalających na dachu w połączeniu z oknami umiejscowionymi od południowej strony mogą zapewnić budynkom mieszkalnym energię elektryczną oraz gorąca wodę do ogrzewania.

W przyszłości w mieście publiczne środki transportu mają wykorzystywać specjalne ekopaliwo, a wokół miasta staną elektrownie wiatrowe. Dania ma już teraz największy udział energii wiatrowej w produkcji energii elektrycznej. Tamtejsze przedsiębiorstwa mają w tym względzie bogate doświadczenie. Udział energii wiatrowej w światowych rynku energii stale rośnie, ostatnio o co najmniej 30 proc. co roku.

W Sonderborgu jako alternatywne źródła energii będą wykorzystane również źródła geotermalne i… naturalne odpady. Już od jakiegoś czasu wiadomo, że po specjalnym przetworzeniu stanowią one źródło biogazu. Jest on produkowany metodą beztlenową w tzw. biogazowniach z obornika zwierzęcego, roślin energetycznych, odpadów przemysłowych, ścieków i osadów ściekowych.

Źródło: energetyka.xtech.pl


Miliony na modernizację

Wrocławska spółka Kogeneracja chce zwiększyć udział biomasy w swoich dwóch elektrowniach. Planuje na to wydać w ciągu najbliższych dwóch lat kilkadziesiąt milionów złotych.

Jak informuje "Parkiet" za dwa miesiące zakończy się modernizacja bloku ciepłowniczego BC1 w Elektrociepłowni Wrocławskiej, który docelowo ma wytwarzać do 45 proc. energii z biomasy. Kolejna modernizacja zaplanowana jest w Elektrociepłowni Czechnica. Prace powinny ruszyć w tym roku i zakończyć się w 2010 r. Kogeneracja zamierza zmodernizować jeden z czterech kotłów wytwarzających energię cieplną, tak aby w procesie produkcji wykorzystywał w 100 proc. biomasę. Każdy z kotłów EC Czechnica posiada około 98 MWt mocy cieplnej. Kogeneracja zwiększa zużycie biomasy w procesie produkcji, gdyż dzięki temu otrzymuje zielone certyfikaty, na podstawie których część wytworzonej energii nie jest objęta limitami emisji CO2.

Źródło:Parkiet


W spalarniach siła

Niemcy systematycznie zwiększają liczbę instalacji do spalania śmieci. Jak czytamy w "Gazecie Prawnej" w 1995 roku zdolność przerobowa 52 niemieckich spalarni śmieci zbliżyła się do 11 mln ton. A w połowie 2008 roku ich moc przerobowa zbliżyła się do 20 mln ton rocznie.

Obecnie w budowie znajduje się 14 zakładów, a w najbliższych latach ma powstać 10 kolejnych. Najwięcej, bo 40 spalarni znajduje się w rękach poszczególnych gmin lub związków gminnych, które własnymi siłami są w stanie utylizować 8 mln ton śmieci rocznie. Ale przerobu śmieci nie wstydzą się także największe koncerny energetyczne, np. E.ON., RWE, czy Vattenfall.

Prąd i ciepło ze śmieci zaczynają odgrywać coraz większą rolę w bilansie energetycznym. Tylko zakłady należące do E.ON w 2008 roku wyprodukowały brutto: 1800 GWh energii elektrycznej i 1400 GWh energii cieplnej - czytamy w "Gazecie Prawnej".

Źródło:Gazeta Prawna


Elektrociepłownia na biomasę w Koninie

Ma kosztować ponad 100 mln zł i będzie częściowo opalana biomasa – taka inwestycję chce wybudować dla lewobrzeżnej części Konina (Wielkopolska) Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" SA w Kleczewie.


Władze miasto przekażą spółce Teren, a ponado będzie pomagało w przebudowie sieci.

Trzecim partnerem przedsięwzięcia jest Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które zobowiązało się do modernizacji sieci ciepłowniczej i doprowadzenie jej do przyszłej elektrociepłowni.
Moc termiczna nowej inwestycji ma wynosić 20 MW, a jej produktem ubocznym będzie energia elektryczna. Elektrociepłownia ma być opalana węglem brunatnym i biomasą pochodzącą m.in. z upraw na terenach byłych odkrywek.

KWB jest od 1999 r. jednoosobową spółką Skarbu Państwa. W czterech odkrywkach wydobywa rocznie ponad 10 mln ton węgla. W 2007 r. osiągnęła zysk 22,5 mln zł. Zatrudnia ponad 4 tys. pracowników. Największym odbiorcą węgla jest Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA.(PAP).

Źródło: rp.pl


Słona i słodka woda – wyprodukuje energię

Ujścia rzek do mórz to potencjalne gigantyczne źródła energii. Wystarczy okiełznać zjawisko osmozy, czyli mieszania się wody słodkiej ze słoną, i można korzystać z czystej energii, dopóki płynąć będą rzeki.

Holender Joost Veerman na pomysł wykorzystania osmozy do produkcji energii elektrycznej wpadł, stojąc nad brzegiem Renu w pobliżu Rotterdamu, w miejscu gdzie rzeka ta uchodzi do Morza Północnego. Dwie ciecze o różnych stężeniach naturalnie dążą do wyrównania ciśnień. Już w latach 70. Sidney Loeb, uczony z Uniwersytetu Ben-Guriona, wpadł na pomysł umieszczenia między cieczami o różnych stężeniach półprzepuszczalnej membrany. Pozwoli ona wyłapać część energii powstającej przy mieszaniu się wody morskiej i słodkiej. Woda Renu skierowana dzięki membranie do turbin mogłaby wytworzyć nawet 5 gigawatów energii, czyli tyle, ile potrzebuje 650 tys. gospodarstw domowych. Metoda działa już w warunkach laboratoryjnych, teraz Veerman ma zastosować ją na większą skalę. Równie zaawansowane są prace Norwegów Thora Thorsena i Torleifa Holta.

Metoda ma te zalety, że nie psuje środowiska naturalnego, nie zaburza migracji ryb i nie przeszkadza w żegludze. Zdaniem naukowców gdyby ją wykorzystać na wszystkich rzekach świata, to pokryłaby nawet 7 proc. światowego zapotrzebowania na energię. Potencjał samej Amazonki szacowany jest na 500 gigawatów, Jangcy to 73 gigawaty, Kongo - 96, Missisipi - 37 gigawatów.

Źródło: dziennik.pl;


Podziemna rzeka ogrzeje Wieczne Miasto

Włoski "Corriere della Sera" poinformował w lutym o odkryciu wulkanologa Franco Barberi: jego zdaniem Poniżej koryta Tybru w Rzymie płynie druga rzeka, która może być źródłem czystej energii geotermicznej.

Barberi twierdzi, że woda w podziemnej rzece ma około 20 stopni Celsjusza i może ogrzewać Wieczne Miasto.

Według ustaleń przeprowadzonych pod kierunkiem badacza przez zespół z uniwersytetu Roma Tre, podziemna rzeka znajduje się od 30 do 60 metrów poniżej koryta Tybru i jest znacznie od niego szersza. Miejscami osiąga szerokość nawet kilkuset metrów.

Badania finansuje między innymi ministerstwo oświaty. Naukowcy czekają teraz na partnerów ze strony przemysłu, by rozpocząć prace nad prototypami odpowiednich urządzeń. Twierdzą, że Rzym, podobnie jak stolica Islandii Reykjavik mógłby dzięki temu całkowicie uniezależnić się od tradycyjnych źródeł ogrzewania.

Źródło: INTERIA.PL; PAP


Miliardy dolarów na chińską energetykę zieloną

Chiny zainwestują w 2009 roku 580 mld juanów (85 mld USD) w sektor energetyki. Pekin chce rozwijać alternatywne źródła energii: elektrownie atomowe, słoneczne oraz wiatrowe.

Rządowy plan zwiększenia nakładów w dziedzinie energetyki wiąże się z rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Choć nacisk położono na alternatywne źródła energii, część nakładów zostanie przeznaczona również na rozbudowę nowoczesnych elektrowni węglowych. Dziennik "China Daily" podaje, że w ramach nowego planu w Chinach zbudowanych zostanie w ciągu najbliższych trzech lat osiem nowych siłowni jądrowych z 16 reaktorami.

Obecnie w Chinach działa 11 reaktorów, dostarczających około jednego procenta energii. Chiny zapowiadają, iż w 2020 roku z siłowni jądrowych pochodzić będzie co najmniej pięć procent prądu, zużywanego w kraju. Obecnie Chiny polegają głównie na elektrowniach węglowych.

Źródło: PAP


Pół miliarda na zagospodarowanie odpadów

517 mln zł ma kosztować budowa spalarni odpadów komunalnych wraz z ciepłownią w Olsztynie. Unijne dofinansowanie tej inwestycji ma wynieść 305 mln zł – poinformowala PAP.

Projekt systemu zagospodarowania odpadów komunalnych w Olsztynie został 30 stycznia wpisany na tzw. listę kluczowych projektów unijnych. Oprócz olsztyńskich śmieci do spalarni trafiałyby także odpady z ponad 30 gmin z Warmii i Mazur.

Decyzję o wpisaniu projektu na listę kluczowych inwestycji podjęła minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska - poinformował we wtorek podczas konferencji w Olsztynie wiceminister ochrony środowiska Stanisław Gawłowski.

Obecnie olsztyńskie śmieci są wywożone na oddalone o 90 kilometrów wysypisko w Mławie w województwie mazowieckim.

Źródło:PAP


Prąd na kartę

Klienci ENERGII mogą kupować porcje prądu podczas porannej wyprawy po bułki. Specjalne energomaty stoją w m.in. w sieci Lewiatan, Społem czy Intermarche.

Wszyscy klienci ENERGI korzystający z liczników przedpłatowych otrzymał lub w najbliższym czasie otrzyma pocztą specjalną kartę umożliwiającą mu zakup energii w specjalnych punktach sprzedaży. Za jej pomocą w tzw. energomatach mogą zapłacić za odpowiadająca im „porcję” energii dla ich domu. Doładowania są dostępne m.in. w wybranych sklepach sieci Lewiatan, Społem, Intermarche, E.Leclerc i Sieci 34, a od lutego będą - we wszystkich sklepach Polomarket, Bomi i Rast.To ponad tysiąc nowych punktów sprzedaży na terenie działania Grupy ENERGA. Sieć Via przy zakupie energii będzie pobierać standardową prowizję (2,99zł).

Obecnie z zakupów energii w sieci VIA mogą już korzystać klienci z czterech Oddziałów: Gdańsk, Kalisz, Słupsk i Toruń. Stanowią oni jednak blisko 90% klientów ENERGI posiadających liczniki przedpłatowe.

W pozostałych Oddziałach na ukończeniu są już testy komunikacji między terminalami sieci VIA a syste­mami informatycznymi ENERGI. Najpóźniej od połowy lutego ze sprzedaży w punktach sieci VIA Moje Doładowania będą mogli korzystać wszyscy klienci Energi posiadający liczniki przedpłatowe.

Źródło; cire.pl


Gaz zamieniony w energię

Biogaz, powstający w procesie oczyszczania ścieków w częstochowskiej oczyszczalni "Warta", posłuży do produkcji prądu i ciepła. W połowie stycznia ruszyła umożliwiająca to instalacja, wybudowana za 3,7 mln zł.


Żeby takie ilości prądu i ciepła uzyskać w klasycznej elektrociepłowni, trzeba byłoby zużyć rocznie ok. 2 tys. ton węgla, powodując emisję ok. 4 tys. ton dwutlenku węgla. Teraz do produkcji energii i ciepła posłuży silnik biogazowy, wyposażony w instalacje do przygotowania mieszanki do spalania. Powstały w ten sposób prąd to tzw. zielona energia, uprzywilejowana na rynku.

Inwestycja w oczyszczalni ma całkowicie zwrócić się w ciągu czterech lat. Po tym czasie ma przynieść firmie zyski rzędu miliona zł rocznie. Uniezależni ją także od awarii sieci energetycznej, zapewniając ciągłość działania.

Pomysł zrodził się blisko dwa lata temu, kiedy oczyszczalnia "Warta" zakończyła modernizację sektora osadowego i biologicznego, dzięki czemu zwiększyła się ilość wytwarzanego biogazu. Postanowiono wykorzystać go do produkcji energii elektrycznej i ciepła.

Ok. 1,8 mln zł na inwestycję pochodziło z Wojewódzkiego Funduszu i Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, z czego ok. 400 tys. zł to bezzwrotna dotacja; pozostała część - to pożyczka.

Źródło: Onet.pl


Gazowe rośliny

Naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego otrzymali dotację na badania nad metodami pozyskiwania gazu z roślin, m.in.: z kukurydzy i rzęsy wodnej.


Przedsięwzięcie finansowane jest z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013, współfinansowanego także z pieniędzy unijnych. Naukowcy dostali na badania prawie 40 mln zł.

Cały projekt został podzielony na dwie części. W pierwszej zostaną podjęte próby opracowania technologii pozyskiwania gazu z wybranych roślin, w tym z kukurydzy i rzęsy wodnej (tą częścią projektu zajmie się olsztyński uniwersytet). Druga część badań polegać będzie na wymyśleniu technologii, jak gaz z roślin zamienić na energię elektryczną i ciepło. Tym ma się zająć gdański Instytut Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk.

Naukowcy z Olsztyna szukać będą technologii, jak w najbardziej efektywny sposób uprawiać rośliny wykorzystywane do produkcji biogazu i jak zakładać plantacje na zbiornikach wodnych, chociażby na Jeziorze Kortowskim.

Źródło: gazeta.pl


Algowa góra energii

Już za 3 lata we wschodniej Polsce ma powstać pierwsza w Europie elektrownia zasilana algami. Wyprodukowany w niej ekologiczny prąd wystarczy dla 80-tysięcznego miasta - podaje "Dziennik".

Projekt, jak dotąd, trzymany jest w ścisłej tajemnicy. Polska spółka, wraz z zagranicznymi inwestorami, planuje zbudować elektrownię we wschodniej części kraju. Jej moc wynosić ma 53 MW energii brutto, z czego 11 MW zużywane będzie na obsługę samego zakładu. Pozostałe 42 MW sprzedawane będą do sieci elektroenergetycznej, a taka moc wystarczy, by zaspokoić potrzeby 80-tysięcznego miasta.

- Aby uzyskać taką samą moc z biopaliwa tradycyjnymi metodami, trzeba by zasiać 45 tys. hektarów rzepakiem. Plantacja z alg zajmie 5 ha - mówi Tadeusz Zakrzewski, prezes Krajowej Izby Biopaliw, który doradza inwestorom.

Algi hodowane będą w zrobionych z żywicy ośmiometrowych silosach wypełnionych wodą. W takich warunkach rośliny te bardzo szybko rosną, wykorzystując proces fotosyntezy. W praktyce oznacza to, że "plony" zbierane będą co 8 godzin, a więc trzy razy na dobę, a nie raz do roku, jak w przypadku rzepaku.

Inwestorzy liczą na to, że zerowa emisyjność nowej elektrowni stanie się kluczem do jej sukcesu ekonomicznego. Producenci czystej energii, oprócz rynkowej ceny, zarabiają też na zielonych certyfikatach. Dzięki temu szacowana na 140 mln euro inwestycja ma się zwrócić w ciągu kilku lat. Elektrownia może być gotowa już w 2011 r.

Żródło: Dziennik


Łapy staną na biopaliwach

W 2010 roku na bazie zlikwidowanej Cukrowni Łapy (Podlaskie) ma powstać duży, nowoczesny koncern bioenergetyczny, który ma produkować biopaliwa – poinformował w-ce wojewoda podlaski Wojciech Dzierzgowski

O utworzeniu firmy rozmawiali m.in. wicewojewoda podlaski Wojciech Dzierzgowski, przedstawiciele potencjalnych inwestorów, m.in. Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), zarządu Krajowej Spółki Cukrowej oraz Ministerstwa Rolnictwa, Podlaskiej Izby Rolniczej, władz Łap. To z inicjatywy władz rządowych w regionie zaczęły się prace na ten temat. Jak powiedział dziennikarzom Dzierzgowski, jest już porozumienie między PGE a Krajową Spółką Cukrową w sprawie tworzenia koncernu.

Pisaliśmy już PGE złożyła do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska wniosek o dofinansowanie tego przedsięwzięcia. Jeżeli wniosek zostanie zaakceptowany, formalne prace nad powstaniem koncernu będą mogły ruszyć.

Koncern ma produkować bioetanol, biodiesel oraz biogaz, energię cieplną i elektryczną. Mają to być tzw. biopaliwa drugiej generacji (po przetworzeniu nie zostają żadne odpady z surowca), które w Europie są dopiero wdrażane.

Z powodów marketingowo-biznesowych przedstawiciele PGE i Krajowej Spółki Cukrowej nie brali udziału w konferencji prasowej. Ze względów biznesowych nie chciano udzielić dziennikarzom konkretnych informacji na temat skali przygotowywanego przedsięwzięcia, potencjalnych kosztów czy opłacalności. Dzierzgowski powiedział, że tego typu szczegóły będą podane do publicznej wiadomości w maju, czerwcu 2009 roku.

Żródło: Kurier Poranny


Śmieciowa energia

Urządzenia bioelektrowni już są zainstalowane na wysypisku w Hryniewiczach, k. Białegostoku. Pełną parą ruszą w styczniu. Dostarczą energię do 240 gospodarstw.

Obok wysypiska w Hryniewiczach już stoją trzy zielone kontenery. Mieści się w nich silnik z generatorem i wszystkie inne urządzenia, niezbędne do uruchomienia małej biogazowej elektrowni. Ale na jej uruchomienie trzeba jeszcze poczekać, bo gazu z wysypiska śmieci w Hryniewiczach jest jeszcze za mało.

- Kolejne odwierty w składowisku śmieci będą możliwe dopiero wtedy, gdy zejdzie z niego ekipa, która powiększa wysypisko – tłumaczył Kurierowi Porannemu Jarosław Wasilewski, rzecznik spółki "Lech”, zarządzającej wysypiskiem w Hryniewiczach.

Chodzi o trwające od września prace przy powiększaniu składowiska. A właściwie rozgarnięcie dwóch znajdujących się tu teraz ogromnych hałd śmieci. Dzięki temu powstanie między nimi wąwóz, do którego będą mogły być wyrzucane kolejne. Ta inwestycja wystarczy na dwa lata składowania białostockich odpadów.

Bioelektrownia będzie neutralizować większość nieprzyjemnych zapachów z wysypiska. A tym samym będzie ono mniej uciążliwe. Kolejne pole składowe ma być tu zbudowane do 2011 roku. W sumie ma zająć około osiem hektarów.

- Na część będziemy wywozić normalne odpady komunalne - mówi Jarosław Wasilewski. - Ale większość zajmie pewnie wysypisko popiołu ze spalarni.

Władze Białegostoku postanowiło w ciągu kilku najbliższych lat zbudować w Białymstoku spalarnię. Właśnie trwają w mieście konsultacje społeczne w sprawie jej lokalizacji na terenie miasta.

Żródło: Kurier Poranny


Biogazownie pójdą pełną parą

Grupa ENERGA rozpoczyna realizację programu Bezpieczna Energetycznie Gmina - Energa BIOGAZ. W północnej i środkowej Polsce powstanie kilkaset biogazowi.

Opracowany przez Radę Naukowo-Techniczną Grupy ENERGA pod przewodnictwem prof. Jana Popczyka projekt Bezpieczna Energetycznie Gmina - Energa BIOGAZ zakłada, że na terenie działania spółki ENERGA-Operator będzie mogło powstać kilkaser biogazowni, korzystających z dostaw lokalnych producentów rolnych. Biogazownie będa wykorzystywać głównie: w postaci odpadów z produkcji oraz jednoroczne uprawy energetyczne, głównie kukurydzę zieloną i buraki pastewne.

- Program zapewni gminom większe bezpieczeństwo energetyczne - mówi Mirosław Bieliński, prezes ENERGA SA. – A miejscowościom, w których powstaną biogazownie, umożliwi rozwój infrastruktury, powstanie nowych miejsc pracy oraz rynku zbytu dla lokalnej produkcji rolnej.

Lokalni inwestorzy będą mogli uczestniczyć w finansowaniu budowy biogazowni. Grupa ENERGA planuje pełnić rolę centrum kompetencji udostępniającego wiedzę technologiczną oraz podmiotu organizującego strukturę finansowania. Program, który ma służyć przede wszystkim społecznościom lokalnym, zakłada indywidualizację projektów inwestycyjnych, dopasowanie ich do lokalnych uwarunkowań w gminach oraz do oczekiwań inwestorów.

ENERGA rozpocznie wkrótce szeroką akcję informacyjną skierowaną głównie do samorządów gminnych (seminaria, szkolenia, uruchomienie specjalnej platformy internetowej).

Pierwsze biogazownie powstaną już w 2010 roku. Budowa byłaby finansowana ze środków własnych Grupy ENERGA, strukturalnych funduszy unijnych (programów operacyjnych i regionalnych), polskich środków pomocowych, m.in. Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także z kredytów bankowych oraz przez inwestorów finansowych i niezależnych inwestorów branżowych.

Projekt wpisuje się w światowy trend , bo jak przewidują unijni eksperci w najbliższych trzech latach rynek biogazu będzie rósł w tempie 10 proc. rocznie. W biuletynie „EurObserver” podkreślają, że Polska obok Francji ma największe szanse rozwijania produkcji energii. Decydującym czynnikiem będzie bowiem dostęp do rolniczego surowca. Połowa biogazu w Unii Europejskiej powstaje na składowiskach odpadów, ale już 36 proc. jest wytwarzane z biomasy – głównie kukurydzy.

Najwięcej biogazu produkuje się w Niemczech – w ubiegłym roku było to prawie 2,4 mln ton. W kraju tym działało 3750 rolniczych biogazowni. Dla porównania w Polsce wyprodukowano w tym czasie tylko 62 tys. ton biogazu.

Źródło:cire.pl, rp.pl


Biomasa obniży emisję

Elektrociepłownia Gdyńska należąca do EC Wybrzeże 21 listopada oficjalnie otworzyła instalację współspalania biomasy. Dzięki instalacji w roku 2009 spółka ograniczy emisję CO2 do atmosfery o prawie 52 tys. ton.

Urządzenia kosztowały 11 mln zł, ich koszt w całości pokrył budżet EC Wybrzeże.

- Podobna instalacja funkcjonuje od kwietnia tego roku w Elektrociepłowni Gdańskiej. Dzięki obu inwestycjom obniżymy emisję dwutlenku węgla do atmosfery o ponad 155 tys. ton rocznie – mówil Gazecie Wyborczej Waldemar Dunajewski, prezes EC Wybrzeże. Będzie to możliwe przez zastąpienie 10 proc. paliwa węglowego paliwem biomasowym. Dostawą biomasy, głównie pellet i brykietów pochodzenia leśnego i rolnego, zajmuje się firma Energokrak, zaopatrująca w paliwa spółki Grupy EdF Polska.

W skład EC Wybrzeże wchodzą dwie elektrociepłownie: Elektrociepłownia Gdańska (Ec2) i Elektrociepłownia Gdyńska (Ec3) o łącznej mocy cieplnej ponad 1235 MW i elektrycznej około 342 MW.

Źródło: gazeta.pl


Biopaliwa wspomogą produkcję

Fiński koncern Stora Enso Oyj wybuduje nową elektrownię w swoich zakładach papierniczo-celulozowych w Ostrołęce.

Koszt inwestycji wyniesie 137 mln euro, a prace przy jej budowie mają się rozpocząć "natychmiast" – wynika z komunikatu prasowego, podaje PAP.

Elektrownia ma rozpocząć pracę w 2010 roku. Będzie budowana w technologii pozwalającej na wykorzystanie różnorodnych paliw, w tym biopaliw. Dzięki temu zmniejszy się dotychczasowa emisja dwutlenku węgla.

Nie sprecyzowano, jaką mocą będzie dysponowała nowa elektrownia. Wiadomo jedynie, że pokryje 65 proc. zapotrzebowania zakładów ostrołęckich na energię i 100 proc. na parę przemysłową.
Stora Enso Oyj, fiński koncern z siedzibą w Helsinkach, działa w 40 krajach świata w branżach papierniczej, drzewnej i produkcji celulozy. Zatrudnia 36 tys. osób. W 2007 r. wartość sprzedanej produkcji osiągnęła 11,8 mld euro. W Polsce koncern posiada cztery fabryki; zakłady w Ostrołęce należą do Stora Enso od 2004 roku.

Źródło: cire.pl


Historyczne porozumienie w sprawie emisji

Członkowie Eurelectris, europejskiego zrzeszenia producentów energii elektrycznej oraz inni światowi producenci energii na spotkaniu w Atlancie podjęli historyczne zobowiązanie obniżenia do roku 2050 emisję CO2 o 60 do 80 procent.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji zrzeszających producentów energii elektrycznej z Europy, Kanady, USA, Australii i Japonii.

– Jest to wielki krok naprzód. Osiągnięte porozumienie oznacza, że wszyscy członkowie OECD będą pracować wspólnie na rzecz rozwoju nowych technologii służących ograniczeniu emisji. Rozmawialiśmy także na temat popularyzacji tychże technologii i znacznym poparciem cieszył się pomysł podzielenia się nimi z dużymi krajami znajdującymi się w fazie rozwoju – powiedział Lars G Josefsson, prezes Vattenfall, i prezes Eurelectrics.

W szczycie nie wzięli udziału przedstawiciele Chin i Indii, jednak możliwość uczestnictwa tych krajów w podjętym wyzwaniu była również przedmiotem rozmów.

Pod koniec września bieżącego roku Vattenfall podał do publicznej wiadomości swój cel zakładający całkowite wyeliminowanie emisji CO2 do roku 2050. Cel ten – jak stwierdził Lars G Josefsson został przez pozostałych uczestników szczytu w Atlancie uznany za niezwykle odważny.

Źródło: Vattenfall, CIRE.PL


Łapy czekają na biopaliwa

Polska Grupa Energetyczna zakończyła analizy i plany wykonalności dotyczące uruchomienia w byłej cukrowni w Łapach ( woj.podlaskie) produkcji biopaliw.


PGE na razie nie chce udzielać informacji na ten temat. W zakładzie trwa obecnie wycena nieruchomości zarządzana przez właściciela byłej cukrowni Krajową Spółkę Cukrową.

To, zdaniem lokalnych władz – dobra wiadomość. Potwierdza to Łukasz Wróblewski, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej.
- Forma udziału KSC w tym przedsięwzięciu nie jest przesądzona - mówi Łukasz Wróblewski. - Choć, jeśli wejdziemy do spółki, najpewniej byłoby to wniesienie aportu.

Przypomnijmy, że Polska Grupa Energetyczna jest zainteresowana produkcją bioenergii w wygaszanych cukrowniach. Na decyzję PGE czekają niecierpliwie rolnicy. Bo, według szacunków Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, prawie tysiąc gospodarzy jest wstępnie zainteresowanych uprawą roślin potrzebnych do wytwarzania bioenergii.

Źródło: Gazeta Współczesna


Nowe możliwości bakterii

Brytyjscy naukowcy odkryli nowe możliwości bakterii często występującej w kompoście. Przekształca ona odpady roślinne w etanol, a ten z kolei może być głównym składnikiem biopaliw.

Według mikrobiologów z TMO Renewables Ltd. w Guildford bakteria mogłaby zapewnić nawet 10 procent paliwa zużywanego przez transport w Wielkiej Brytanii. Jest zdolna przetwarzać siano, odpady rolnicze, odpady z ogrodów, kartony oraz inne odpady miejskie w paliwa odnawialne. Ponadto nowy szczep bakterii umożliwia dużo tańszą i efektywniejszą produkcję etanolu niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnej fermentacji opartej na drożdżach, która to jest najczęściej wykorzystywaną metodą produkcji bioetanolu.

Naukowcy szacują, że rocznie marnuje się w Wielkiej Brytanii 7 milionów ton siana. Przetworzenie go w etanol zaspokoiłoby nawet 10 procent zapotrzebowania na paliwo.
- Właśnie ukończyliśmy pierwszy w wielkiej Brytanii i jeden z pierwszych na świecie, demonstracyjny zakład pozyskiwania etanolu z celulozy – stwierdził Paul Milner z TMO. - Nie przestajemy jednak badać nowych lepszych sposobów produkcji biopaliw. Wierzymy również, że nasz proces może być wykorzystywany nie tylko do produkcji biopaliw i, że może posłużyć do produkcji innych wartościowych chemikaliów, które są dziś pozyskiwane z ropy.

Źródło: Renewable Energy Word, energetyka.xtech.pl


Energa nauczy, jak produkować energię

Grupa Energa zamierza wydać na inwestycje 20 mld zł do 2015 roku. Główne wydatki to pozyskanie partnerów zagranicznych, zwiększenie produkcji energii odnawialnej oraz przekształcenie części odbiorców energii w jej producentów.

Strategia Grupy Energa na lata 2009-15 zakłada osiągnięcie pięciu celów: osiągnięcie przewagi w sprzedaży energii, poprawę dystrybucji energii (wzrost efektywności), rozproszenie źródeł wytwarzania, rozwój energetyki konwencjonalnej przy udziale parterów oraz nakłonienie odbiorców aby stali się wytwórcami energii.

Grupa zamierza w 2015 r. dysponować 3 tysiącami MW energii. Jeden tysiąc MW ma pochodzić z bloku C w Ostrołęce. Od 400 do 600 MW będzie pochodziło z elektrowni gazowych, kilkaset MW z dotychczasowych bloków A i B a reszta energii ma pochodzić ze źródeł odnawialnych (biogaz, wiatr, woda).

- Chociaż mamy co roku kilkaset milionów zł wolnych środków oraz duże zdolności kredytowe, nie wystarczy to na samodzielne sfinansowanie budowy nowego bloku w Ostrołęce. Dlatego szukamy partnera do tego projektu. Trwają rozmowy z kilkoma potencjalnymi partnerami zagranicznymi. Wybór partnera ogłosimy w 2009 roku – zapowiada Roman Szyszko, wiceprezes Energa S.A.
Energa zamierza też nakłonić dotychczasowych odbiorców energii, aby zaczęli ją wytwarzać a nadwyżki sprzedawali do sieci energetycznej Grupy. Chodzi głównie o pozyskiwanie energii z elektrowni wodnych, w tej sprawie prowadzone są rozmowy z samorządami.

- Mamy wybraną lokalizację do pierwszego projektu pilotażowego. Musimy uruchomić 2-3 takie pilotaże zanim będziemy mogli kogoś przekonać do naszego pomysłu – tłumaczy Szyszko.

Energa zamierza świadczyć wsparcie techniczne dla każdego kto zdecyduje się zainwestować w przydomową elektrownię nie tylko wodna, ale też słoneczną.

Źródło: energetyka.xtech.pl, wnp.pl


Biomasa ogrzeje Olsztyn

Olsztyński magistrat podpisał list intencyjny dotyczący przygotowania studium wykonalności dla alternatywnego ogrzewania miasta.

Spółka, która miałaby się zająć alternatywnym grzaniem w Olsztynie, to prawdopodobnie skandynawska Rindi Energi, która prowadzi już ciepłownie w Chojnicach i Hajnówce.

Tomasz Szczyglewski, wiceprezydent Olsztyna, przyznał w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że jedną z opcji rozważanych w Olsztynie jest pozyskiwanie ciepła ze źródeł odnawialnych - w tym z miejskich śmieci. To sposób tańszy niż tradycyjne pozyskiwanie energii z węgla. - Trudno w tej chwili szacować dokładnie, ale na pewno powstanie takiej ciepłowni pozwoliłoby raczej obniżyć niż podwyższyć ceny ciepła w Olsztynie - powiedział Gazecie Wyborczej Bogusław Szwedowicz, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Wiceprezydent Szczyglewski zaznaczał podczas rozmowy z Gazetą Wyborczą, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Studium wykonalności ma być gotowe w pierwszym kwartale 2009 r., później zostanie dokładnie przeanalizowane w ratuszu. Zdaniem ekspertów, gdyby Szwedzi mieli wybudować nową ciepłownię, mogłaby być ona gotowa w 2012 r.

Budowa nowej ciepłowni to tylko jedna z opcji. Drugą jest przejęcie istniejącej już ciepłowni Michelin, której Francuzi chcą się pozbyć. Rindi miałoby inwestować razem z miastem, ale w takim wypadku pojawia się ryzyko monopolu. Miasto miałoby już nie tylko własną ciepłownię MPEC-u ale być może także udziały w nowej spółce. - To nigdy nie jest dobre dla klientów, bo może oznaczać dyktat cenowy - powiedział Gazecie Wyborczej Wiesław Barański, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Czeskie spalanie

O 40 proc. więcej energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych niż w analogicznym okresie roku ubiegłego wyprodukował w tym roku koncern energetyczny CEZ.

Koncern ma elektrownie w Czechach i Polsce. Główna rolę wśród technologii stosowanych w zakładach CEZ jest spalanie biomasy. Trzy lata temu koncern wyprodukował w ten sposób 115 milionów kilowatogodzin, w tym roku w samych Czechach przeszło 300 milionów kilowatogodzin prądu.

Czeski koncern planuje zwiększyć produkcję prądu z biomasy w dwóch kontrolowanych przez siebie polskich elektrowniach w Skawinie oraz chorzowskim Elchu.

CEZ zamierza w przeciągu najbliższych 15 lat zainwestować w produkcję energii z ekologicznych źródeł odnawialnych ponad 4 miliardy złotych. Dwie trzecie z tych inwestycji dotyczyć ma budowy farm wiatrowych, między innymi w Polsce.

Źródło: energetyka.x-tech.pl


Energia z polskiej deski

Przez cztery lata producent deski podłogowej Barlinek będzie dostarczał odpady ze swojej produkcji do grupy energetycznej Electricite de France (EDF). Pelety drzewne posłużą jako biomasa do produkcji energii.

Barlinek umowę na dostawy zawarł z EnergoKrak. Szacunkowa wartość kontraktu za okres 4 lat wynosi 77,4 mln zł netto.

- Przedmiotem umowy jest sprzedaż biomasy w formie peletu pochodzącego z instalacji sprzedającego. Przewidziana w umowie wielkość dostaw gwarantuje sprzedającemu zbyt peletu produkowanego przez Grupę Barlinek na poziomie 40% rocznej produkcji - podano w komunikacie spółki.

Umowa dostawy biomasy wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2009 r. i zawarta została na czas określony tj. do 31 grudnia 2012 r. Barlinek poinformował też, że istnieje możliwość zwiększenia dostaw, odpowiednio dla pierwszego roku o 10 000 ton, a dla kolejnych lat o 12 000 ton.

Źródło: RynekInstalacyjny.com.pl


Ciepło i ekologicznie

W Elektrociepłowni Białystok SA oficjalnie oddano do użytku nową instalację do spalania biomasy. Jej koszt to 85 mln zł, z czego 27 mln zł to dotacja z UE.

Białostocki zakład tym samym zamieni spalanie 110 tys. ton węgla rocznie na 230 tys. ton biomasy. Do tej pory elektrociepłownia spalała w trakcie roku 350 tys. ton węgla. W ramach nowej inwestycji dostosowano jeden z kotłów parowych na węgiel na tzw. kocioł fluidalny do spalania biomasy oraz zbudowano układ gospodarki biomasą i instalację podawania biomasy do kotła. Zakład ma już podpisane umowy z dostawcami, głównie będą to przedstawiciele branży drzewnej. Ze spalania biomasy zostanie wyprodukowanych ok. 150 GWh energii elektrycznej rocznie. W przyszłości elektrociepłownia będzie szukać dostawców także roślin energetycznych czy biomasy z odpadów i pozostałości z produkcji rolnej.

Elektrociepłownia Białystok jest głównym dostawcą energii dla Białegostoku. Pakiet większościowy w firmie ma francuski SNET, trwa przetarg na sprzedaż 30,36% akcji należących do Ministerstwa Skarbu Państwa. To wszystkie udziały skarbu państwa w tej firmie.

Źródło: PAP


Awangarda zarządzania odpadami

W walce o czyste powietrze kanadyjskie Edmonton może wysunąć się na prowadzenie. Zdecydowało się na stworzenie zakładu produkcji biopaliw na bazie odpadów miejskich. Zmniejszy to emisje CO2 w taki sposób, jakby usunąć z ich dróg 12 tys. aut rocznie.

Miasto podpisało już umowę na 25 lat z GreenField Etanol, największym kanadyjskim producentem etanolu oraz Enerkem, potentatem w branży biopaliw.

Wart 70 milionów dolarów zakład będzie produkował 36 milionów litrów biopaliw rocznie, co pozwoli zmniejszyć emisję CO2 o 6 milionów ton przez najbliższe 25 lat.

Za pośrednictwem stworzonej na ten cel firmy Alberta Energy Research Institute miasto zainwestuje w zakład 20 mln dolarów, a także kolejne 50 mln w stworzenie centrum badawczego i zakładów towarzyszących.

- To unikatowe partnerstwo prywatnych firm i władz samorządowych stawia nas w awangardzie zarządzania odpadami miejskimi,” – powiedział Stephen Mandel, burmistrz Edmonton. - Dzięki temu znacząco przyczyniamy się do zmniejszenia efektu cieplarnianego oraz stajemy się pierwszym dużym północnoamerykańskim miastem, które przetwarza 90 procent odpadów komunalnych.

Jest to pierwsza w świecie umowa podpisana między jednostką samorządową i producentem biopaliw, dotycząca przetwarzania odpadów w etanol.

Źródło: energetyka.x-tech.pl


Czwarta biogazownia Duńczyków

Poldanor buduje w Polsce kolejną biogazownię – poinformowała „Rzeczpospolita”.

Nowy zakład producenta trzody będzie miał moc 2 MW., czyli będzie największym z dotychczasowych. Powstanie w Koczale. Jak planują władze przedsiębiorstwa koszt zwróci się spółce po sześciu latach.

Poldanor ma już wybudowane dwie biogazownie: w Pawłówku ( 2005 r. , moc 730 kW) oraz w Płaszczycy (2008 r., marzec, moc 625 kW). W budowie jest trzecia w gminie Człuchów o mocy 330 kW.

Ciepło generowane przez biogazownie służy do ogrzewania budynków firmy, reszta jest sprzedawana. Poldanor chce w Polsce wybudować kilkanaście biogazowi.

Źródło: rp.pl


Biomasa ożywi wieś

Do 2020 r. w każdej polskiej gminie powstanie przynajmniej jeden zakład produkujący energię z biomasy – tak zakłada program Ministerstwa Gospodarki pt: ”Innowacyjna energetyka - rolnictwo energetyczne”.

Jak podaje Rzeczpospolita według założeń resortu w ciągu 12 lat w Polsce powstanie 2,5 tysiąca zakładów produkujących energię z odpadów rolniczych. Wartość tych inwestycji może sięgnąć 40 miliardów złotych.

W program zaangażowane jest Ministerstwo Rolnictwa oraz cztery organizacje pozarządowe, a wiodącą rolę wśród nich odgrywa Stowarzyszenie Energii Odnawialnej. Te właśnie organizacje przekazały w lipcu do Ministerstwa Gospodarki projekt budowy biogazowni w każdej gminie.

Nie będzie to jednak zbyt tanie. Budowa zakładanych 2,5 tysiąca zakładów produkujących energię z kiszonek roślinnych i innych rolniczych odpadów będzie kosztowała 35 - 42 miliardów złotych. Zakłady te wymagają dwukrotnie więcej nakładów na 1 megawat mocy niż farmy wiatrowe czy konwencjonalne elektrownie. Dzięki temu jednak może powstać 100 tys. nowych miejsc pracy na wsi.

Źródło: rp.pl


Energia z głębi fal

SEa Gen to projekt energetyczny warty 20 mln dolarów i jedyny na świecie – a ściślej to pierwsza komercyjna elektrownia falowa wykorzystująca prądy wodne i przyłączona do lokalnej sieci energetycznej.

Umiejscowiona jest na wybrzeżu w Strangford Lough w Irlandii Północnej. Wybudowała ją Marine Current Technologies (MCT).

Elektrownia ma moc 1,2 megawata, a składa się z dwóch zanurzonych turbin, które napędzają prądy przepływu wody. SeaGen wykorzystuje dwa wirniki o średnicy 16 metrów, z których każdy jest w stanie wygenerować 600 kilowatów energii. Po osiągnięciu pełnej mocy będzie w stanie dostarczyć prąd do około tysiąca gospodarstw domowych.

Pozyskiwanie energii z prądów wodnych zostało zaprezentowane po raz pierwszy przez MCT w 1994 roku na przykładzie zainstalowanego 15 kilowatowego systemu w Loch Linnhe u zachodniego wybrzeża Szkocji. W 2003 roku, MCT zainstalowało 300 kilowatowy system u wybrzeży Lynmouth w Anglii. Równocześnie, norweski Hammerfest Strom zainstalował podobny system w cieśninie Kvalsund. Systemy te były jednak dużo mniejsze niż SeaGen i służyły do celów testowych.

Aby zapobiec jakiemukolwiek negatywnemu wpływowi urządzenia na ekosystem, konieczne jest, by wirniki kręciły się z prędkością nie większą jak 14 obrotów na minutę. Prędkość taka zapewnia bezpieczeństwo przebywającym w sąsiedztwie stworzeniom i gwarantuje, że prądy wodne pozostaną niezakłócone. Wirniki są umocowane do krzyża znajdującego się na dużej stalowej belce, która opiera się na czterech nogach przytwierdzonych do dna. Krzyż może być unoszony ponad poziom wody w celu ułatwienia dostępu do urządzenia.

MCT planuje obecnie, wspólnie z niemieckim kooperantem, wybudować 10,5 megawatową elektrownię u wybrzeży Walii. Firma już rozpoczęła prace nad tym systemem i spodziewa się ukończenia projektu w przeciągu najbliższych trzech lat.

Źródło: cire.pl
 

Sejmowa podkomisja ds. energetyki

W dniu 10 lipca br. ukonstytuowała się w Sejmie RP, powołana 26 czerwca 2008 stała podkomisja ds. energetyki w ramach Komisji Gospodarki.

Przewodniczącym podkomisji został Andrzej Czerwiński z PO, natomiast jej wiceprzewodniczącymi Zbigniew Kozak z PiS oraz Tomasz Nowak z PO.

Komisja liczy czternastu członków. Oprócz wcześniej wymienionych zasiadają w niej Adam Gawęda, Jan Kamiński, Maks Kraczkowski, Bogdan Lis, Antoni Mężydło, Aldona Młyńczak, Mirosława Nykiel, Wojciech Saługa, Dariusz Seliga, Elżbieta Streker-Dembińska oraz Grzegorz Tobiszowski.

Źródło: cire.pl


Kary opłacą pożyczki

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotował 420 mln zł na pożyczki dla inwestorów energetycznych. Specjalny program pożyczek ruszy od 1 stycznia 2009 r.

Skąd się wzięły na to pieniądze? - Inwestycje w odnawialne źródła energii będziemy finansować ze środków, które trafiają do nas na subfundusz opłaty zastępczej - mówi Krzysztof Walczak, rzecznik prasowy NFOŚiGW. Chodzi o kary, które płacą producenci prądu za zbyt mały udział zielonej energii w produkcji energii elektrycznej. Do funduszu wpłynęło ponad 400 mln zł opłat z tego tytułu. - Spodziewamy się, że tych środków będzie coraz więcej. Rok temu mieliśmy tylko 100 mln zł - podkreśla Walczak.

Przedsiębiorcy, którzy chcą budować farmy wiatrowe, kolektory słoneczne lub spalarnie biomasy, będą mogli skorzystać z trzypoziomowego programu pomocowego. Duże projekty dostaną pożyczki z NFOŚiGW, średnie z wojewódzkich funduszy, a małe dopłaty do oprocentowania.

Przedstawiciele branży OZE są zadowoleni z decyzji NFOŚiGW. Zwracają jednak uwagę, że z pomocy nie będą mogły skorzystać małe firmy lub osoby indywidualne, które planują niewielkie inwestycje w OZE (zakup kotła na biomasę lub kolektor słoneczny na dachu domu). - Z korzyścią dla wszystkich byłoby objęcie systemem pomocy także mniejszych inwestycji – powiedział Gazecie Prawnej Ryszard Gajewski, Prezes Polskiej Izby Biomasy.

Źródło: Gazeta Prawna


Biopaliwo z wodorostów

Irlandia może się stać w najbliższym czasie kluczowym graczem w zakresie biopaliw pozyskiwanych z wodorostów.

Podczas odbywającej się niedawno, dorocznej konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia Fykologii (nauka o glonach) Stosowanej, naukowcy badali ekonomiczne i społeczne aspekty wykorzystania brązowych wodorostów do produkcji bioetanolu. Ten ostatni obecnie pozyskiwany jest przede wszystkim z trzciny cukrowej i kukurydzy.

Profesor Michael A. Borowitzka z australijskiego Murdoch University powiedział, że w porównaniu do innych roślin, z których pozyskiwana jest bioenergia, jak: rzepak, orzechów, czy palm, istnieje wiele gatunków glonów, które mają większą zwartość oleju niż wyżej wymienione, a w dodatku rosną w wodzie. - Te właściwości wywołały szalone zainteresowanie produkcją energii z glonów, zarówno mikroalg, jak i wodorostów – powiedział Borowitzka.

Irlandia dysponuje 16 zdatnymi do komercyjnego wykorzystania gatunkami wodorostów, a wciąż prowadzone są badania nad kolejnymi. Dlatego zdaniem Stefana Kraana, kierownika Irlandzkiego Centrum Wodorostów na National University of Ireland w Galway: - Irlandia ma szanse stać się istotnym graczem na polu produkcji biopaliw następnej generacji.

Źródło: enregtyka.x-tech.pl


Lokalnie z biomasą – jedyna szansa

Analitycy z Frost&Sullivan.w najnowszym raporcie wskazują na zwiększające się znaczenie energii pochodzącej z biomasy.

"Zrównoważony charakter energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, jej rozproszone wytwarzanie, w połączeniu z korzyściami związanymi z zakładami wytwarzającymi różne rodzaje energii, to istotne czynniki przyczyniające się do powstania 'zdrowszego' rynku energii w Europie. " – piszą w raporcie.

Jest jednak kilka przeszkód powodujących spore trudności w inwestowaniu w biomasę. Po pierwsze koszta - w tym spore nakłady początkowe zarówno finansowe jak i merytoryczno-projektowe. - "Ograniczenie kosztów to ważny czynnik dotyczący wydatków związanych z produkcją energii i zawieraniem umów handlowych na jej dostawę, ponoszonych w pierwszym etapie, który wymaga oceny i odpowiednich modyfikacji" - wyjaśniają analitycy Frost&Sullivan. "Obniżenie kosztów związanych z umowami jest możliwe, ale zależy od rozwiązań techniczno-operacyjnych"
Kolejny problem według analityków z Frost&Sullivan to jakość paliwa wyprodukowanego z biomasy - ze względu na jego objętość i wysoką zawartość wilgoci. Czynniki te powodują, że jakość tego paliwa nie jest stała. Polepszenie jakości biopaliw zostanie uzyskane poprzez wprowadzenie metod standaryzacyjnych.

Opracowanie „Strategiczna ocena rynków energii z biomasy w Europie” jest elementem Programu usługowego Partnerstwa dla Rozwoju Energii i Mocy, który obejmuje przeprowadzenie badań również na następujących rynkach: "Północnoamerykański rynek biomasy na rzecz wytwarzania energii", "Północnoamerykańskie rynki biomasy, odpadów i energii" oraz "Europejskie rynki elektrowni na bazie biomasy".

Źródło: Cire.pl


Wierzba ubogo wspierana

Polski rząd wesprze plantacje roślin energetycznych. Przeznaczył na to 8 mln zł.

Agencja Rynku Rolnego rozpoczęła zbieranie wniosków na „Pomoc do plantacji trwałych”. Mogą się o nią starać tylko ci, którzy założyli plantacje roślin energetycznych po 1 września 2007 r. I tylko wtedy, gdy wystąpili do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o unijną dopłatę do tych roślin. W tym roku w budżecie jest na to 8 mln zł. Dofinansowanie polega na zwrocie od 30 proc. do 50 proc. kosztów założenia 1 ha plantacji. Obejmuje cztery rośliny energetyczne: wierzbę, topolę, miskant i ślazowiec pensylwański.

Specjaliści od upraw energetycznych mają szereg wątpliwościo co do stanu przygotowanie tego programu. Uważają, że pomoc jest zbyt mała, źle przygotowana a poza tym trudna do uzyskania.

– Rządowe 8 mln zł wystarczy na wsparcie ok. 2000 ha upraw. Tymczasem, żeby za dwa lata osiągnąć unijny poziom 7,5 energii produkowanej ze źródeł odnawialnych, powinniśmy mieć 200 tys. hektarów wierzby czy topoli – twierdzo Ryszard Gajewski, prezes Polskiej Izby Biomasy. – Ponadto pomoc mogą uzyskać ci, których plantacje nie przekraczają 100 ha. Czyli nie wspiera się dużych producentów i dużych plantacji – wylicza Ryszard Gajewski, który sam ma ok. 100 ha wierzby energetycznej.

Wnioski o pomoc w ARR złożyło dotychczas siedmiu członków Agroenergii. – W ARR nikt nie potrafił udzielić żadnej merytorycznej informacji – zauważa Wojciech Ślenzak, prezes grupy producenckiej Agroenergia z Boguchwały na Podkarpaciu, skupiającej 35 plantatorów. I dodaje, że obawy plantatorów dotyczą także tempa wypłacania pomocy przez rządowe agencje.

Źródło : Rzeczpospolita


Energia za 100 mld funtów

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown zapowiedział wielkie inwestycje w odnawialne źródła energii - podała Informacyjna Agencja Radiowa.

Rząd brytyjski chce, aby do 2020 roku 15 proc. energii zużywanej w tym kraju pochodziło ze źródeł odnawialnych. Aby zrealizować ten plan Brytyjczycy chcą wykorzystać wiatr, fale i przypływy. Koszt przedsięwzięć związanych z inwestowaniem w odnawialne źródła energii wyceniono na Wyspach na 100 miliardów funtów.

Źródło: cire.pl


Węgiel użyźni ziemię

Najlepszą metodą wykorzystania biomasy w celach energetycznych jest jej rozkład termiczny- wynika z najnowszych badan magazynu internetowego Biomass and Bioenergy.


Zdaniem badaczy zamiast spalać bardziej opłacalne jest jej nagrzewanie w procesie rozkładu termicznego, w wyniku czego wydzielają się m.in. takie gazy energetyczne jak metan i wodór oraz powstaje wysoce kaloryczny węgiel drzewny. A ten można zakopywać w ziemi, gdzie służyłby do sekwestracji dwutlenku węgla, a wyodrębnione gazy spalać w celach energetycznych.

Metoda ta nazywa się sekwestracją czarnego węgla. Jej zalety oprócz zredukowania emisji CO2 to m.in. użyźnienie gleby pod przyszłe uprawy rolne czy lasy. Naukowcy uważają, że taki zwęglony materiał będzie zatrzymywał w glebie wodę i składniki odżywcze oraz stanie się siedziskiem mikroorganizmów użyźniających ziemię.

Zwęglone podłoże zmniejsza częstotliwość nawadniania i nawożenia gleby, wpływa również na zredukowanie emisji gazów cieplarnianych, pochodzących z procesów gnilnych zachodzących w ziemi, m.in. tlenku azotu o 40%.

Źródło: energetyka.x-tech.pl


Wartość biogazu wzrasta

Rynek producentów instalacji biogazowych w 2006 r osiągnął 2 miliardy euro, a wg prognoz firmy konsultingowej Helmut Kaiser w 2020r. jego wartość ma wynieść 25 miliardów euro.

Światowym potentatem w dziedzinie pozyskiwania energii z biogazu są Niemcy.

Tylko w 2006 roku powstało 900 nowych zakładów produkcji biogazu. Do 2020 roku wartość niemieckiego rynku instalacji do produkcji biogazu ma sięgnąć 7,5 miliarda euro, przy 30% eksporcie i zwiększeniu zatrudnienia do poziomu 85 tyś. pracowników. Oznacza to blisko 40% udział w rynku ogólnoświatowym

W Niemczech działa około 400 firm tej branży. Jej przychody osiągnęły w roku 2006 ponad 700 milionów euro, z czego około 10-15% stanowił eksport.

Rynki energii z biogazu rozwijają się także w USA czy Chinach.

Według raportu wytwarzanie i magazynowanie energii odnawialnej będzie najszybciej rozwijającym się sektorem energetyki w ciągu najbliższych 20 lat.

Dzięki zaklasyfikowaniu źródeł biogazowych do „czystych” źródeł energii, ich właściciele mogą korzystać z dotacji rządowych, co dodatkowo stymuluje branżę. W ciągu minionych 20 lat utylizowano biogaz w oczyszczalniach ścieków, rolnictwie czy przemyśle.

Źródło: energetyka-x.tech


Szansa na spełnienie unijnych dyrektyw

Budowa biogazowni jest szansą na zwiększenie udziału energii odnawialnej w polskim systemie energetycznym - uważa szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

Jak mówił Żelichowski podczas konferencji z udziałem naukowców, przedstawicieli izb gospodarczych, stowarzyszeń energetycznych, samorządowców oraz rolników, do 2020 roku udział energii odnawialnej w Polsce powinien wynieść 15 proc. Taki obowiązek nakłada na nasz kraj dyrektywa unijna. Biogazownie do produkcji paliwa wykorzystują odpady organiczne, odchody zwierzęce, biomasę roślinną.

Zdaniem Żelichowskiego - Czas budowy biogazowni jest niewspółmiernie krótszy od czasu budowy elektrowni atomowej czy węglowej.

Podobnego zdania jest Wojciech Adamczyk ze Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. W jego opinii system budowy biogazowni sprawdził się m.in. w Niemczech. "W ciągu ostatnich 8 lat Niemcy wybudowali ponad 3,7 tys. biogazowni o łącznej mocy ponad 3 tys. MW" - powiedział.

W środę w Sejmie, z inicjatywy wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, odbyła się konferencja. Jej uczestnicy zastanawiali się, w jaki sposób poprawić system przesyłowy w Polsce oraz jak sprostać wymogom unijnej dyrektywy o wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii.

Źródło: energetyka.x-tech.


Ciepłe kaloryfery nawet latem

Ceny na tym samym poziomie, więcej odbiorców, możliwość ogrzewania nawet latem a przede wszystkim mniej emisji dwutlenku węgla – to zalety nowej elektrociepłowni w Częstochowie, której właścicielem jest fiński Fortum.


Inwestycja prezentowana w fazie projektowej już w 2006 r., weszła obecnie w etap realizacji. Fortum podpisał już umowę z dostawcami najważniejszych urządzeń (kotła fluidalnego przystosowanego do łącznego spalania biomasy z węglem, z zachowaniem norm ekologicznych oraz turbiny). Planuję zakończyć budowę i uruchomić elektrociepłownię za dwa lata.

Fortum założyło, że nowa elektrociepłownia aż w 25 procentach będzie opalana biomasą. Chce w ten sposób przygotować się do roku 2015, gdy zaostrzą się unijne przepisy dotyczące ochrony środowiska.

- Jesteśmy jedną z firm energetycznych, które emitują najmniej dwutlenku węgla na jednostkę wyprodukowanej energii. – mówił Gazecie Wyborczej Piotr Górnik, prezes Fortum Częstochowa. - Po uruchomieniu elektrociepłowni jego emisja zmniejszy się także w Częstochowie.

A dzięki temu, że po uruchomieniu nowej elektrociepłowni Fortum wyłączy przestarzały obiekt przy ul. Brzeźnickiej.

Inwestorzy twierdzą, że nowa elektrociepłownia pozwoli utrzymać ceny ciepła na tym samym poziomie przez wiele lat. Przy jego stałych dostawach, bez względu na porę roku. Ponadto zamierzają zwiększyć liczbę odbiorców, zarówno w samej Częstochowie poprzez stworzenie nowych przyłączy jak i poza nią. Fortum oprócz ciepła będzie bowiem sprzedawał energię elektryczną także sieciom ogólnokrajowym.

W nowej elektrociepłowni pracę znajdzie 40 osób, przy budowie bloku zostanie zatrudnionych około 200 osób. Projekt obiektu jest już gotowy.

Fortum Częstochowa zatrudnia obecnie około 260 osób. Dostarcza ciepło dla około 200 tys. mieszkańców regionu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa


Wybrali pompę ciepła

O swoich doświadczeniach w budowie domu ekologicznego, z ogrzewaniem przy pomocy pompy ciepła opowiadają właściciele parterowego budynku. Więcej w Ładnym Domu.


W 100 procentach zielona

Taką energię będzie produkować zmodernizowana elektrociepłownia w Płońsku opalana zrębkami drewna. Według Energy Globe to najbardziej ekologiczna technologia.


Inwestycję sfinansowały NFOŚiGW oraz EkoFundusz. Ten pierwszy opłacił dostawę i montaż kotła parowego, turbiny parowej i inne dostawy sprzętów niezbędnych przy modernizacji płońskiej elektrociepłowni i podległego jej systemu.

W ciągu roku spalane będzie tu ponad 25 tys. ton biomasy zebranej z ok. 800 ha areału upraw roślin energetycznych. Dzięki temu zużycie węgla zmniejszy się o 70 proc., a do atmosfery przedostanie się 35 tys. ton dwutlenku węgla mniej, niż przy zastosowaniu tradycyjnych technologii.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Płońsku szacuje, że inwestycja przyczyni się do powstania 50-70 miejsc pracy.

Źródło: Parkiet


Drewno nie na biomasę


Kontrowersyjny zapis w projekcie rozporządzenia ministerstwa gospodarki. Z listy produktów uznawanych za biomasę mają zniknąć odpady z produkcji drewna.

Jerzy Pilarczyk, dyrektor obrotu paliwami Elektrowni Połaniec oceniając projekt zwraca uwagę w Rzeczpospolitej, że z odpadów drewna korzysta większość energetyki i nie można jednym ruchem przekreślać inwestycji poczynionych przez wytwórców w tym zakresie. Również przedsiębiorstwa z branży drzewnej nie są zadowolone z nowego pomysłu, bo obecnie energetyka jest jednym z ważniejszych odbiorców zrębków i trocin powstających przy produkcji wyrobów drzewnych.

Ponadto w projekcie ministerstwo proponuje wprowadzenie obowiązku zwiększenia udziału biomasy pochodzącej z upraw rolniczych i ich odpadów. W 2010 r. biomasa rolnicza ma stanowić 25 proc., a w 2014 r. już całość używanej przez energetykę biomasy. W tym przypadku eksperci zwracają m.in. uwagę, że uprawy roślin energetycznych będą konkurowały z sektorem biopaliw, co przełoży się na wzrost cen surowców rolnych, a w konsekwencji i żywności. A samo ministerstwo szacuje, że w związku z owymi zmianami w ciągu dziesięciu lat nastąpi wzrost cen energii o 20 proc.

Źródło: Rzeczpospolita


Zmniejszone limity emisji gazów cieplarnianych spowodowały wzrost cen biomasy – podaje Rzeczpospolita.

Limity – jak już wielokrotnie pisaliśmy- zmniejszyła unijna komisja. Tym samym w Polsce zakłady ciepłownicze (ich limity emisji w latach 2008 – 2012 zostaną zmniejszone średnio o 7 proc.) musza przestawić się na bardziej ekologiczne źródła pozyskiwania energii. Jednym z popularniejszych jest stosowanie jako surowca – właśnie biomasy. W ciągu ostatniego roku tona mokrej biomasy zdrożała ze 120 do 160 zł. Jednak problemem nie jest obecnie cena- a brak surowca. Jak powiedział Rzeczpospolitej Paweł Orlof, prezes Elektrociepłowni Będzin, znalezienie np. na Śląsku dużego dostawcy rolniczego surowca do produkcji energii nie jest proste.

Według szacunków ministerstwa rolnictwa, energetyka będzie w tym roku potrzebowała z upraw rolnych przynajmniej 330 tys. ton biomasy. Za dwa lata będzie to już prawie 2 mln ton, w następnych latach zaś wartość ta ma wzrastać o 1 mln ton rocznie.

Źródło: rp.pl


Ciepło z ziemi i powietrza

O tym jak dobrać pompę ciepła do potrzeb domowników; na co zwrócić uwagę przy wyborze modelu? Jakie wady i zalety mają pompy ciepła ziemne i powietrzne? Oraz wreszcie czy trzeba je połączyć we wspólny system ogrzewania z innymi źródłami energii? – na te i szereg innych pytań odpowiada artykuł w ładnym Domu.

Tekst i fotografie TU.


Śmieci to świetny interes

Rynek przerobu odpadów na energię elektryczną rozwija się doskonale - wynika z najnowszych badań firmy Frost&Sullivan.

Takie tempo ma się utrzymywać jeszcze przez 10 lat. W ciągu najbliższych – do 2012 r. – ilość nowych europejskich elektrowni przetwarzających odpady ma wzrosnąć o 100, a liczba śmieci trafiających do nich – o ok. 13 mln ton.

Badacze rynku twierdzą, że oprócz przyjętych w ostatnich latach odpowiednich i korzystnych dla tego sektora regulacji prawnych bardzo poważny wpływ na boom odpadowy ma sektor prywatny. Dawniej przetwarzaniem i utylizacją śmieci zajmowały się głównie służby publiczne, dziś coraz więcej prywatnych inwestorów widzi w tym niezły pieniądz.

Dla wszystkich ruch w interesie daje korzyści: śmieci nie ma, jest pozyskiwana dzięki nim energia, a rosnące zainteresowanie tą gałęzią biznesu to większy kapitał, co pozwala na budowę nowocześniejszych a co za tym idzie bardziej ekologicznych obiektów.

Źródło: Energetykaxtech.pl


Paliwo z cukru

Około 28 milionów euro kosztowało wybudowanie brytyjskiej fabryki bioetanolu. Kompleks powstał obok cukrowni British Sugar, bo będzie produkował biopaliwo – właśnie z cukru.

Każdego roku zakład będzie produkował 70 milionów litrów paliwa, wspomagając tym samym realizację rządowych zobowiązań w zakresie paliw odnawialnych. Zakładają one do roku 2020 uzyskanie 5% sprzedaży biopaliw na stacjach benzynowych.

Bio-fabryka zużywa 110 tysięcy ton brytyjskiego cukru, co stanowi nadwyżkę kontyngentu, który nie może być eksportowany z Unii Europejskiej. Nadwyżka w produkcji cukru i brak pozwolenia na export to główne czynniki, które przesądziły o budowie fabryki.

Bristish Sugar planuje już budowę kolejnej fabryki bioetanolu w Hull, na północy Anglii. Inwestycja ta ma kosztować 200 milionów. Wydajność fabryki osiągnie 420 milionów litrów paliwa. Surowcem w procesie produkcyjnym będzie pszenica.

Źródło: energy-daily.com; energetyka.xtech.pl


Energia z kukurydzy szansą dla Polski

- Jeśli zdołalibyśmy wykorzystać nasze zasoby rolnicze, to moglibyśmy być absolutnym liderem w zakresie pokrycia potrzeb energetycznych za pomocą rolnictwa energetycznego. Możemy być liderem europejskim, będziemy lepiej postrzegani przez Komisję Europejską, twierdzi prof. Jan Popczy z Instytutu Elektroenergetyki i Sterowania Układów Politechniki Śląskiej w Gliwicach i jest członkiem Komitetu Problemów Energetyki PAN w rozmowie z Rafałem Zasuniem z Gazety Wyborczej. Całość TU.


Łódzki klaster ekologiczny

Bioenergia – tak będzie się nazywał pierwszy w Łodzi klaster skupiający przedsiębiorców i naukowców zainteresowanych alternatywnymi źródłami energii.

Klaster tworzy już 21 firm, producentów a także instytutów naukowo-badawczych. Chcą produkować energię ze słońca, wiatru i biomasy. Na pierwszy ogień pójdzie energia słoneczna. Pod Skierniewicami ma powstać elektrownia zasilana panelami słonecznymi. Trwają poszukiwania terenu pod fermę wiatrową oraz przygotowania do ewidencji gruntów, na których możnaby uprawiać wierzbę energetyczną.

Źródło: Dziennik Łódzki


Energia ze słomy

Zieloną energię elektryczną będzie produkować ekologiczna elektrociepłownia, której budowa ruszy w przyszłym roku na obrzeżach Wałcza.

Do produkcji energii elektrycznej służyć będzie głównie słoma produkowana przez okolicznych rolników (do 20 tys. ton rocznie). Opróćz energii zakład będzie wytwarzał też węgiel drzewny. Władze elektrociepłowni planują sprzedawać go na Zachodzie, a energię w kraju.

80 proc. udziałów w spółce M-Plus powołanej do zbudowania elektrociepłowni ma Foksal Narodowy Fundusz Inwestycyjny, pozostały kapitał zakładowy jest w rękach osób fizycznych. Budowa na terenie 9 ha będzie kosztować 100 mln zł. Spółka uzyskała najwyższą w Zachodniopomorskiem dotację z UE w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego w wysokości 33,3 mln zł. Ponad połowa terenu inwestycyjnego 4,9 ha będzie stanowić obszar objęty Słupską Specjalną Strefą Ekonomiczną.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Szczecin


Ekologia w parku

Na blisko 300 hektarach Puławskiego Parku Przemysłowego pojawią się wkrótce wiatraki, szklarnie i rośliny – a wszystko ekologiczne.

Wiatraki będą dostarczać energię Zakładom Azotowym Puławy SA. Nie zaspokoi to całkowicie ich zapotrzebowania, ale dzięki energii wiatru zakład będzie oszczędzał na emisji trujących spalin.

Oprócz tego w parku powstaną szklarnie, w których będzie zużytkowany powstający w fabryce dwutlenek węgla a rosnąć będą rośliny energetyczne.
  • Około 50 hektarów zostanie przeznaczonych na produkcję szklarniową. Tego typu gospodarstwa korzystają już z produkowanego w Azotach dwutlenku węgla, jednak jest on dostarczany w butlach. Do usytuowanego obok fabryki gospodarstwa gaz będzie doprowadzany kolektorem – powiedziała w rozmowie z Kurierem Lubelskim Beata Kuryłowicz, dyrektorka departamentu do spraw PPP w Zakładach Azotowych.

Źródło: Kurier Lubelski


Przetarg na kocioł

Zespół Elektrowni Dolna Odra, do której należy szczecińska elektrociepłownia przymierza się do inwestycji w kocioł na biomasę. Koszt niebagatelny, bo ok. 250 mln zł.

Kocioł ma zastąpić dotychczasowe, tradycyjne kotły na węgiel. W przyszłym roku spółka ogłosi pierwsze przetargi.

  • Będzie to największa i najnowocześniejsza tego typu instalacja w Polsce – powiedział Gazecie Wyborczej Jerzy Kondratowicz, prezes ZEDO. Inwestycja zostanie sfinansowana dzięki kilku funduszom wspierającym przedsięwzięcia przyczyniające się do poprawy stanu środowiska. ZEDO już teraz zaczyna jednak rozglądać się za dostawcami tzw. biomasy, czyli roślin nadających się do spalenia w kotle (może to być na przykład kukurydza). W regionie zachodniopomorskiem odłogiem leży około 200 tys. ha ziemi, na której można uprawiać "energetyczne rośliny".

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin


Biomasa rośnie w siłę

W Polsce rośnie zainteresowanie biomasą jako źródłem energii. W ubiegłym roku faktyczne zapotrzebowanie na ten rodzaj paliwa dwukrotnie przekroczyło szacunki Polskiej Izby Biomasy.

Udział energii odnawialnej w łącznej produkcji energii zakładów energetycznych ma wynieść w tym roku 4,5%, w 2020 roku ma to już być 20%. Duży udział w tej produkcji będzie należał do biomasy, której wykorzystanie zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki ma wzrosnąć za kilka lat do 60%.

Według szacunków Europejskiego Stowarzyszenia Biomasy AEBIOM przeznaczenie pod uprawę roślin energetycznych od 20 do 40 mln hektarów spowoduje, że do 2020 roku produkcja biomasy w UE osiągnie wartość około 220 mln ton.

Rozwój rynku biomasy w Polsce od tego roku wspomagać będą dotacje do upraw przeznaczonych na cele energetyczne. Rolnicy, którzy zdecydują się na tego typu uprawy, mogą liczyć na dotację w wysokości prawie 170 zł za hektar ziemi przeznaczonej pod uprawę roślin energetycznych.

Źródło: ekoinfo.pl


Nowe źródła energii na usługach gmin

Biomasa, woda i wiatr – zielone możliwości uzyskiwania energii zainteresowały gminy znad Jeziora Czorsztyńskiego. Zastanawiają się nad współpracą z Zespołem Elektrowni Wodnych w Niedzicy.

ZEW jest inicjatorem współpracy z samorządami. Swoją ofertę: budowy małych elektrowni wykorzystujących biomasę, wodę lub wiatr skierował już do samorządowów lokalnych z Podhala i Spisza. Wstępną odpowiedź uzyskał już od władz gmin Łapsz Niżna, Czorsztyn i Nowy Targ. Delegacje z tych miejscowości wyjadą na tematyczną wizytę do Austrii, gdzie zobaczą jak jedna z tamtejszych gmin wykorzystuje zieloną energię na tyle, że jest samowystarczalna energetycznie, a nawyżki sprzedaje innym.

- Skoro Austriakom się udało, to i nam powinno. Na naszym terenie nie brakuje upraw, z których odpady nadawałyby się do wykorzystania w elektrowniach na biogaz. Szkoda byłoby nie skorzystać z pomocy, którą możemy otrzymać z Unii Europejskiej - powiedział Gazecie Wyborczej Robert Wodziak, koordynator projektu i sekretarz Urzędu Gminy w Łapaszach Niżnych.

Energetyczna samowystarczalność to łakomy kasek. Co z tego będzie miał ZEW? - Nasza firma ma fachowców i kapitał na wkład własny w przedsięwzięciu. Bez współpracy z gminami nie możemy jednak ubiegać się o dofinansowanie projektu z unijnych funduszy – powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą dyr. Leszek Bajorek z ZEW Niedzica.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Oprac. Urt


Elektrownia w Ostrołęce, należąca do Grupy ENERGA, uruchomiła instalację współspalania węgla energetycznego z biomasą

Instalacja współspalania węgla energetycznego z biomasą w Elektrowni Ostrołęka B została zaprojektowana i zbudowana w celu wytwarzania paliwowej mieszanki węglowo-biomasowej i podawania jej do kotłów Elektrowni Ostrołęka B w proporcjach 5-10 proc. biomasy do węgla. Zgodnie z założeniami projektowymi instalacja ma spalać rocznie około 20 tys. ton biomasy w postaci trocin oraz 30 tys. ton biomasy w postaci brykietów i pelet wyprodukowanych z odpadów pochodzących z leśnictwa, rolnictwa i przemysłu spożywczego. Biomasa spalana jest wraz z paliwem podstawowym na wszystkich trzech blokach 200 MW.

Przedsięwzięcie zrealizowano kosztem ok. 11 mln zł, z czego blisko połowa pochodziła ze środków NFOŚ. Inwestycję zrealizowano w bardzo krótkim czasie, tj. zaledwie siedmiu miesięcy. W pierwszej połowie 2007 roku rozpoczęto rozruch technologiczny całej instalacji.

Instalacja ta w skali roku umożliwi ostrołęckiej elektrowni wyprodukowanie dodatkowych 84 GWh zielonej oraz zmniejszenie emisji dwutlenku węgla z paliw kopalnych o 60 000 ton a dwutlenku siarki o 300 ton. O około 200 000 zł rocznie zmniejszą opłat za korzystanie ze środowiska wnoszone przez elektrownię

Zespół Elektrowni Ostrołęka produkuje energię zieloną w Elektrociepłowni w kotle fluidalnym, gdzie paliwem podstawowym jest kora z zakładów celulozowych i zrębki leśne. Inwestycja w instalację współspalania biomasy w Elektrowni Ostrołęka B pozwoliła podwoić dotychczasową produkcję energii zielonej - mówi Edward Siurnicki prezes zarządu ZEO SA.

- Plan modernizacji Zespołu Elektrowni Ostrołęka zakłada zwiększenie stopnia wykorzystania biopaliw. Docelowo zamierzamy wybudowanie w Ostrołęce nowych bloków o łącznej mocy 600-650 MW, a o ile operator systemu przesyłowego dostatecznie rozbuduje sieć przesyłową w północnej Polsce, będziemy w stanie nawet podwoić moc tej elektrowni - mówi Roman Pionkowski, wiceprezes zarządu ENERGA SA.

- Zamierzamy nadal intensywnie inwestować w wytwarzanie przyjazne środowisku naturalnemu. Spodziewamy się - choćby z powodu ograniczeń emisji środowiskowych (w tym limitów emisji CO2) - że będzie źródłem przewagi konkurencyjnej ENERGI - dodaje prezes zarządu ENERGA SA Barbara Klimiuk.

Jeszcze w tym roku Elektrociepłownia Elbląg, także należąca do Grupy ENERGA, rozpocznie prace przy budowie bloku na biomasę. Inwestycja, szacowana na ponad 100 mln zł, będzie największą w historii elbląskiej elektrociepłowni i jedną z największych w Polsce. Przedsięwzięcie polegać ma na wdrożeniu technologii spalania biomasy poprzez rozbudowę elektrociepłowni o dwa identyczne kotły parowe, opalane biomasą, o wydajności 2 x 40 Mg/h oraz o turbinę parową z generatorem mocy ok. 20 MWe. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na II połowę 2008 roku, natomiast oddanie bloku do eksploatacji pod koniec 2010 roku. Środki przeznaczone na ten cel pochodzić mają m.in. z Unii Europejskiej.

W ten sposób zakład chce sprostać przepisom dotyczącym emisji dwutlenku węgla, które zaczną obowiązywać w Polsce na początku 2008 r.

- Biomasę chcemy spalać razem z węglem. Będzie stanowić do 10 proc. używanego opału – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim Paweł Siepsiak, zastępca dyrektora MPEC.

Firma planuje przeprowadzenie akcji reklamowych, które będą miały na celu przekonanie rolników do podejmowania uprawy wierzby.

- Będziemy starali się przekonać rolników o opłacalności takiej inwestycji. Materiał opałowy będziemy pozyskiwać z terenów położonych w odległości do 50 km. Opłaty za ogrzewanie nie zmienią się. Pomimo że wierzba jest o wiele tańsza, trzeba będzie spalić jej dużo więcej – twierdzi Paweł Siepsiak.

Oprac. Urt

Źródło: Dziennik Wschodni


Prąd z buraków i starego masła

Do czego może się przydać przeterminowany ser? Np. do produkcji prądu. Austriacka firma Systrat Eco Doradztwo i Inwestycje w podciechanowskiej Gołotczyźnie chce wybudować zakład przetwarzający biomasę na energię.

Austriacy chcą zainwestować od 4 do 6 mln euro. Odpowiednią umowę podpisali z wójtem gminy Sońsk, na terenie której, leży Gołotczyzna. To szansa dla miejscowych rolników, którzy będą mogli sprzedawać zakładowi biomasę. A według Austriaków może to być m.in.: kukurydza, liście buraków cukrowych, czy właśnie przeterminowane przetwory spożywcze. Nowy zakład da pracę kilkunastu osobom a energia przez niego wytwarzana ma ogrzewać okoliczne domy.

Źródło: Gazeta.pl


Ekologicznie w Kozienicach

Zrębki, wióry, trociny, pelety i brykiety a także drewno – będą stanowić biomasę do spalania w Elektrowni Kozienice. Kilka dni temu ruszyła tam pierwsza tak nowoczesna instalacja w Polsce.


Elektrownia będzie spalać ok. 100 tys. ton biomasy rocznie. Koszt instalacji to ok. 9,3 mln zł, z czego połowa to środku z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Jak twierdzą władze Elektrowni dzięki tej inwestycji w skali roku ilości spalanego węgla zostanie zredukowana o 51 339 ton, emisja dwutlenku siarki spadnie o 615 ton, a dwutlenku węgla o 106 790 ton. W wyniku przejścia na biomasę Elektrownia będzie te placic mniej za korzystanie ze środowiska, średnio będzie to mniej o ok. 400 000 zł w skali roku. Elektrownia podkreśla, że inwestycja w instalacje do współspalania biomasy jest działaniem spójnym z innymi działaniami podjętymi w ostatnich latach w celu poprawy jakości środowiska.

Oprac. Urt

Źródło: Rzeczpospolita


Eksperyment z biogazem

Duńska firma Poldanor, która koło Słupska prowadzi przemysłową hodowlę świń, chce rozwinąć eksperymentalną dotychczas produkcję energii elektrycznej z biogazu.

Koszt zaplanowanych inwestycji sięgać może kilkuset milionów złotych. Działająca od dwóch lat biogazownia w Pawłówku ma moc 1,5 megawata. W najbliższym czasie ma zacząć działać kolejna taka jednostka, zaś łącznie Poldanor chce mieć 14 biogazowni.

Źródło: cire.pl


Blok na biomasę

Energa, największy w Polsce dystrybutor prądu zainwestuje w elbląską elektrociepłownię. Wybuduje tam specjalny blok wytwarzający ciepło z biomasy.

Rozpoczęcie inwestycji władze spółki planują na drugą połowę 2008 roku, całość zostanie oddana do użytku w 2010 roku. Firma chce uzyskac środki na budowę bloku z funduszy Unii Europejskiej. Budowa bloku pochłonie ponad 100 milionów złotych.

Dzięki temu region Elbląga, ogarnięty wysokim bezrobociem, które od lat niemal dwukrotnie przekracza średnią krajową, wzbogaci się o nowe miejsca pracy. Nie tylko w samej elektrociepłowni, bo będzie ona przecież kupować biomasę także od okolicznych rolników, którzy już zastanawiają się czy części swoich upraw nie przeznaczyć np. pod wierzbę energetyczną.

Elektrociepłownia Elbląg otrzyma też od Energy cztery elektrownie wodne: w Pierzchałach, Pieniężnie, Rakowcu i Braniewie o łącznej mocy niemal 4 MW.

Oprac. Urt

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto


Nowa elektrociepłownia będzie spalać biomasę

Ponad 9 proc. energii z nowoczesnej elektrociepłowni w Brzegu Dolnym ma pochodzić ze spalania biomasy.

To plany spółki Energetyka Rokita, która kilka dni temu podpisała z bankiem BGK umowę kredytową na 100 mln zł na budowę elektrociepłowni. Uruchomienie jej planowane jest na lipiec 2008r. Zakład będzie produkował nie tylko energię dla przedsiębiorstwa (w Brzegu jest siedziba koncernu PSS Rokita SA), ale także dla miasta.

Zarząd firmy prowadzi obecnie rozmowy z dostawcami biomasy. Są to głównie lokalni rolnicy hodujący wierzbę energetyczna, ale także dostawcy drewna. Prezes firmy Zbigniew Stawiński nie wyklucza też współpracy z rolnikami, część biomasy może bowiem pochodzić z produktów rolnych. Jesienią tego roku mają być podpisane pierwsze umowy.

Spółka Energetyka-Rokita wchodzi w skład PCC Rokita SA; przedsiębiorstwo ma siedzibę w Brzegu Dolnym, działa od ponad 60 lat. Jej branżowym inwestorem jest niemiecka firma PCC SE z Duisburga działająca na międzynarodowych rynkach surowców chemicznych, transportu, energii, paliw, tworzyw sztucznych i metalurgii.

Oprac. Urt

Źródło: wp.pl


Mcpaliwo z frytek

McDonald's – sieć restauracji fast-food postanowiła dodać do swojego wizerunku także element proekologiczny. Auta korporacji będą napędzane paliwem biodiesel pochodzącym m.in. z frytownic używanych w restauracjach McDonald.

Koncern zapowiedział, że zacznie przestawiać swoją flotę samochodową na ekologiczne paliwo od 20 samochodów w Wlk. Brytanii. Do firmy należy tam 155 aut.

Paliwo McDonald będzie się składało z 85 proc. oleju tzw. posmażalniczego i 15 proc. oleju rzepakowego. Olej posmażalniczy będzie zbierany z 900 punktów McDonald spośród 1200 obecnych w Wlk Brytanii.

Oprac. Urt

Źródło: biodiesel.pl


Na kłopoty – wiśnia

Polskie ciepłownie wykorzystujące w produkcji biomasę mają z nią duży problem. Na rynku brakuje paliwa. Dlatego niektóre z nich decydują się na bardzo niekonwencjonalne jego rodzaje, np. pestki wiśni.

Według danych z Polskiej Izby Biomasy w zeszłym roku z plantacji roślin energetycznych uzyskano 200 tys. ton biomasy. W tym roku zapotrzebowanie jest większe, bo na 2,1 mln ton. Tymczasem polskie plantacje roślin energetycznych zajmują kilka tysięcy hektarów, rzepaku i kukurydzy, których też można używać jako paliwa – kilkaset tysięcy. A potrzeba ok. 2,5 mln zasiewów.

- Także zapasy najpopularniejszego w Polsce paliwa – drewna są skromne - mówi Józef Nocoń, prezes chorzowskiej elektrociepłowni Elcho.

Dlatego niektóre z zakładów postanowiły podeprzeć się innymi surowcami. I tak Elektrociepłownie Warszawskie zamierzają używać m.in. pestek wiśni.

- Z dostawami pestek nie powinno być problemu. Dla zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego to jedynie niepotrzebny odpad. Natomiast ich wydajność energetyczna wbrew pozorom nie ustępuje miejsca wierzbie energetycznej - twierdzi rzecznik elektrociepłowni Maciej Zięba.

Jakie inne nietypowe produkty można wykorzystywać? Południowy Koncern Energetyczny eksperymentował z mączką kostną. Zdarzają się też łupiny słonecznika, a nawet odpady z produkcji herbaty malinowej. - Można wykorzystywać igliwie, odpady tytoniowe i opakowania drewniane, słomę - podpowiada Zięba.

oprac. Urt

Źródło: Gazeta Wyborcza


Pompy ciepła - energia z wnętrza ziemi

Promienie słoneczne ogrzewające ziemię, nie znikają w jej wnętrzu jak w czarnej dziurze. Ciepło pochodzące ze słońca jest w niej magazynowane i przy użyciu odpowiednich urządzeń można z niego korzystać. Potrzebna jest do tego pompa ciepła.

Pompy ciepła w przeciwieństwie do innych urządzeń grzewczych, takich jak piec olejowy, elektryczny, czy gazowy nic nie wytwarzają. Pobierają energię z otoczenia i jedynie oddają to, co pobrały. Nie bez powodu nazwane są dlatego pompami, a nie generatorami ciepła.

Jak to działa?

Zadaniem pompy ciepła jest pobranie z otoczenia niskotemperaturowej energii i podwyższeniu jej temperatury do poziomu umożliwiającego ogrzewanie budynków. Korzysta ona przy tym z energii elektrycznej. Jednak energia wymagana do napędu pompy jest około czterokrotnie mniejsza niż energia z niej uzyskiwana.

Pompa ciepła instalowana w domu ma wielkość niedużego kotła czy lodówki. Doprowadzane są do niej rury, obwód wymiennika umieszczonego w gruncie oraz obwód grzewczy. Niektóre urządzenia zdolne są do podgrzewania wody użytkowej, wtedy posiadają jeszcze jedną parę złącz. W gruncie umieszczany jest duży wymiennik ciepła, składający się najczęściej z kilkuset metrów rur, ułożonych w taki sposób, na jaki pozwala teren jego zainstalowania. W rurach znajduje się niezamarzający płyn, zazwyczaj glikol. Jest on schładzany w urządzeniu do niskiej temperatury a następnie puszczany przez rury umieszczone w gruncie. Przepływając przez nie ogrzewa się, odbierając ciepło z gruntu, który przez cały rok jest cieplejszy niż płyn. Następnie ciepło jest odbierane przez "serce" pompy ciepła, którym jest obwód identyczny, jak ten znajdujący się w lodówce.

W lodówkach i zamrażarkach ciepło jest "wypompowywane" z przechowywanych produktów (co obniża ich temperaturę) i oddawane do pomieszczenia, w którym stoi dane urządzenie. Pompa ciepła zastosowana do ogrzewania pomieszczeń "wypompowuje" ciepło o niskiej temperaturze (z gruntu lub powietrza na zewnątrz budynku) i po podniesieniu temperatury tego ciepła oddaje je do ogrzewanego pomieszczenia.

Schemat działania pompy ciepła
1) skraplacz, 2) zawór dławiący (lub kapilara), 3) parownik, 4) sprężarka

źrodło: pl.wikipedia.org 

Bezpieczna i czysta

Pompy ciepła pracują w miejscu swego zastosowania zupełnie bez emisji. Nie produkują sadzy, spalin i wszelkich innych szkodliwych produktów ubocznych. System ten nie wymaga konserwacji, nie grozi wybuchem jak piec gazowy i nie wydziela zapachu jak piec olejowy. Pracuje cicho i może być instalowany także w pomieszczeniach użytkowych, np. suszarni. Nie ma obaw, by wiszące tam np. ubrania pokryły się sadzą.

Pompa ciepła jest nowoczesnym i w pełni bezobsługowym urządzeniem, które samodzielnie może ogrzewać dom i zapewnić ciepłą wodę użytkową. Latem przy odpowiednim wykonaniu układu hydraulicznego pompa ciepła może zapewnić chłodzenie domu.

Oprac. Urt

Źródła:
ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl
www.krakterm.pl
www.mojaenergia.pl
www.energia-odnawialna.pl
pl.wikipedia.org


Biomasa wejdzie do polskich domów

Lider polskiej ekologii chorzowska elektrociepłownia Elcho zakończyła testy spalania biomasy. Energia uzyskiwania m.in. ze spalania wiórów drewnianych, brykietu i zrębów będzie produkowana na komercyjną skalę prawdopodobnie już w października tego roku.

Podczas testów spalono ok. 600 ton biomasy. Moc produkcyjna chorzowskiego kotła przystosowanego do biomasy pozwala na produkcję do 150 tys. MWh energii rocznie. To tyle, ile wynosi roczne zapotrzebowanie na energię elektryczną około 43 tys. średniej wielkości gospodarstw domowych.

EC Elcho jest częścią czeskiego koncernu CEZ, dla którego ekologiczne sposoby pozyskiwania energii, to jeden z elementów polityki firmy: dąży ona do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do powietrza.

W pierwszym kwartale tego roku łączna produkcja energii z biomasy w grupie CEZ wzrosła o 37,8% w stosunku do roku poprzedniego. Ilość użytej biomasy w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrosła o 41,6% i przekroczyła 74 tys. ton.Wśród należących do grupy CEZ zakładów największy udział w wykorzystaniu biomasy w pierwszym kwartale tego roku miały Elektrownia Skawina (25968 MWh), południowo-morawska Elektrownia Hodonin (18931 MWh), następnie znajdujące się na wschodzie Czech Elektownia Poříčí razem z Elektrociepłownią Dvůr Králové (14 926 MWh).

Oprac. Urt

Źródło: www.energetyka.xtech.pl


Nagroda za wzornictwo
Pompa geotermiczna Junkersa wyróżniona na targach branżowych ISH we Frankfurcie


Wydajność energetyczna i jakość technologiczna zawsze były podstawowymi kryteriami na rynku techniki grzewczej. Ostatnio jednak także wzornictwo staje się znaczącym czynnikiem sukcesu. Producenci urządzeń grzewczych coraz większą wagę przywiązują do wyglądu oferowanych produktów, które dobrze wkomponowują się we wnętrze nowoczesnego domu. Przykładem takiego urządzenia jest nowa generacja pompy geotermicznej Junkersa. Pompa została wyróżniona tytułem „Design Plus ISH 2005“ na wiodących targach branży grzewczej we Frankfurcie, ISH 2005.

Konkurs został zorganizowany przez Frankfurcką Radę Wzornictwa i Targi we Frankfurcie. Ośmioosobowe, międzynarodowe jury oceniło łącznie 249 zgłoszonych projektów. 38 produktów otrzymało renomowane wyróżnienia – wśród nich pompy geotermiczne marki Junkers. Wyróżnienia zostały przyznane w marcu 2005 roku przez Michaela Petersa, dyrektora Messe Frankfurt GmbH i Andreja Kupetza, dyrektora Rady Wzornictwa.

Na ocenę produktów składał się szereg cech takich jak: jakość wykonania, wybór materiału, wartość użytkowa, jakość techniczna, jakość ekologiczna i ogólna koncepcja. Atutem pomp geotermicznych jest duża energooszczędność i brak szkodliwości dla środowiska. W porównaniu z innymi technikami wykorzystującymi energię odnawialną, zależną od zmiennych czynników jak np. promieniowanie słoneczne i wiatr, pompy geotermiczne są prawdziwymi „długodystansowcami”. Przez cały rok wytwarzają ciepło potrzebne do ogrzania domu i podgrzewania wody. Poza tym ciepło ziemi jest dostępne bez ograniczeń i gratis.

Na targach ISH 2005 Junkers przedstawił pompy ciepła, wyposażone w nową generację sprężarek. Dzięki tym nowym sprężarkom, które zostały zaprojektowane specjalnie do użytku w pompach geotermicznych, urządzenia osiągają wskaźnik wydajności 4,9. Oznacza to, że przy zużyciu jednej kilowatogodziny energii elektrycznej uzyskuje się do 4,9 kilowatogodzin energii cieplnej.

Junkers zamierza wprowadzić nowoczesne pompy ciepła na rynek Polski na przełomie roku 2007 i 2008.

Spółka BBT Thermotechnik GmbH reprezentuje dział branżowy techniki grzewczej w Grupie Bosch. Konstruuje, produkuje i dystrybuuje wysokiej jakości urządzenia grzewcze takie jak przepływowe gazowe podgrzewacze wody, wiszące i stojące kotły c.o., kotły kondensacyjne, pompy cieplne, zestawy solarne oraz całą gamę wyposażenia do wymienionych urządzeń.
W roku finansowym 2006 BBT, przy zatrudnieniu wynoszącym ok. 12 900 pracowników osiągnęła obroty w wysokości 2,8 mld euro, w tym 64 proc. poza granicami Niemiec. BBT Thermotechnik posiada silne marki międzynarodowe (w tym markę Junkers) i regionalne oraz zróżnicowaną paletę produktów, które wytwarzane są w sumie w 19 fabrykach, w 9 krajach Europy i Ameryki Północnej.

W Polsce Junkers jako dział branżowy firmy Robert Bosch Sp. z  o.o. jest obecny od 1992 roku. Oferta handlowa Junkersa na polskim rynku składa się z kilku podstawowych grup produktów: gazowych podgrzewaczy przepływowych, gazowych kotłów grzewczych: konwencjonalnych oraz kondensacyjnych; z zamkniętą i otwartą komorą spalania, jedno- i dwufunkcyjnych; gazowych kotłów stojących oraz zasobników c.w.u. do współpracy z kotłami grzewczymi. Wszystkie urządzenia marki Junkers objęte są 3-letnim okresem gwarancji. Nową gamę produktów stanowią kolektory słoneczne, które pojawiły się w ofercie w bieżącym roku.


Więcej informacji: www.junkers.pl

Pytania dziennikarzy: Ewa Łukawska, tel. (022) 715 48 05, 0692 46 95 46, fax (022) 715 43 96, e-mail: ewa.lukawska@pl.bosch.com

Pytania czytelników: Infolinia Junkers, tel. 0 801 600 801, czynna
od poniedziałku do piątku w godz. 8.30 - 17.00

Internetowe forum prasowe: www.bosch-prasa.pl


Miliony za słomę

Giełdowa spółka ciepłownicza Praterm kupiła 92% udziałów w firmie Bio-energia, która zajmuje się produkcją biomasy.

Praterm zapłacił za udziały ok. 3 mln zł. A to dopiero początek,- chce bowiem zainwestowac w produkcję biomasy od 50 do 100 mln zł do 2013r. Ma też wydac kolejne 15 mln na przejecie kilku innych krajowych producentów biomasy.

W ciągu 10 lat Praterm chce osiągnąć roczną produkcję do 400 tys. ton słomy energetycznej, co jest odpowiednikiem 250 tys. ton węgla, albo 350 tys. ton brykietów i 50 tys. ton słomy.

Spółka chce produkować biomasę głównie na potrzeby własnych ciepłowni. Podstawa produkcji byłby miskantus, roślina cechująca się dużym przyrostem, odpornością na trudne warunki (nie potrzebuje gleby dobrej jakości), niską wilgotnością. Zbiór słomy miskantusa przeprowadza się zimą, a latem sprzęt rolniczy można wykorzystać do innych celów.

Spółka Bio-energia w 2006 roku miała 2,9 mln zł przychodów. Dzierżawi ponad 450 ha upraw (w tym 375 ha od środy). Posiada też 80 ha własnych upraw, w tym 40 ha miskantusa. Jest też operatorem 4 ciepłowni o mocy blisko 14 MW.

Oprac. Urt

Żródło: Rzeczpospolita

 

 
© Copyright 2007, Robert Bosch Sp. z o. o.