Jesteśmy na półmetku pożegnania z tradycyjnymi żarówkami. W sklepach nie ma już 100 i 75 –watówek, w tym roku znikną 60-tki. W 2012 roku na obszarze całej Unii Europejskiej w sklepach będą dostępne już tylko energooszczędne świetlówki.
To decyzja Komisji Europejskiej, według której całkowita rezygnacja z tradycyjnych żarówek w UE oznacza rocznie oszczędności porównywalne z produkcją prądu 10 średnich elektrowni. Odpowiada to zużyciu energii elektrycznej 11 mln gospodarstw domowych. W skali całej UE oznacza to 5-10 mld euro rocznie.
Ochrona i oszczędności
Klasyczna żarówka, która niewiele zmieniła się od jej wynalezienia w XIX wieku, zużywa tylko 5 proc. energii na światło - resztę traci na emisję ciepła. W polskich realiach wymiana tylko jednej żarówki 100 watowej na jej świetlówkowy odpowiednik to oszczędność 60 zł w ciągu roku. Wycofywanie żarówek będzie odbywało się stopniowo, sklepy będą mogły wyprzedawać swoje zapasy magazynowe, ale nie będą zamawiać kolejnych dostaw. Tym samym wygaśnie produkcja tradycyjnych żarówek. Wycofanie z rynku dotyczyć tez będzie najmniej wydajnych halogenów klasy C - będą wycofane w roku 2016.
Działania KE maja na celu nie tylko oszczędności, ale i ochronę środowiska. Szacuje się, że gdyby w każdym gospodarstwie domowym używane były tylko lampy energooszczędne oraz urządzenia elektryczne klasy A i wyższej (A+, A++), do atmosfery trafiałoby 15 milionów ton dwutlenku węgla mniej. A przypomnijmy, że Unia Europejska zobowiązała się do roku 2020 ograniczyć o 20 proc. zużycie energii, co pozwoli zmniejszyć emisje CO2 o 15 mln ton rocznie. Będzie to następstwo realizacji głównego celu pakietu klimatyczno-energetycznego, – redukcji emisji CO2 o 20 proc.
Przyszłościowe LED-y
Alternatywnymi źródłami światła są m.in.: ulepszone żarówki halogenowe; efektywne kompaktowe lampy fluorescencyjne o przedłużonej trwałości (CFL - nazywane potocznie żarówkami energooszczędnymi) czy diody LED. Wszystkie one zapewniają znaczne ogólne oszczędności dla użytkownika dzięki mniejszemu zużyciu energii (średnio o ok. 50-80 %), nawet po uwzględnieniu wyższego kosztu ich zakupu.
Jednym z przykładów ulepszonych żarówek jest nowy produkt Philipsa. To żarówka wykorzystująca diody LED - 17-to watowy model EnduraLED A21. Porównując ją z klasyczną żarówką 75-cio watową, wyliczono że w samych Stanach Zjednoczonych można by zaoszczędzić 5220 megawatów. To natomiast oznacza koszty niższe o 630 milionów dolarów rocznie. Poza tym, znacznie zmniejszyłaby się emisja dwutlenku węgla do środowiska - w równym stopniu co za sprawą usunięcia blisko miliona samochodów z dróg.
Żarówki LED według raportu firmy Masters & Holland są „najbardziej przyszłościowymi" źródłami światła do 2025 roku, zarówno w domach jak i biurach. Diody LED są jednak dość drogie. Przyczyną jest technologia produkcji. W zależności od mocy żarówki koszt tej technologii stanowi od 30 do 60 proc. jej ceny. Jednak naukowcy z Departamentu Energii USA oraz inżynierowie z małej, kalifornijskiej firmy badawczo-rozwojowej Bridgelux zmniejszyli koszt produkcji żarówek LED o 75 proc. Do ich wytwarzania zastosowano technikę stosowaną w produkcji procesorów do telefonów komórkowych i komputerów. Cenę żarówki LED o mocy stanowiącej ekwiwalent tradycyjnej żarówki 60 wat, nowa technologia zmniejszyła z 40 USD do 18 USD. Bridgelux planuje także opracowanie zintegrowanego układu sterującego, co powinno przynieść dalszy spadek kosztów. Jak przewidują inżynierowie z Bridgelux, nowe żarówki LED pojawią się na rynku za około 2-3 lata.
Za diodami LED przemawiają także ich właściwości. Światło z nich jest najbardziej zbliżone do słonecznego, co ma niebagatelne znaczenie dla psychiki. Łatwo też je regulować a żywotność oświetlenia LED sięga do 50 tysięcy godzin (korzystając z niego przez 6 godzin dzień w dzień, zużyje się po 20 latach). LED potrzebuje do 85% energii mniej niż oświetlenie konwencjonalne.
Świecące ściany
Oprócz wymienionych już alternatywnych dla żarówek źródeł światła, naukowcy pracują nad jeszcze nowocześniejszymi. I tak zespół pod kierownictwem prof. chemii Richarda McCullougha z Carnegie Mellon University w Pittsburghu w USA opracował rodzaj polimerów, dzięki którym za około dekadę w centrach biurowo-usługowych, marketach, hipermarketach oraz wielkopowierzchniowych obiektach logistycznych oświetlenie liniami żarówek zastąpi świecenie ścian i powierzchnia na suficie - poinformowała agencja Bloomberg. W rozwiązaniu proponowanym przez badacza, nowe źródła światła, zbudowane z przekształconych ekranów o dużej powierzchni, montowane byłyby w sufitach i ścianach budynków. Ekrany te, przy masowej produkcji, byłyby 150% droższe niż obecne rozwiązania oświetleniowe, ale pobierałyby znacznie mniej energii. Łatwiejsze byłoby operowanie nimi np. rozjaśnianie i ściemnianie, w zależności od światła na zewnątrz i od pory dnia. Rozwiązaniem McCullougha interesuje się Departament Energii USA. Według agencji Bloomberg pierwszy budynek z nowymi źródłami światła miałby powstać w Filadelfii. Będzie to prawdopodobnie magazyn i centrum logistyczne należące do jednej z instytucji rządowych.
Diody LED (ang. light emitting diodes), które dziś mają zaledwie 3 proc. udziału w rynku oświetleniowym, mają szansę stać się w przyszłości dominującą technologią oświetleniową. Analiza firmy doradczej Frost & Sullivan pt. „Światowy rynek oświetlenia LED”, wskazuje, że rynek ten w 2010 roku osiągnął przychody rzędu 491,1 mln dolarów. W roku 2017 szacuje się je na 1 895,5 mln dolarów.
Źródło: WP.pl , www.benchmark.pl, www.administrator24.info, wnp.pl
Historia:
Żarówkę wynalazł i zaprezentował publiczności w 1879 r. Thomas Alva Edison. Pierwsze żarówki miały skrętkę zbudowaną z włókna węglowego, które uzyskiwano ze zwęglonego włókna drewna bambusowego. Skuteczność żarówek pod koniec XIX w. wynosiła 2 lm/W przy trwałości około 600 godzin świecenia. Mimo że dzisiejsza 100- watowa żarówka ma wydajność siedmiokrotnie wyższą i świeci średnio przez 1000 godzin, nadal nie można jej nazwać wydajnym źródłem światła, ponieważ pochłania bardzo dużo energii i jedynie niewielką jej część (2–5%) przekształca w światło. Reszta pobranej energii elektrycznej uwalniana jest w postaci ciepła.
Źródło: www.swiatlo.tak.pl